Atom: potrzeba podziemnego składowiska odpadów?

fot: ARC

Przez pewien czas wszystkie reaktory chińskie zostały zatrzymane i po sprawdzeniu stanu bezpieczeństwa ponownie włączone do pracy

fot: ARC

Do dziś nie mamy w Polsce podziemnego składowiska odpadów promieniotwórczych, natomiast mamy dobre warunki geologiczne, by takie składowisko mogło istnieć; warto w tym kierunku prowadzić dalsze badania - uważa prezes Państwowej Agencji Atomistyki Andrzej Przybycin.

Prezes PAA wziął udział w środę we Wrocławiu w jednym z paneli dyskusyjnych zorganizowanych w ramach cyklu regionalnych konferencji konsultacyjnych dotyczących rządowego projektu Polityka Surowcowa Państwa (PSP). Spotkanie we Wrocławiu dotyczyło III Filaru PSP: "Pozyskiwanie surowców z odpadów, ich zamienniki oraz rekultywacja i remediacja".

Przybycin podkreślił, że dziś nie mamy w Polsce podziemnego składowiska odpadów promieniotwórczych. -  Mamy natomiast dobre warunki geologiczne, by takie składowisko mogło istnieć. To jest problem, który w Polsce jest w pewnym zawieszeniu () jest duża grupa odpadów, dla których najlepszą lokalizacją byłyby głębokie miejsca w strukturze geologicznej, w tym kierunku powinno się prowadzić dalsze badania, to powinno znaleźć się w Polityce Surowcowej Państwa - mówił Przybycin.

Dodał, że odpady promieniotwórcze staną się wyzwaniem w momencie, kiedy Polska zdecyduje się na budowę elektrowni jądrowej. - W pierwszym okresie te odpady przechowywane są na terenie elektrowni, ale później trzeba znaleźć dla nich miejsce. Jeżeli chcemy mieć energię jądrową, musimy mieć głębokie składowisko odpadów - wskazał.

Prezes PAA przypomniał również, że jedyne w Polsce, płytkie składowisko odpadów radioaktywnych znajduje się w Różanach w woj. mazowieckim. - Ono jeszcze będzie działać przez 4 do 7 lat i będziemy musieli znaleźć nową lokalizację - powiedział.

Przybycin w kontekście budowy składowiska podkreślił, że Polska ma również potencjał rozwoju produkcji radiofarmaceutyków. W kraju powstaje 18 proc. światowej produkcji Molibden-99 - izotopu niezbędnego do wytwarzania radiofarmaceutyków.

Zaprezentowany jesienią ub. roku projekt Polityki Surowcowej Państwa jest efektem pracy międzyresortowego zespołu, którego przewodniczącym jest Główny Geolog Kraju, pełnomocnik rządu ds. polityki surowcowej państwa, wiceminister środowiska Mariusz Orion Jędrysek, przy wsparciu Polskiej Akademii Nauk. Projekt po uzgodnieniach międzyresortowych trafił do przewidzianych na około rok konsultacji społecznych. Podlega równocześnie rozbudowie - o załączniki czy rządowe programy (np. przyjęty w ub. roku Program rozpoznania Geologicznego Oceanów).

PSP jest teraz konsultowana podczas regionalnych konferencji, które - jak podkreślił - Mariusz Orion Jędrysek mają służyć udoskonaleniu projektu.

Według resortu środowiska wejście w życie PSP ma mieć znaczący wpływ na rozwój technologii, stworzenie ułatwień gospodarczych i podatkowych dla przedsiębiorców, zwiększenie świadomości społecznej w zakresie gospodarki surowcami, pozyskiwanie surowców poza granicami kraju, bezzbiornikowe magazynowanie substancji w górotworze oraz pozyskiwanie surowców z odpadów (gospodarka o obiegu zamkniętym) i wykorzystanie energii geotermalnej.

Wypracowany dotąd projekt polityki surowcowej zawiera m.in. plan działań zmierzających w tym zakresie do świadomego oddziaływania na gospodarkę; ma także stworzyć narzędzia, które pozwolą skutecznie prognozować zjawiska ekonomiczne i umożliwią elastyczną reakcję państwa np. na nagłe zmiany na światowym rynku surowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.