Atom w Pątnowie to projekt biznesowy

1667232283 seul2

fot: Twitter MAP

- Będziemy budować swoją elektrownię w Wielkopolsce po to, aby zapewnić Polakom dostęp do czystej energii po akceptowalnej cenie - zaznaczył Wojciech Dąbrowski

fot: Twitter MAP

- To projekt biznesowy - mówi prezes PGE Wojciech Dąbrowski o planie budowy wraz z ZE PAK i koreańskim KHNP reaktorów jądrowych w Pątnowie. Według właściciela ZE PAK Zygmunta Solorza, wszyscy inni potencjalni partnerzy byli gorsi od Koreańczyków.

Spółki ZE PAK, PGE i koreański koncern KHNP podpisały w poniedziałek w Seulu list intencyjny ws. opracowania planu budowy w Pątnowie elektrowni jądrowej w oparciu o koreańską technologię reaktorów APR 1400.

Jednocześnie Ministerstwo Aktywów Państwowych i Ministerstwo Handlu, Przemysłu i Energii Korei Płd. zawarły porozumienie ws. współpracy i poparcia dla projektu budowy w Pątnowie. Memorandum to podpisali minister handlu, przemysłu i energii Korei Płd. Lee Chang-Yang i minister aktywów państwowych, wicepremier Jacek Sasin.

Jak mówił dziennikarzom prezes PGE Wojciech Dąbrowski, jest to projekt czysto biznesowy. - Ostateczne decyzje zapadną w sytuacji, gdy poznamy plan rozwoju. Zgodnie z listem intencyjnym, harmonogram przygotowania wstępnych dokumentów jest napięty. W najbliższych miesiącach będziemy analizować, czy Pątnów spełnia warunki geologiczne. W tym czasie opracujemy też model finansowy i budżet - zaznaczył Dąbrowski.

Główny akcjonariusz i szef rady nadzorczej ZE PAK Zygmunt Solorz powiedział dziennikarzom, że badał rynek energetyki jądrowej, i inni potencjalni partnerzy byli gorsi od Koreańczyków. Pytany, dlaczego zdecydował się na pełnoskalowy projekt jądrowy, a nie na reaktory klasy SMR Solorz zauważył, że reaktory tego typu to dopiero przyszłość, w ogóle jeszcze nie ruszyły.

W poniedziałek ZE PAK poinformował o wypowiedzeniu umowy o współpracy ze spółkami MS Innovation Impulse i Synthos Green Energy, która zakładała utworzenie wspólnej spółki w celu budowy w Pątnowie reaktorów typu BWRX-300. Projekt ten, opracowany przez amerykańsko-japońską firmę GE-Hitachi jest zaliczany do SMR - małych reaktorów modułowych. Pierwszy ma powstać w Kanadzie.

Jak zastrzegał prezes PGE, ostateczne decyzje o podjęciu dalszych kroków zapadną po opracowaniu planu rozwoju. - Plan jest wymagający i ambitny. Udział kapitałowy będzie określony w odrębnych umowach, przede wszystkim umowie inwestycyjnej. Dziś za wcześnie na ten temat mówić - zaznaczył Wojciech Dąbrowski.

Podkreślał jednocześnie, że nie będzie to projekt konkurencyjny do realizowanego przez państwową spółkę PEJ w technologii amerykańskiej. - Będziemy budować swoją elektrownię w Wielkopolsce po to, aby zapewnić Polakom dostęp do czystej energii po akceptowalnej cenie - zaznaczył.

Dąbrowski zapewnił, że jeżeli decyzja o realizacji projektu jądrowego zapadnie, to w perspektywie długofalowej PGE nie zamierza rezygnować z jakichkolwiek inwestycji w OZE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".