Atom: Szwajcaria zamknie swoje elektrownie do 2034 roku

Szwajcaria ma zamiar zamknąć swoje elektrownie atomowe do 2034 r. - poinformowano w Bernie. Poszczególne zakłady będą wyłączane stopniowo. Jest to reakcja na wydarzenia w Fukushimie, gdzie wiosną br. doszło do awarii jednej z japońskich elektrowni atomowych. Rząd szwajcarski zamierza też zamrozić plany rozwojowe energetyki jądrowej.

Szacuje się, że wycofanie się z energetyki jądrowej będzie kosztować ten kraj do 3,8 mld franków szwajcarskich (około 3,1 miliardów euro).

Z decyzji rządu najbardziej zadowoleni są Socjaldemokraci, Zieloni oraz Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna. Politycy tych partii wyrazili opinię, że jest to dobry krok w kierunku rozwijania energetyki opartej o źródła odnawialne. Rząd w Bernie już ogłosił chęć wspierania rozwoju rentownych elektrowni wodnych i innych odnawialnych źródeł energii w celu uzupełnienia strat wynikających z rezygnacji z energii jądrowej. Nie wykluczono także importu energii elektrycznej.
Jak zapowiedziano, Szwajcaria może czerpać w przyszłości energię pochodzącej z paliw kopalnych przy jednoczesnym poszanowaniu celów ustanowionych w ramach polityki zmian klimatu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.