Atom: edukacja i własne kadry kluczowe dla projektu

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wicepremier przypomniał, że system uzależnień i kierunków dostaw energii pochodzi sprzed roku 1989

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kształcenie własnych kadr z wysokimi kwalifikacjami i szerokie działania edukacyjne w społeczeństwie będą miały zasadnicze znaczenie dla polskiego projektu jądrowego - mówili w środę (2 kwietnia) uczestnicy zorganizowanego przez MG Edukacyjnego Forum Energetyki Jądrowej.

Kwestie związane z energią jądrową powinny pojawiać się w programach edukacyjnych jak najwcześniej, niezbędne jest tworzenie systemu szkolnictwa technicznego i koordynacji zakresu kształcenia na uczelniach z rzeczywistymi potrzebami inwestora elektrowni - mówili uczestnicy dyskusji.

Wicepremier Janusz Piechociński oceniał, że olbrzymimi wyzwaniami programu jądrowego jest nie tylko oswojenie społeczeństwa z produkcją energii z atomu, ale też przekonanie ludzi, że sektor ten buduje trwałą, nową jakość. Według Piechocińskiego, wkrótce po wyborach do PE w Unii wróci dyskusja o zaostrzaniu polityki klimatycznej i wtedy planowane 12 proc. energii z atomu w 2030 r. w Polsce będzie dodatkowym argumentem naszego kraju w tych dyskusjach. Wicepremier mówił też, że musimy podejmować odważne decyzje, aby za jakiś czas nie okazało się, że Polska stała się importerem energii.

Pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Hanna Trojanowska zwróciła uwagę, że 70-80 proc. personelu elektrowni to kadra techniczna z wykształceniem średnim, stąd duże znaczenie szkolnictwa technicznego. Zauważyła też, że dostawcy technologii jądrowych w czasach koniunktury zatrudniają wielu specjalistów, naukowców itd., ale w czasach dekoniunktury to właśnie technicy mogą być spokojni o swoją pracę, bo w branży zawsze jest dla nich zajęcie.

Wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki, deklarując gotowość do współpracy ministerstwa ocenił, że brak wyspecjalizowanych szkół technicznych jest ogólnopolską bolączką.

- Dużo mówimy o gazie łupkowym, a tylko jedno technikum w Jaśle ma odpowiedni kierunek - zauważył. Podkreślił jednak, że KE uznała kształcenie zawodowe za jeden z priorytetów i są na to środki po które można sięgnąć.

P.o. prezesa PGE EJ1 Jacek Cichosz zauważył, że cały program jądrowy wymaga na różnych etapach skoordynowanego działania ponad 100 instytucji i podmiotów; od administracji i służb specjalnych po instytucje finansowe. Strategia edukacyjna powinna docelowo zapewnić stały dopływ wysokiej jakości specjalistów na polski rynek - ocenił. Cichosz dodał, że inwestor chce aktywnie współpracować z uczelniami, by ich programy kształcenia odpowiadały jego potrzebom, niepotrzebnie się nie pokrywały i nie miały luk.

Poszukujemy i będziemy poszukiwali specjalistów w zależności od etapu projektu, im będzie bardziej zaawansowany, tym bardziej będziemy potrzebowali kompetencji technicznych - mówił Cichosz. Podstawą jest zarządzanie bezpieczeństwem i jakością na każdym etapie. Nadrzędna zasada to bezpieczeństwo przede wszystkim - podkreślił.

Szef PGE EJ1 poinformował też, że obecnie zespół projektowy w spółce liczy ok. 50 osób, ale w ciągu 3-4 lat wzrośnie do ponad 300 osób, natomiast organizacja operatora elektrowni z dwoma blokami jądrowymi to 900-1200 osób i do tego drugie tyle u usługodawców i pozostałych uczestnikach programu.

- Mówimy więc o stworzeniu sektora dającego pracę kilku tysiącom osób - zaznaczył.

Dyrektor NCBJ prof. Grzegorz Wrochna przypominał, że edukacja od najmłodszych lat, zajęcia z uczniami, imprezy popularyzujące naukę to istotna część misji Centrum. Od takich działań zależy czy później na studia przyjdą najlepsi - tłumaczył. Z programem jądrowym od czasu do czasu w pracy zetknie się ok. 100 tys. ludzi - prawnicy, operatorzy sieci, banki, służby ratownicze itp. - podkreślił, dodając, że NCBJ szkoliło już np. jednostkę GROM czy antyterrotystów.

Zgodnie z przyjętym przez rząd programem, pierwszy reaktor pierwszej polskiej elektrowni jądrowej ma ruszyć z końcem 2024 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.