Gmina chciałaby przypomnieć górniczą przeszłość zalewu Nakło-Chechło

fot: Tomasz Rzeczycki

Zachodnia część zalewu Nakło-Chechło

fot: Tomasz Rzeczycki

Kiedyś była tu kopalnia odkrywkowa piasku podsadzkowego. Od ponad pół wieku w jej miejscu funkcjonuje rekreacyjny zalew. W razie pozyskania zewnętrznych środków finansowych, gmina przewiduje postarać się o tablice informujące m.in. o historii tego miejsce.

Położony na północnych obrzeżach Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego zalew Nakło-Chechło to najpopularniejsze miejsce letnich kąpieli w okolicach Tarnowskich Gór. Jak co roku przed sezonem gmina Świerklaniec poczyniła przygotowania i prace porządkowe.

- Nad zalewem Nakło-Chechło teren w rejonie cypla i dojazdu do rybaczówki od strony Miasteczka Śląskiego został uporządkowany. Wycięte zostały porastające ten teren gęste krzaki. Dzięki współpracy gminy Świerklaniec z Nadleśnictwem Świerklaniec pojawiło się kilka nowych ławeczek z drewnianych bali oraz stoły. Docelowo ma ich być kilkanaście. Należy pamiętać, że gmina Świerklaniec dzierżawi teren OW Zalew Nakło-Chechło od Lasów Państwowych, a grunt ten stanowi użytek leśny. W praktyce oznacza to, że inwestycje realizowane przez gminę na terenie zalewu są niemożliwe lub ograniczone do poziomu zapewniającego utrzymanie istniejącej infrastruktury. W trakcie sezonu jak zwykle będą pobierane opłaty parkingowe. Pod warunkiem dobrej pogody inkasenci będą pracować codziennie, a ich praca ma na celu przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa w razie ewentualnej ewakuacji oraz przejazdu służb uprzywilejowanych, takich jak: karetka, straż, policja. Jeżeli chodzi o miejsca wyznaczone do kąpieli, to będą one w miejscach niezmienionych względem 2022 r. Będzie także zapewniona obsługa tych miejsc przez ratowników WOPR - wylicza Benedykt Guzy z Urzędu Gminy Świerklaniec.

W roku 2023 gmina nie planuje wykaszania roślinności wodnej, tak jak to miało miejsce rok wcześniej.

Zalew Nakło-Chechło został oficjalnie udostępniony społeczeństwu pod koniec czerwca 1970 r. po zagospodarowaniu zalanego wyrobiska piasku podsadzkowego, wydobywanego tu na potrzeby przemysłu węglowego. Nad brzegiem jeziora próżno jednak jak na razie szukać tablic informacyjnych opowiadających o historii tego miejsca, czy o jego genezie. Jest szansa, że to się zmieni.

- Mamy oczywiście świadomość, że zalew Nakło-Chechło powstał w miejscu wyrobiska piasku oraz znamy historię powstania tego sztucznego zbiornika. Posiadamy nieliczne fotografie pochodzące z początku lat 70. XX w., jednak jest ich zbyt mało, żeby stworzyć tego typu tablice informacyjne. Do tego potrzebna byłaby pomoc pasjonatów, którzy posiadają niezbędne materiały. Konieczna byłaby także konsultacja naukowa. Przygotowanie tablic informacyjnych jest świetnym pomysłem, który był już przez gminę rozważany. Złożyliśmy fiszkę projektową dotyczącą przeprowadzenie inwestycji nad zalewem oraz w zabytkowym parku w Świerklańcu, aby pozyskać środki zewnętrze z Krajowego Planu Odbudowy. W razie przyznania środków takie tablice informacyjne powstaną nad zalewem Nakło-Chechło - informuje Benedykt Guzy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.