Australia: Show Day nie dla górników

fot: Wacław Turek/ARC

W Emerald, w mieście górników i rolnik Show Day jest okazją dla świętowania głównie przez tych ostatnich

fot: Wacław Turek/ARC

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Jak co roku w pierwszym tygodniu czerwca w Emerald odbył się Show Day. Jest to dzień wolny od pracy dla mieszkańców tego górniczo-rolniczego miasta i najbliższej okolicy.

Niestety, górnicy muszą jednak pracować w czasie Show Day. Inaczej niż przed laty, kiedy to robili sami sobie wolne. Po prostu organizowali w tym dniu... strajk. A powodów ku temu zawsze znaleźli sporo.

Dni wolne od pracy mają mieszkańcy i innych miejscowości w Australii, tyle tylko że przypadają one w różne dni w roku.

Show Day to takie skrzyżowanie polskich Dni Miasta, festynu, odpustu i targu. Do świętującej miejscowości przyjeżdżają wtedy karuzele, straganiarze z różnymi łakociami i gadżetami, a miejscowe firmy pokazują to, co oferują klientom. Lokalni sprzedawcy samochodów czy maszyn rolniczych prezentują swoje auta i traktory. Inni kupcy także wystawiają swoje maszyny.

Są karuzele, ale tylko dla dzieci. Są też stoiska z watą cukrową i pieczonymi ziemniakami. Nie może również zabraknąć strzelnic. Australijską specyfiką są różne pokazy zwierząt hodowlanych, z konkursami na najlepsze czy najładniejsze. Dla młodocianych kowbojów organizowane są pokazy jazdy konnej oraz łapania na lasso krów i cielaków. Odbywają się różne zawody, np. w rąbaniu drewna.

Występują także zespoły muzyczne, przy muzyce których uczestnicy Show Day bawią się do północy, popijając piwo i inne napoje alkoholowe z... puszek.

W Emerald w tym roku wystawców było mało, ale w nieodległym - jak na australijskie realia - Brisbane zajmują oni ze swoimi towarami duży obszar. Wesołe miasteczka też są tam liczniejsze, a i pokazów oraz różnego rodzaju zawodów również jest więcej.

Wstęp na teren Show Day jest płatny.

Show Day jest szczególnym dniem dla okolicznych farmerów. Nie zawsze mają oni czas na spotkania i zabawy całymi rodzinami, a to święto daje im taką okazję. Dlatego zjawiają się tłumnie. Można ich rozpoznać z daleka po typowo farmerskim ubiorze - koszule w kratę, kapelusze i buty kowbojskie.

Show Day kończy się pokazem ogni sztucznych.

W galerii: Migawki z Show Day w mieście górników i rolników - Emerald, czerwiec 2013 r. (zdjęcia: Wacław Turek - portal górniczy)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.