Atom: warunki finansowe niezbędnym elementem programu

fot: wikipedia

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma mieć moc 3 000 MW i być wyposażona w reaktor najnowszej generacji III lub III +. Koszt budowy szacowany jest na 35-55 mld zł

fot: wikipedia

Polska Grupa Energetyczna powinna jak najszybciej przedstawić warunki finansowe projektu jądrowego - uważa Gerard Wolf, wiceprezes EDF, największego na świecie operatora elektrowni jądrowych. W jego ocenie, to najważniejszy z brakujących jeszcze elementów tego programu.

Jak mówił w środę podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego w Warszawie Wolf, program finansowy każdego projektu jądrowego to dla potencjalnego inwestora najważniejsza rzecz. Inwestor powinien mieć pewność, na jakich warunkach projekt będzie realizowany, przygotowanie takich warunków zajmuje zaledwie kilka miesięcy - przekonywał wiceprezes EDF.

Wolf ocenił, że przemysł jądrowy jest gotowy do realizacji polskiego projektu, a ramy prawne też są właściwie ustalone. Jednak aby realizować terminy zapisane w najnowszej strategii PGE, na uzupełnienie wszystkich brakujących elementów programu w praktyce został rok.

Strategia zakłada, że do 2030 r. PGE chce mieć dwie elektrownie jądrowe o mocy 6000 MW. Grupa zakłada, że będzie w nich miała większościowe udziały, za optymalne uznaje zaangażowanie na poziomie 75 proc., reszta ma należeć do innych inwestorów.

- Między podjęciem ostatecznej decyzji inwestycyjnej a uruchomieniem elektrowni upływa około dziesięciu lat: przetarg na technologię trwa dwa lata, prace przygotowawcze kolejne dwa, między wylaniem pierwszego betonu a uruchomieniem mija następne pięć lat - mówił Wolf.

Jego zdaniem jakieś opóźnienia po drodze nie są wielkim problemem, ale żeby uruchomić pierwszy reaktor w 2023 r. - a całą elektrownię do 2025 r. - ostateczną decyzję inwestycyjną należy podjąć w 2013 r.

W strategii PGE energia jądrowa jako działające źródło mocy pojawia się w 2025 r. Nie ma jej natomiast w zestawieniu dla roku 2020. Dyrektor ds. Strategii i Rozwoju spółki PGE Energia Jądrowa Marcin Ciepliński wyjaśniał, że oznacza to, iż elektrownia zacznie działać między 2020 a 2025 rokiem. "W zestawieniu dla 2020 r. energia jądrowa i tak by się nie pojawiła. Dziś wiadomo, że między 2021 a 2023 r. musimy zakończyć budowę pierwszego bloku, żeby cała elektrownia była skończona w 2025" - powiedział.

Ciepliński zaznaczył, że terminy w strategii PGE są oparte na rachunku ekonomicznym, który wskazał, "w którym momencie w mixie paliwowym Grupy pojawia się oczywiste miejsce na energetykę jądrową". Wyjaśniał, że harmonogram programu jądrowego nie powinien być zbytnio napięty, bo może się to okazać niekorzystne dla inwestora. Dostawcy postawieni przed krótkim terminem budowy mogą zażądać bardzo wysokiej ceny - podkreślał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.