Atom – czyli bezpieczna energia

Strupczewski KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Energetyka jądrowa pozwoli w przyszłości ograniczyć import węgla australijskiego i rosyjskiego, ale nie spowoduje zwolnień z pracy polskich górników - uważa Andrzej Strupczewski

fot: Kajetan Berezowski

Rozmowa z dr. inż. Andrzejem Strupczewskim, szefem Komisji Bezpieczeństwa Jądrowego Instytutu Energii Atomowej i wiceprezesem Stowarzyszenia Ekologów na rzecz Energii Nuklearnej

Czy ekolodzy przestali już protestować przeciwko elektrowniom atomowym?

– Wybitni ekolodzy, tacy jak Lovelock czy Patrick Moore, założyciel Greenpeace, już dawno pogodzili się z energią jądrową. Brytyjscy ekolodzy również przechodzą na stronę jej zwolenników. Tak więc indywidualni ekolodzy są za tym źródłem energii, zaś organizacje, czerpiące środki finansowe ze zwalczania „atomu”, są nadal przeciw.

Kto boi się dziś energii jądrowej?

– Z pewnością ten, kto o niej wie mało, albo nic. Energetyka jądrowa, którą budujemy w Polsce, została oparta na zupełnie innych reaktorach niż kiedyś. Awaria czarnobylska jest fizycznie niemożliwa. W podobnych sytuacjach bowiem moc elektrowni maleje a nie, jak w Czarnobylu, rośnie. Bezpieczeństwo jest więc zapewnione, podobnie jak czystość gleby, powietrza i całego środowiska. Mamy więc do czynienia z czystą technologią pozyskiwania energii.

Pozostaje pytanie – czy to się opłaca?

– Nie waham się powiedzieć, że tak. Przede wszystkim dużo niższe koszty paliwowe w porównaniu z węglem i brak opłat za emisję dwutlenku węgla. Paliwo niezbędne do wyprodukowania tej samej ilości prądu w elektrowni atomowej jest trzykrotnie tańsze niż w przypadku elektrowni węglowej.

W takim razie czy skorzysta na tym Śląsk?

– Owszem. Będzie miał czyste powietrze. Jeśli chodzi o miejsca pracy w górnictwie, to myślę, że nic się nie zmieni. Węgiel trzeba będzie nadal wydobywać w podobnych ilościach, bowiem energia jądrowa zajmie miejsce tej, wyprodukowanej z węgla importowanego, a nie polskiego. W ubiegłym roku staliśmy się importerem netto węgla i ten import zacznie rosnąć. Energetyka jądrowa pozwoli w przyszłości ograniczyć import węgla australijskiego i rosyjskiego, ale nie spowoduje zwolnień z pracy polskich górników.

Co sądzi Pan o technologii CCS, czyli o wychwytywaniu dwutlenku węgla i składowaniu go pod ziemią?

– To marzenie na przyszłość. Technologia jest droga i na dodatek stanowi wielką niewiadomą. Poza tym nie chciałbym mieszkać nad składowiskiem zabójczego dwutlenku węgla, który, uwolniony z podziemnych zasobów pod jeziorem Nyos w Afryce, zabił 1700 osób w ciągu dwudziestu minut. Wolałbym raczej wybrać mieszkanie położone nad składowiskiem odpadów radioaktywnych. Może za sto tysięcy lat dadzą one komuś zupełnie nieszkodliwą dawkę promieniowania. Celowo podkreślam: sto tysięcy lat – ponieważ, planując podobne inwestycje, bierzemy odpowiedzialność za losy świata na taki właśnie czas. W przypadku energii jądrowej nie mamy żadnych wątpliwości, co do bezpiecznego składowania odpadów, lecz kwestia dwutlenku węgla jest nadal nie do końca jasna. Zbyt dużo tu niewiadomych.

W takim razie – nic tylko walczyć o składowiska radioaktywne.

– Otóż to. W Skandynawii gminy konkurowały z sobą o to, gdzie ma zostać zlokalizowane takie składowisko. Dlatego solidna edukacja w dziedzinie energii z atomu jest naszemu społeczeństwu bardzo potrzebna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Wkrótce modernizacja katowickiego tunelu i kopuły na rondzie gen. Ziętka

Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Katowicach przystępuje do realizacji zadań związanych z modernizacją i remontem infrastruktury technicznej Tunelu Katowickiego oraz obiektu „Kopuła nad Rondem”. Prowadzone prace poprawią bezpieczeństwo użytkowników.

Enea: Polska będzie potrzebować kilkanaście mln ton węgla; Bogdanka może dać połowę

W perspektywie 10 lat Polska może potrzebować kilkanaście milionów ton węgla rocznie; połowę tego zapotrzebowania może zaspokoić Bogdanka - uważają przedstawiciele Enei, głównego akcjonariusza Bogdanki.