Australijski kryzys gazowy

1585916525 janko ferlic unsplash

fot: Janko Ferlić/Unsplash

Zmiana sprzedawcy gazu nie wymaga wymiany licznika czy instalacji i odbywa się bez przerw w dostawie gazu

fot: Janko Ferlić/Unsplash

Jak dotąd górnicza Australia swoimi dostawami surowców łagodziła kryzysowe sytuacje na świecie. Jej zasoby, nie do końca jeszcze zbadane wystarczały tak, dla własnych ich potrzeb, jak i dla reszty świata, na czym kraj ten bogaci się nieustannie. W stosunku do surowców stałych jest to nadal rzecz aktualna.

Znacznie gorzej jest z gazem ziemnym, który powszechnie jest wykorzystywany w gospodarstwach domowych, tak na wsi, jak i w aglomeracjach miejskich. Na rynku gazu ziemnego jest coraz trudniejsza sytuacja spowodowana jego z jednej strony eksportem skroplonego gazu do Europy, a z drugiej ostrą zima przede wszystkim w stanie Wiktoria.

Sytuacja ta spowodowała, że zapotrzebowanie na gaz ziemny dla celów ogrzewania wzrosło do rekordowych poziomów. Jest to szczególne wyzwanie dla nowego australijskiego rządu, który doszedł do władzy na hasłach dekarbonizacji i transformacji energetycznej. Podjęte próby zapobieżenia kryzysowej sytuacji gazu ziemnego nie rokują większej poprawy.

Dyrektor generalny Santos australijskiego monopolisty gazowego Kevin Gallagher, powiedział, że wiodąca firma ma ograniczone możliwości sprzedaży gazu na rynku, a większość dostaw jest związana z kontraktami długoterminowymi. Stwierdził on, że „Wszystko, co mam w tej chwili dostępne, ponad to, co obecnie produkuję, to 15 odwiertów w Cooper Basin, które chcemy podłączyć tak szybko, jak to możliwe, co wprowadzi na rynek bardzo mało gazu, i to naprawdę zastępuje naturalny spadek w naszych obecnych odwiertach produkcyjnych”.

Kolejna zła wiadomość nadeszła 6 czerwca, kiedy poszukiwawcza firma gazowa Western Gas poinformowała w poniedziałek, że jej odwiert poszukiwawczy Sasanof-1 w Australii Zachodniej nie znalazł żadnych węglowodorów, co jest dużym rozczarowaniem z powodu jednej z najuważniej obserwowanych kampanii wiertniczych w Australii w tym roku.

Feralny odwiert poszukiwawczy kosztował od 20 do 25 milionów dolarów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.