Atom: Francuzi przegrywają rywalizację z Rosjanami

Rosatom zbuduje elektrownię w pobliżu fińskiego miasta Pyhajoki. Rosyjsko - fińska umowa dotycząca współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej daje inwestycji zielone światło. To jednocześnie przegrana francuskiego koncernu Areva, który liczył na ten kontrakt.

Rosja i Finlandia zawarły we wtorek (25 lutego) umowę o współpracy w dziedzinie wykorzystywania energii jądrowej. Ze strony rosyjskiej dokument podpisał dyrektor generalny Rosatom Siergiej Kirijenko, a ze strony Finlandii - minister gospodarki Jan Vapaavuori. To kolejny krok w fińsko-rosyjskiej współpracy atomowej. Pod koniec grudnia 2013 roku został podpisany kontrakt pomiędzy Rosatomem a fińską firmą jądrową Fennovoima, dotyczący budowy elektrowni atomowej w pobliżu miejscowości Pyhajoki. Będzie to reaktor typu WWER (wodno-wodny reaktor energetyczny) o mocy 1,2 GW.

W Finlandii działają już siłownie jądrowe z czasów radzieckich - dwa bloki WWER o mocy 440 MW każdy w elektrowni Loviisan.

- Od ponad 30 lat w Finlandii bezawaryjnie jest eksploatowana elektrownia atomowa Loviisan, co świadczy o niezawodności technologii rosyjskich. Rosatom przywiązuje ogromną uwagę do spraw bezpieczeństwa przy projektowaniu i budowie elektrowni atomowych. Jestem przekonany, że wspólny projekt Hanhikivi (nazwa elektrowni w Pyhajoki), realizowany z wykorzystaniem technologii rosyjskich, także będzie sukcesem - oświadczył Vapaavuori po podpisaniu umowy.

Negocjacje pomiędzy spółkami Fennovoima a Rosatomem trwały od kwietnia 2013 roku. Jednocześnie Fennovoima prowadziła rozmowy z francuską firmą Areva, która w Finlandii buduje już elektrownię jądrową nowe generacji o mocy 1,6 GW - Olkiluoto. To technologia EPR (ang. European Pressurized Reactor), która jeszcze nigdzie na świecie nie działa - podobny reaktor budowany jest we Flamanville w Normandii. Problem polega na tym, że budowa zarówno w Finlandii, jak i Francji jest opóźniona o kilka lat. W przypadku obu projektów znacznie wzrosły też koszty. Finowie uważają, że za opóźnienie winę ponosi Areva.

Jak mówi ekspert ds. energetyki prof. Władysław Mielczarski, opóźnienia Arevy przy budowie bloku w Finlandii są olbrzymie.

- Z informacji jakie docierają do mnie wynika, że budżet jest przekroczony dwukrotnie. Finowie prawdopodobnie szukają prostszej technologii i tańszych dostawców. Dlatego wybrali Rosatom. Rosjanie mają duży przemysł wytwórczy bloków - ich technologia jest prosta - powiedział Mielczarski.

Jego zdaniem przy wyborze Rosatomu na wykonawcę bloku w Pyhajoki na pewno zadecydowało to, że Francuzi mają opóźnienia w budowie Olkiluoto.

- Na pewno każdy na miejscu Finów szukałby alternatywnego dostawcy tych technologii. Wygląda na to, że Rosatom był najtańszy. (...) Zwycięstwo Rosjan na pewno nie jest dla Francuzów pozytywne. Francja ma niewykorzystywany potencjał budowy elektrowni i z pewnością każdy nowy kontrakt jest dobry dla francuskiego przemysłu - dodał.

Po podpisaniu umowy międzyrządowej Rosatom oświadczył, że jest gotów do zwiększenia swojego udziału w projekcie budowy elektrowni atomowej w Finlandii do 100 proc., jeżeli zaistnieje taka potrzeba. Elektrownia ma ruszyć w 2024 r.

Blok powstanie w gminie Pyhajoki, na niemal bezludnym półwyspie Hanhikivi nad Bałtykiem. Budowa tej siłowni ma zgodę fińskiego rządu, który dąży do samowystarczalności w zakresie zaopatrzenia w energię elektryczną. Docelowy udział atomu w produkcji energii ma sięgnąć 60 proc., dzięki użytkowaniu siedmiu bloków jądrowych: czterech działających obecnie w Olkiluoto i Loviisan, budowanego obecnie przez Arevę bloku Olkiluoto 3, planowanego Olkiluoto 4 oraz siódmego - w Pyhajoki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.