Atom: poradziecka pułapka ciągle groźna na Litwie

1524580340 ignalin iae lt

fot: iae.lt

Unieszkodliwienie reaktora typu "czarnobylskiego" kosztować będzie Litwę ponad 3,4 mld euro

fot: iae.lt

Litwini powoli rozbierają poradziecką elektrownię jądrową Ignalina. Prace zaplanowane na kolejne 20 lat będą kosztowały kilka miliardów euro. To pierwszy na świecie proces całkowitej likwidacji elektrowni tego typu.

Elektrownia jądrowa Ignalina na Litwie działała w latach 1983-2009. Dwa bloki z radzieckimi reaktorami typu RBMK o mocy 1500 MW każdy były największymi tego typu obiektami jakie kiedykolwiek powstały.

Reaktory RBMK od dawna nie są już budowane, kilka pracuje jeszcze w Rosji. Typ ten został wyparty przez reaktory wodne, znacznie bardziej bezpieczne, mniej skomplikowane i potencjalnie łatwiejsze w rozbiórce z powodu odmiennej konstrukcji.

"Czarnobylski" typ reaktora - unieszkodliwienie za 3,4 mld euro
To właśnie RBMK uległ awarii w Czarnobylu i ze względu na obawy o bezpieczną eksploatację Ignaliny, jednym ze zobowiązań Litwy przy wejściu do UE było zamknięcie siłowni. Prąd z Ignaliny przestał płynąć z końcem 2009 r., wtedy ruszyły też przygotowania do likwidacji siłowni z finansową pomocą UE. Koszt rozbiórki okazał się bowiem zbyt wysoki dla niewielkiej Litwy. Dziś ocenia się go na 3,4 mld euro do 2038 r., uwzględniając inflację. Dotychczas wydano 1,1 mld, z czego Litwa wyłożyła 14 proc.

- Rozbiórka Ignaliny to operacja unikalna na skalę świata, nigdy wcześniej nie likwidowano w całości siłowni z reaktorami tego typu - tłumaczy w rozmowie z PAP dyrektor generalny elektrowni Audrius Kamienas.

Odkażanie złomu w hali maszyn
Z kilkusetmetrowej długości hali maszyn zdemontowano już część wyposażenia, m.in. olbrzymie turbogeneratory o łącznej mocy 3 tys. MW. Elementy, które mogły się stykać z promieniotwórczymi materiałami muszą w trakcie rozbiórki zostać odkażone, zanim trafią np. na złom. Z całej elektrowni od 2010 r. usunięto 45 tys. ton stalowych i betonowych konstrukcji i elementów. To tylko niewielka część, bo do budowy zużyto milion m sześc. betonu i 200 tys. t stali.

Największym wyzwaniem pozostają dwa reaktory - opróżnione już z radioaktywnego paliwa i powoli demontowane od góry. Jednak pod kilkumetrowej grubości pokrywami leżą siedmiometrowej wysokości rdzenie z grafitu, który wskutek pracy stał się radioaktywny.

Rdzenie radioaktywne wciąż bardzo groźne
Kamienas podkreśla, że z tym, co znajduje się nad i pod rdzeniem, Litwini poradzą sobie sami. To m.in. 10 tys. t stali i 12 tys. t betonu. Ale sposobu, jak poradzić sobie z 3,8 tys. t grafitu zamierzają poszukać na zewnątrz, rozpisując odpowiedni przetarg na najlepszy pomysł na demontaż tak olbrzymich struktur z radioaktywnego materiału. Rozpoczęcie najtrudniejszego etapu rozbiórki planowane jest na 2022 r. Około 2026 r. ma ruszyć wyburzanie.

Osobnym problemem są różnego rodzaju radioaktywne odpady, od słabo aktywnych materiałów i części, po najbardziej aktywne wypalone paliwo - w sumie ok. 50 tys. m. sześć. Aby nie przewozić zbyt daleko niebezpiecznych ładunków, postanowiono utworzyć - w promieniu 1,5 km od elektrowni - dziewięć składowisk o różnym przeznaczeniu. Większość z nich już działa, m.in. dwa składy wypalonego paliwa, gdzie co tydzień trafia specjalny stalowy pojemnik z paliwem.

Składowiska odpadów pracują bez przerwy
W Ignalinie jest ponad 21,5 tys. prętów paliwowych, z których na składowisko trafiło już około połowy. Reszta czeka w basenach obok reaktorów i w miarę spadku aktywności jest pod wodą ładowana do pojemników, które trafiają na składowisko. Tam - przy wyśrubowanych środkach ostrożności - są one szczelnie zamykane i wielokrotnie kontrolowane zanim trafią do specjalnej hali. Inny problem stanowią znajdujące się w basenach pręty uszkodzone w trakcie eksploatacji jeszcze w latach 80. Wymagać będą specjalnej procedury.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.