Asseco wycofuje się z ofert na zakup akcji Centralnego Ośrodka Informatyki Górnictwa?

Komplikuje się sprawa prywatyzacji Centralnego Ośrodka Informatyki Górnictwa. 23 grudnia Ministerstwo Skarbu podało informację, że w odpowiedzi na publicznie ogłoszone dnia 21 lipca 2010 roku zaproszenie do negocjacji w sprawie nabycia 459 000 akcji o wartości nominalnej 10 złotych każda, należących do Skarbu Państwa, stanowiących 85 proc. kapitału zakładowego spółki COIG siedzibą w Katowicach wpłynęły dwie oferty złożone przez: Asseco Poland SA oraz spółkę B 3 SYSTEM SA.

Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się dziś, 30 grudnia br., Asseco Poland nie złożyło oferty wiążącej na zakup spółki COIG.
„Asseco złożyło do Ministerstwa jedynie pismo, w którym poinformowało, że rezygnuje ze złożenia wiążącej oferty na zakup COIG oraz dziękuje za możliwość przeprowadzenia badania spółki. W związku z tym, że pismo wpłynęło w zamkniętej kopercie, Ministerstwo poinformowało o wpłynięciu oferty z Asseco” – poinformowało w swym komunikacie nadesłanym do portalu nettg.pl biuro prasowe Asseco.

W Ministerstwie Skarbu utrzymują jednak nadal, że ważne są dwie oferty na zakup akcji katowickiego COIG-u.

- Komunikat opublikowany przez Ministerstwo Skarbu 23 grudnia br. jest wciąż aktualny. Oferty będą teraz poddane analizie – poinformowała portal nettg.pl Magda Dąbrowska z biura prasowego resortu.
W samym COIG-u nie chcą komentować sprawy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.