Atom opóźniony, gaz ryzykowny, OZE niestabilne. Węgiel musi zostać w krajowym mikście energetycznym

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wrzesień to pora wielu mniej codziennych wydarzeń, nie tylko w górnictwie. W ostatnich tygodniach liczne konferencje i Dni Salamandry na Słowacji. Październik zaczął się od konferencji w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym, zatytułowanej Energy Days, a poświęconej szeroko rozumianym zagadnieniom energii i energetyki.

Mniej było takich typowych konferencyjnych referatów, za to dużo było wystąpień panelowych i publicznej wymiany poglądów. Zostałem zaproszony do rozmowy jeden na jeden na temat energetyki węglowej i górnictwa węglowego. Mówiłem jako ostatni z rozmówców w obecności kilku zaledwie widzów, ale rozmowa była rejestrowana. Przed wystąpieniem wysłuchałem m.in. wywiadu na temat magazynów energii, potrzeby ich budowania i barier, które utrudniają ich powstawanie. Rozmówczyni była bardzo dobrze przygotowana i mówiła z przekonaniem.

Energia atomowa opóźniona o lata. Czy węgiel jest jedyną opcją na stabilne zasilanie?

Węglowy fragment był inny, bo najpierw występował jeden z liderów górniczych związków zawodowych, kolejno były prezes Polskiej Grupy Energetycznej i wreszcie piszący te słowa. Wszyscy byliśmy zdania, że węgiel kamienny powinien zostać w krajowym mikście energetycznym, ponieważ do czasu uruchomienia elektrowni jądrowych, a to stanie się niestety nieprędko, musimy dysponować stabilnym zasilaniem. Tym bardziej, że słychać o tym, że pierwsza atomówka jest opóźniona już o kilka lat. Koreańczycy wycofali się z budowy kolejnej. I co z tego, że intensywnie zwiększane są moce w tzw. pogodozależnych źródłach energii elektrycznej, czyli fotowoltaiki i elektrowni wiatrowych? Niestety, bez wielkich magazynów energii marnujemy coraz więcej energii elektrycznej wytwarzanej z wiatru i słońca. Bez względu na porę dnia i czy świątek, czy piątek, nasz kraj potrzebuje energii elektrycznej, ale jest pewien stały poziom zapotrzebowania na energię i co najmniej dla tego poziomu warto jest stosować źródła wytwarzania energii pracujące stabilnie, jak elektrownie jądrowe czy cieplne oparte na konwencjonalnych paliwach. Bodaj w lipcu tego roku pierwszy raz w historii większość wyprodukowanej w naszym kraju energii elektrycznej pochodziła ze źródeł odnawialnych, ale ciągle zużywaliśmy dużo energii elektrycznej z elektrowni cieplnych, czyli z węgla kamiennego, brunatnego i gazu ziemnego.

Kilkanaście lat temu reprezentowałem Polskę na konferencji w podberlińskim Schloss Genshagen, gdzie tłumaczyłem, dlaczego ponad 90 procent energii elektrycznej wytwarzamy w Polsce z węgli kopalnych. Jako argumentów użyłem kwestii związanych z bezpieczeństwem energetycznym, bo przecież złoża węgla kamiennego i brunatnego są w Polsce i drogi transportu węgla do elektrowni mamy pod kontrolą. A poza tym większa ilość kopalń zmniejsza ryzyko związane z chwilowym spadkiem wydobycia w jednej z nich, a nawet kilku. Ciekawe było to, że obecni na konferencji Francuzi głośno podkreślali, że te argumenty ich przekonują, a Niemcy wtedy traktowali to jako coś naturalnego. Moimi oponentami byli głównie polscy ekolodzy. Przedstawiciel niemieckiego rządu, mówiąc o energetyce odnawialnej, zwracał uwagę, że ze względu na niestabilność wiatru i słońca… rosło uzależnienie niemieckiej energetyki od importowanego gazu ziemnego. Zapamiętałem to jako przestrogę. A dziś stało się modne i wspierane budowanie nowych energetycznych bloków gazowych mających swoje zalety, ale wykorzystujących w większości importowany gaz. Dziś tylko kilkanaście procent zużywanego u nas gazu pochodzi z krajowego wydobycia! Jak łatwo przerwać dostawy, pokazuje przykład Nord Streamu.

Umowa społeczna nie zostanie dotrzymana. Jaki los czeka polskie kopalnie?

W tej sytuacji istniejące jeszcze elektrownie węglowe wydają się nadzieją na utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego i taki był ton wypowiedzi wspomnianych wyżej rozmówców na Energy Days. Różniliśmy się w jednym, czyli w ocenie polskiego górnictwa węgla kamiennego. Moim zdaniem nie zostaną dotrzymane zapisy umowy społecznej dotyczące dat zakończenia wydobycia w kopalniach wydobywających węgle energetyczne. Powodem nie jest niczyja zła wola, ale możliwości utrzymania wydobycia w tych kopalniach – od lat wydobycie w wielu kopalniach spada. A za tydzień dokończę tę historię…

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dokumenty z zakładów górniczych, mapy, fotografie kopalń. Już wkrótce będzie można je zobaczyć

Jak wyglądały dawne kopalnie? Jak zmieniał się przemysł na Górnym Śląsku? Co mogą nam powiedzieć historyczne mapy, dokumenty techniczne i fotografie? Odpowiedzi kryją się w archiwalnych materiałach, które dziś, dzięki digitalizacji, zyskują nowe możliwości wykorzystania. Specjalny projekt prowadzi Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Wybrano wykonawcę Tramwaju na południe Katowic

Firma Budimex S.A. - z ofertą o wartości 356,8 mln zł - została wybrana do realizacji tzw. Tramwaju na południe, czyli budowy nowej linii tramwajowej o długości ok. 4,6 km z węzłem przesiadkowym Kostuchna, drogą dla rowerów poprowadzoną niemal wzdłuż całej trasy oraz parkingami Park&Ride i Bike&Ride. Po uprawomocnieniu wyboru wykonawcy i podpisaniu umowy, ten będzie miał 30 miesięcy na wykonanie inwestycji.

Węzeł Chorzów na A4 czeka przebudowa. Umowa już podpisana

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) podpisała umowę na przebudowę skrzyżowania łącznic węzła Chorzów z drogami lokalnymi przy autostradzie A4. Inwestycję o wartości ponad 5,6 mln zł zrealizuje firma Strabag Infrastruktura Południe z Wrocławia, a prace mają się zakończyć w III kwartale 2027 roku - informują w GDDKiA.

Zadowoleni przetwórcy ropy naftowej i koksu. W gospodarce powiało lekkim optymizmem

W gospodarce powiało lekkim optymizmem głównie za sprawą przyspieszenia tempa napływu nowych zamówień do firm sektora przetwórstwa przemysłowego - poinformowało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC).