Atom: o jedną lokalizację dla elektrowni mniej

1454390603 wydma lubiatowska

fot: www.niedlaatomuwlubiatowie.pl

"Obszar Wydmy Lubiatowskiej, na którym PGE EJ1 planowała budowę elektrowni jądrowej, jest jednym z najpiękniejszych terenów wydmowych w kraju oraz podlega ochronie w ramach europejskich dyrektyw: siedliskowej i ptasiej" - napisali ekolodzy

fot: www.niedlaatomuwlubiatowie.pl

Spółka PGE EJ, odpowiedzialna za budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, zrezygnowała z jej ulokowania w Choczewie w województwie pomorskim - wynika z zawiadomienia Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Spółka PGE EJ 1, odpowiedzialna za przygotowanie i budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej o mocy 3750 Mwe, prowadziła badania w trzech potencjalnych lokalizacjach: "Choczewo" i "Lubiatowo-Kopalino" (gmina Choczewo) oraz "Żarnowiec" (gminy Gniewino i Krokowa); w województwie pomorskim.

Jak wynika z poniedziałkowego (1 luty) oświadczenia, PGE EJ będzie prowadziła badania środowiskowe i lokalizacyjne w dwóch lokalizacjach: "Lubiatowo-Kopalino" i "Żarnowiec". Jak podkreśliła, ostateczna decyzja o rezygnacji zapadnie po tym, jak Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyda postanowienie, że spółka będzie mogła badać dwie pozostałe lokalizacje.

Informację o rezygnacji w lokalizacji "Choczewo", na terenie której znajduje się Wydma Lubiatowska z satysfakcją przyjęli ekolodzy z Greenpeace Polska, którzy uznali, że wycofanie z tych planów, "to ważny sukces mieszkańców Pomorza, naukowców i organizacji ekologicznych".

- Mieszkańcy od lat alarmowali o oczywistym zagrożeniu dla Wydmy Lubiatowskiej, PGE zajęło aż kilka lat jego uwzględnienie. Jest to przejawem bałaganu organizacyjnego towarzyszącego inwestycji. Bałaganu, który może przyczynić się do dalszych opóźnień i dalszego zwiększenia kosztów. Cały program jądrowy, opóźniony już o kilkanaście lat, może pochłonąć nawet 160 miliardów złotych - skomentował decyzję ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego w Greenpeace Polska Iwo Łoś.

"Obszar Wydmy Lubiatowskiej, na którym PGE EJ1 planowała budowę elektrowni jądrowej, jest jednym z najpiękniejszych terenów wydmowych w kraju oraz podlega ochronie w ramach europejskich dyrektyw: siedliskowej i ptasiej" - napisali ekolodzy.

Według wcześniejszych zapowiedzi PGE EJ badania środowiskowe miały rozpocząć się wczesną wiosną br. Mają one potrwać minimum rok i objąć wszystkie okresy rozwoju kluczowych gatunków i siedlisk, natomiast część lokalizacyjna badań ma trwać dwa lata i będzie miała kilka etapów. Niektóre z badań będą wymagały instalacji urządzeń do pomiarów np. z zakresu meteorologii (potrzebne będą maszty meteorologiczne) czy monitoringu sejsmicznego (czujniki rozstawiane w regionie). Podał, że te ostatnie badania są już prowadzone na obszarze lokalizacji. Będzie przeprowadzony też monitoring hydrogeologiczny i hydrologiczny, czyli monitoring wód powierzchniowych; badania obejmą też strefę morską.

Według harmonogramu właściwa budowa pierwszego bloku powinna ruszyć w 2020 r. Jak zapewniało byłe kierownictwo resortu gospodarki, pierwszy prąd z elektrowni miałby popłynąć w 2025 r. Media podają znacznie odleglejsze terminy - 2029, a nawet 2031 r.

W listopadzie ub. roku spółka ta zapowiedziała, że tzw. przetarg zintegrowany (ma w nim być wyłoniony dostawca technologii reaktora, dostawca usług w zakresie prowadzenia i utrzymania ruchu elektrowni jądrowej wraz z programem budowy kompetencji w PGE EJ 1, dostawca paliwa, dostawca kapitału oraz wsparcia w pozyskaniu finansowania) miał być ogłoszony do końca 2015 r. Spółka informowała też, że do udziału w tym przetargu zgłosiło się pięciu kluczowych graczy rynku jądrowego. Chodzi o GE-Hitachi Nuclear Energy Americas LLC, Korea Electric Power Corporation, SNC-Lavalin Nuclear, Inc. Westinghouse Electric Company LLC oraz Electricite de France/Areva. Jak dotąd przetargu nie ogłoszono.

Choć minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił niedawno, że program energetyki atomowej w Polsce będzie kontynuowany, dodał jednocześnie, że oznacza to, iż w każdej chwili musimy być gotowi do takiej inwestycji. Tchórzewski mówił, że choć mamy potencjał badawczy i naukowy, to jednak stoimy przed dylematem, w jakim tempie mielibyśmy realizować budowę elektrowni atomowej, zważywszy na inne, lecz bardzo pilne potrzeby polskiej energetyki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cyberzagrożenia dotyczą też górnictwa. Ruszyły prace zespołu

W Wyższym Urzędzie Górniczym w Katowicach ruszyły prace nad wytycznymi z zakresu cyberbezpieczeństwa dla polskiego górnictwa.

Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Sejmik Województwa Śląskiego wyraził wolę podjęcia działań zmierzających do przejęcia przez województwo pełnego prowadzenia Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach. Obecnie placówka jest wspólną instytucją kultury Świętochłowic i województwa śląskiego, ale miasto zdecydowało o zakończeniu współprowadzenia. Świętochłowickie muzeum ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.

Kopalnia dostanie 50 mln zł na zakup kombajnu "continuous miner"

Prawie 50 mln zł pożyczki i dotacji od NFOŚiGW otrzyma Kopalnia Soli "Kłodawa" na zakup m.in. kombajnu górniczego - poinformowała w poniedziałek spółka.

Rozmawiali o przyszłości Koksowni Jadwiga. „Ma istotne znaczenie dla Zabrza”

Co dalej z zabrzańską Koksownią Jadwiga? Odbyło się kolejne spotkanie dotyczące przyszłości zakładu.