Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 539.57 USD (-0.05%)

Srebro

76.91 USD (+1.04%)

Ropa naftowa

112.23 USD (+1.17%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+1.07%)

Miedź

6.28 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.40 PLN (-0.19%)

KGHM Polska Miedź S.A.

339.45 PLN (+1.03%)

ORLEN S.A.

145.12 PLN (+2.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.30 PLN (+2.23%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.29 PLN (+1.80%)

Enea S.A.

20.14 PLN (-1.56%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.30 PLN (-1.39%)

Złoto

4 539.57 USD (-0.05%)

Srebro

76.91 USD (+1.04%)

Ropa naftowa

112.23 USD (+1.17%)

Gaz ziemny

3.02 USD (+1.07%)

Miedź

6.28 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

115.80 USD (+2.93%)

Australijczyki (Hanysy i Gorole łączcie się w uśmiechu! - 30)

Piyknie Witóm! Podobno – bo niy wiym tego na pewno – we Australiji potrzebujóm chopów do roboty na grubach. Podobno szukajóm ich u nos. Jo pamiyntóm jednego wojewody, kiery godoł, że załatwi bezrobotnym górnikóm robota na Alasce. Możno lepiyj, że – jak to u nos – skóńczyło sie na godce, bo na Alasce jest pierónym zimno, nó i jest to – trza se pedzieć – pierónym daleko. Do Australiji tyż blisko niy ma, ale za to jest ciepło. Ino że czasym za ciepło.

 

Jo żech ta był lot tymu, bydzie 16 i potkoł (spotkałem) niyjednego berkmóna (górnika) uod nos. Niykierzi sztajgli (awansowali) fest wysoko. Taki fajny inżynier, co robiył kiejś (kiedyś) ta na „Brzeszczach”, był mynadżerym we wielgim kóncernie uod rudy żeleźnyj. Nojwiynkszy szpecjalista uod opali tyż ta uod nos przijechoł. Kopoł te kamyczki, majóntku sie dorobił a tak sie na tym zno, że je za nojwiynkszego ekszperta. A ku tymu (do tego) mo priwatne muzeum opali.
 

Australijczyki, to śmieszny noród je; radzi sie zakłodajóm (lubią się zakładać) uo bele co, żyjóm se pomalućku i wice tyż majóm dość szykowne (niezłe) – niy powiym. Jedyn taki wic 16 lot tymu uosprawioł (opowiadałem), żech we radyjoku a potym uón na roztómajty muster (w różnej postaci) dó mie nazot (z powrotem) trefioł. Napisza Wóm go tak, jakech go słyszoł.


Pewien Australijczyk z żoną wypoczywał na plaży. A trzeba Wam wiedzieć, że wiele Australijek dalece odbiega od jakichkolwiek kanonów kobiecego piękna. Australijczyk z nudów grzebał w piasku, gdy nagle wyczuł jakiś gładki przedmiot. Po chwili wydobył starą butelkę, wyrzuconą przez morskie fale. Była zakorkowana i zalakowana, a także dość ciężka. „Nic tylko stare wino” – pomyślał Australijczyk. Z niemałym trudem ją odkorkował, a gdy to już uczynił, z butelki wydobył się dym i natychmiast przemienił się w piękną Dżinę – to rodzaj żeński Dżina.
 

– Spełnię twoje życzenie – powiedziała Dzina.
– Jak to życzenie – żachnął się Australijczyk – każdy wie, że powinny być trzy życzenia.
– Tylko, że ja nie jestem Dżiną arabską, tylko żydowską i nie jestem taka rozrzutna, jedno…
 

Australijczyk pomyślał chwilę, a potem z torby wyjął mapę świata, rozłożył ją i powiada:
– No dobrze Dżina, jak jedno to jedno. To teraz patrz tylko. To jest świat. I gdzie nie spojrzysz, to na tym świecie same nieszczęścia. Wojny, śmiertelne choroby, bieda, zbrodnie… Ty zrób tak, żeby to się natychmiast zmieniło. Żeby ludzie byli szczęśliwi. Żeby wszędzie żyli w pokoju i dostatku…
– Nie, no! Czyś ty zwariował?! To za trudne zadanie. Ja tego nie dam rady zrobić. Wymyśl coś łatwiejszego i normalnego, bo tyko dureń chce naprawiać świat i uszczęśliwiać wszystkich ludzi.
 

Australijczyk zaczął myśleć intensywnie, a przy tym niespokojnie błądził wzrokiem. Nagle jego spojrzenie padło na leżącą obok i śpiącą w najlepsze żonę.
– W takim razie Dżina, popatrz na moją żonę. Ty spraw, żeby ona się przemieniła, żeby miała nogi jak Sofia Loren, biodra jak Marlin Monroe, biust jak Gina Lollobrigida, twarz Audrey Hepburn i żeby była jak Brigitte Bardot.
Dżina spojrzała na żonę Australijczyka, skrzywiła się i rzekła:
– Wiesz co, może lepiej daj jeszcze raz tę mapę…
 

Tak się przy okazji zastanawiam czy wymienione przed chwilą aktorki i dziś jeszcze stanowią kanon kobiecej urody? I czy na pewno wszyscy wiedzą, o kim mowa?
A co do dowcipów o „naszych zagranicą” to jest kilka znakomitych. Jeden z nich pamięta czasy, gdy nasze firmy budowały kopalnie w Afryce.
 

Na takim długim kontrakcie w Nigerii był też Ecik. Trwało to 2 lata i w tym czasie ani razu nie odwiedził domu, bo gorzej się wtedy podróżowało i było drogo. A wkrótce po jego wyjeździe Ecikowo urodziła dziecko. Chłopczyka. Mulatka. Śliczne było dzieciątko, tylko jak mężowi po powrocie wytłumaczyć, że to jego? „Coś się wymyśli” – powtarzała sobie Ecikowo w myślach, ale niczego nie wymyśliła. W dniu powrotu męża, żeby odwlec nieco trudną chwilę, schowała ponadrocznego już synka do szafy. Ponieważ powitanie i rozpakowywanie prezentów się przeciągało, dziecko niepostrzeżenie wyszło z ukrycia i dalejże grzebać w Ecikowych walizach. Zajęty żoną Ecik nagle spostrzegł ciemnoskóre dziecię, pobladł, poczerwieniał i znów pobladł, a następnie przez zaciśnięte zęby wycedził:
 

– Pieróna, pieróna jasnego… Przeca godołżech tyj motyce wyraźnie, coby mi go niy pakowała…
 

Kora bosko z tóm karóm!
(Skaranie boskie z tą taczką)
 

Downo tymu Ecik najón sie do roty na grubie. Sztajger kozali mu wozić karóm bergi (kamienie) na podszybie. Ecik jedzie a kara nic ino piszczy i zgrzito jak hurma (tłum, zgraja) dusz przeklyntych i diosków sto: dżit – piii, dżiiit – piii. Po poróch (kilku) godzinach roboty Ecikowi już w łebie zgrzytało i piskało: dżiiit – piii, dżit, dżiit – piiipi… Po poruch dniach tego Ecik dostoł tików nerwowych. Poczyno nim skryncać i trzónść choćby (jakby) krympfów (padaczka, epilepsja) dostowoł. Gymba mu sie trzósła jak świński galert (galareta z nóżek). Uoczami mrugoł, zymbiskami zgrzitoł… Aż noreszcie niy strzimoł, polecioł do sztajgra i sie zwolnił. Praje szukali ludzi do roboty na grubach we Niymcach, na Westfaliji. (Popatrzcie moi drodzy; to się działo przed II światową wojną a jakby dzisiaj…) Ecik tyż pojechoł. W Essen, jak już zjechoł na dół, sztajger mu pedzioł:
 

– Und du, Her Ecik, bydziecie mit der kara wozić bergi nach podszybie…
– Ja’wohl Her sztajger! – uodpedzioł piyknie po niymiecku Ecik, ale zarozki se tyż spómnioł tyn sztres ze piyrszyj roboty. Zagryz zymbiska, w gowie (w myślach) se policzył wiela zarobi, chycił sie kary i ciśnie. A kara zarozki: dżit – pipi, dziiiit – pii… – zaczyna (zaczęła) zgrzitać i piszczeć. Ino tak troszka inakszyj, po niymiecku… Ecik tyż zarozki nazot dostoł tamtych tików i nerwów. Ale: „fynfciś, fufciś, w markach płacóm” – belóntało (kołatało) mu sie po łebie. A kara: dżiiit – piii, dżiiiit – piii…
Po tydniu Ecik mioł tego za dużo: „Abo piynióndze, abo zdrowie”- pomyśloł. „Zdrowie” – i polecioł do sztajera.
– Her sztajger, jo się chca zwolnić!
– A warum – spytoł sie sztajger – wollen du sie zwolnić?
– Bo jak ich faren, to kara machen: dżiiit – piii, dżiiiit – piiii… Jo móm kopfszelónt (w głowie mi się miesza) i nerwy kaput…
– Aber nein Her Ecik – uodpedzioł sztajger – du szie niy zwolniocie; ich werse Dich raus! Bo du szie arbeiten niy chce! Bo jak du by szie arbeiten chciało, to kara must machen: dżit- pi, dżit- pi, dżit-pi….
 

I może wystarczy już o zarobkowej emigracji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kierowco, w Katowicach uważaj na drodze. To tu jest najwięcej stłuczek w kraju

Katowice, Rzeszów i Opole to miasta wojewódzkie z najwyższą liczbą zdarzeń drogowych (wypadków i kolizji) w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. 

Nowa struktura właścicielska Huty Częstochowa. Węglokoks i wojsko łączą siły

18 maja 2026 roku w Hucie Częstochowa podpisane zostały dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej spółki. Po uzyskaniu zgody Prezesa UOKiK oraz zamknięciu transakcji Agencja Mienia Wojskowego i WĘGLOKOKS S.A. obejmują udziały w Hucie Częstochowa.

Rozpoczęły się prace nad studium zagospodarowania Strefy Centrum w Jastrzębiu-Zdroju

Prawie 14 hektarów w samym sercu miasta – właśnie tyle obejmuje Strefa Centrum, która w ubiegłym roku wróciła do zasobów miejskich. Teren położony pomiędzy ulicami Warszawską, Północną, Sybiraków oraz Porozumienia Jastrzębskiego od lat budzi duże zainteresowanie mieszkańców. Nadszedł czas na planowanie tego, jak w przyszłości będzie wyglądało nowe centrum Jastrzębia-Zdroju.

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.