Atak na Iran wpływa na globalny rynek stali
Atak USA i Izraela na Iran, dziesiątego największego producenta stali na świecie, wpływa na podaż stali na globalny rynek - wskazują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Do największych odbiorców irańskiego eksportu stali należały: Turcja, Chiny i Armenia - dodali.
fot: pixabay.com
W 2024 r. Iran wyeksportował na globalny rynek produkty żeliwne i stalowe o łącznej wartości 1,15 mld dol.
fot: pixabay.com
Atak USA i Izraela na Iran, dziesiątego największego producenta stali na świecie, wpływa na podaż stali na globalny rynek - wskazują eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Do największych odbiorców irańskiego eksportu stali należały: Turcja, Chiny i Armenia - dodali.
W 2025 r. Iran wyprodukował niemal 32 mln ton stali, co uczyniło go 10. największym jej producentem na świecie. Polska w tym samym roku wyprodukowała 7,2 mln ton surowca, czyli niemal 4,5 razy mniej.
Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) w najnowszym Tygodniku Gospodarczym zwrócili uwagę, że atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, który rozpoczął się 28 lutego 2026 r., znacząco wpływa na globalny rynek stali. Wskazali na istotną rolę Iranu w światowej podaży tego surowca.
“W 2024 r. Iran wyeksportował na globalny rynek produkty żeliwne i stalowe o łącznej wartości 1,15 mld dol. i stanowiły one jego 5. największą kategorię eksportową. Do największych odbiorców irańskiego eksportu stali należały: Turcja, Chiny i Armenia“ - podali.
W opracowaniu PIE przypomniał, że Iran specjalizuje się w handlu półwyrobami stalowymi, do których zaliczają się kęsy i kęsiska, czyli długie półwyroby o przekroju kwadratowym i w 2024 r. był ich 13. największym eksporterem na świecie. “Choć rynki UE odpowiadały tylko za 8,5 proc. całkowitej wartości irańskiego eksportu stali w 2024 r., to Włochy były w tym samym roku 4. największym importerem irańskich półwyrobów stalowych“ - zauważyli eksperci.
Zaznaczyli, że pod znakiem zapytania pozostaje potencjalna skala zniszczeń infrastruktury wydobywczej i przemysłowej w Iranie, co może przełożyć się na podaż paliw kopalnych i stali z tego kierunku.
W ocenie ekspertów PIE powodem wzrostu niepewności wśród producentów i konsumentów stali są również zaburzenia w transporcie morskim spowodowane blokadą Cieśniny Ormuz. Jest ona jednym z najważniejszych szlaków w handlu ropą naftową, ale również jednym z ważniejszych dla globalnego transportu stali. “Już obserwuje się wydłużenie czasu dostaw z Azji i podwyższenie kosztów frachtu“ - stwierdzili.
Według PIE oznacza to m.in. czasowe wstrzymanie importu chińskiej stali do państw regionu. Eksperci zaznaczyli, że przez Cieśninę Ormuz przepływa rocznie około 1/5 światowego zużycia paliw ropopochodnych, co również “obarcza niepewnością“ koszty energii w najbliższych tygodniach i miesiącach.
“To, choć istotne dla wszystkich odbiorców przemysłowych, zwłaszcza dotknęłoby huty wykorzystujące elektryczne piece łukowe (EAF). 88 proc. energii dostarczanej w produkcji stali w technologii EAF pochodzi z energii elektrycznej i gazu ziemnego“ - przekazali eksperci instytutu. Podkreślili, że udział elektrycznych pieców łukowych w całkowitej produkcji stali jest znacznie większy w UE (44,4 proc.) niż ogółem na świecie (29,1 proc.).