Artur Braszkiewicz: Ruda Śląska nie chce być drugim Wałbrzychem

fot: Witold Gałązka/ARC

- To są negocjacje. Trudno dzisiaj przewidzieć na czym się zakończą - podkreślił Artur Braszkiewicz, wiceprzewodniczący zakładowej organizacji koordynacyjnej NSZZ Solidarność w PGG

fot: Witold Gałązka/ARC

W kopalniach w Rudzie Śląskiej i w całej Polskiej Grupie Górniczej z niecierpliwością czekamy na decyzję w sprawie umowy społecznej, czy będzie ona notyfikowana. Czekamy też na informacje dotyczące nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa. Żyjemy w wielkiej niepewności - mówi Artur Braszkiewicz wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” na łamach najnowszego wydania Tygodnika NSZZ Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”. 

Podkreśla: - Nie wiemy, czy ta ustawa będzie funkcjonowała od 1 stycznia, czy od 1 kwietnia. Ludzie przychodzą, pytają, denerwują się. Nie wiedzą, czy odejdą na urlopy górnicze, przeróbkarskie, czy będzie możliwość skorzystania z osłon socjalnych. Jedna wielka niewiadoma. Napięcie jest coraz większe.

Zdaniem związkowca, jeśli umowa społeczna dla górnictwa sprzed kilku lat nie będzie notyfikowana, a ustawa o funkcjonowaniu górnictwa nie wejdzie jak najszybciej w życie, to grożą nam potężne zwolnienia w branży.

- Oprócz górnictwa ogromne problemy mają też hutnicy i motoryzacja. Mamy gigantyczny problem na Śląsku, którego rządzący nie zauważają. W Rudzie Śląskiej bardzo się boimy, że czeka nas to, co spotkało kiedyś Wałbrzych. To górnicze miasto na początku lat 90-tych było takim właśnie przykładem niesprawiedliwej transformacji. Nie chcemy powtórki tego scenariusza w Rudzie - mówi i zachęca do udziału w naszej manifestacji, która odbędzie się 4 listopada w Katowicach.

- Tu nie chodzi tylko o branżę górniczą, hutniczą, ale o wszystkich mieszkańców Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. U nas fundamentem wszystkiego jest przemysł. Każde zlikwidowane miejsce pracy w przemyśle, w górnictwie, czy hutnictwie to są dodatkowo 4 miejsca pracy zlikwidowane wokół branży, w tzw. otoczeniu. Jeżeli zniknie przemysł, to wiemy dobrze, że ten wpływ do budżetów miast, do budżetu państwa będzie o wiele niższy. Region się wyludni po prostu i nasze dzieci, jak i nasze wnuki nie będą chciały wiązać swojej przyszłości z tym miejscem- podsumowuje Braszkiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zabytkowa wieża ciśnień w Zabrzu z prestiżową nagrodą

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu zostało nagrodzone Srebrną Statuetką w 30. edycji Ogólnopolskiego Konkursu „Modernizacja Roku & Budowa XXI wieku”.

Kopalnia Jas-Mos na świetnych zdjęciach. Jeszcze z wieżą, którą niedawno wyburzono

Specjaliści z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego tym razem pokazali zdjęcia kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju. Była częścią górniczej historii miasta sięgającej lat sześćdziesiątych XX wieku.

Tauron: W pierwszej połowie tego roku jednostki węglowe wyprodukowały o 28 proc. energii więcej

Wzrost konkurencyjności wytwarzania energii z węgla kamiennego przełożył się w I poł. br. na wzrost produkcji energii Taurona ze źródeł konwencjonalnych o 28 proc. rdr. - wynika z informacji koncernu. W tym czasie krajowe zużycie energii elektrycznej wzrosło o 4,6 proc. rdr.

Książka na weekend: „Cienie Turynu”. Zabójstwo architekta, czyli zaskakujący obraz lat 70. we Włoszech

Już można czytać kultową włoską powieść, która opowiada o życiu mieszkańców Turynu w latach 70. ubiegłego wieku. Żeby było smaczniej, autorzy książki Fruttero i Lucentini, dołożyli morderstwo architekta i ślamazarne śledztwo. Poza tym bohaterem powieści uczynili też Turyn.