Artyści Teatru Śląskiego zapraszają na koncert i wieczór wspomnień

Teatr slaski wikimedia org

fot: wikimedia.org

Przed Teatrem Śląskim, w najbliższy piątek (16 bm.), odbędzie się koncert dedykowany ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem

fot: wikimedia.org

Do grona urzędów państwowych i instytucji, które w województwie śląskim składają hołd ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem dołączyli artyści. Jak dowiedział się portal nettg.pl za pośrednictwem Biura Prasowego Marszałka Województwa Śląskiego, w piątek 16 kwietnia (godz. 20) przed głównym wejściem do Teatru Śląskiego odbędzie się koncert w wykonaniu artystów Teatru Śląskiego.


Oprócz artystów Teatru Śląskiego organizatorami koncertu są ponadto: Instytucja Kultury Estrada Śląska, Polskie Radio Katowice, TVP O/Katowice oraz Wydawca Dziennika Zachodniego Polskapresse sp. z o.o.

 

Z kolei 22 kwietnia o godzinie 18 na Dużej Scenie Teatru Śląskiego odbędzie się wieczór wspomnieniowy o wybitnej Kobiecie, mieszkance Katowic, Wicemarszałek Senatu Krystynie Bochenek, która bardzo często gościła w Teatrze Śląskim im. Wyspiańskiego i znała niemal wszystkich aktorów.


Dodajmy, że środowisko artystyczne Śląska i Zagłębia od początku żałoby narodowej włącza się aktywnie w nurt wspomnieniowy. W czwartek, w trakcie Sesji Sejmiku Województwa Śląskiego, Wiesław Sławik, aktor Teatru Śląskiego odczytał wiersze Zbigniewa Herberta i księdza Jana Twardowskiego.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.