Atom: Litwa prosi zagranicę o ochronę przed białoruską siłownią

1495633680 ostrovets minenergo gov by

fot: minenergo.gov.by

Komisarz Marosz Szefczovicz podczas pobytu w Wilnie oglądał z balonu pobliską budowę siłowni atomowej na Białorusi w Ostrowcu

fot: minenergo.gov.by

Litwa zwróciła się w piątek (26 maja) do zagranicznych dyplomatów o poparcie jej starań o wstrzymanie budowy w pobliżu granicy elektrowni atomowej w białoruskim Ostrowcu i jej dążeń, by bezpieczeństwo obiektu zbadali zagraniczni eksperci.

- Litwa zwraca się z prośbą o poparcie naszego stanowiska, iż kwestie bezpieczeństwa elektrowni ma ocenić międzynarodowa grupa ekspertów, a nie grupa litewsko-białoruska - powiedział litewski minister środowiska Kestutis Navickas na spotkaniu z dyplomatami z ponad 20 państw.

Kwestia powołania grupy ekspertów będzie tematem m.in. zaplanowanego w czerwcu w Mińsku spotkania przedstawicieli Konwencji z Espoo, dotyczącej ocen oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym.

Piątkowe spotkanie z dyplomatami odbyło się w podwileńskiej wsi Bujwidze, znajdującej się na granicy z Białorusią w odległości około 20 km od miejsca budowy białoruskiej elektrowni. Bujwidze leżą nad Wilią, przepływającą również przez Wilno. Wody Wilii, płynące w kierunku stolicy Litwy, mają być wykorzystywane do systemów chłodzenia elektrowni w Ostrowcu.

Podczas spotkania z dyplomatami minister Navickas zaznaczył, że miejsce pod budowę elektrowni atomowej w Ostrowcu zostało wybrane bez przestrzegania określonych wymogów. Podkreślił, że w razie awarii elektrownia stwarza zagrożenie dla Wilna, może też zanieczyścić wody rzeki.

Spotkanie w piątek z zagranicznymi dyplomatami w Bujwidzach było odpowiedzią Litwy na organizowaną tego samego dnia przez stronę białoruską wizytę zagranicznych dyplomatów na miejscu budowy elektrowni pod Ostrowcem. W jej trakcie wiceminister energetyki Białorusi Michaił Michadziuk zapewnił, że jego kraj jest gotów odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące białoruskiego programu energetyki jądrowej.

Elektrownia pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. Pierwotnie planowano, że pierwszy blok zostanie uruchomiony w 2018 roku, a drugi w 2020 r., jednak plany te skorygowano i pierwszy blok ma być wprowadzony do eksploatacji do końca roku 2019.

Jednocześnie do końca sierpnia ma być gotowy raport białoruskich władz o przeprowadzonych w ubiegłym roku testach odpornościowych elektrowni (stress testach). Białoruski rząd zapowiedział udostępnienie go opinii publicznej i przekazanie Komisji Europejskiej. We wrześniu ubiegłego roku przedstawiciele KE byli na miejscu budowy białoruskiej elektrowni.

Litwa od dawna wyraża obawy i zastrzeżenia w związku z budową elektrowni atomowej przy swej granicy, zwłaszcza że Wilno leży w odległości 50 km od powstającego obiektu. Władze litewskie zarzucają Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.