Arsenał na poziomie 650

fot: Kajetan Berezowski

Tomasz Wróbel, wydawca materiałów wybuchowych, przy pomocy skanera ręcznego wprowadza do systemu informatycznego dane z identyfikatorów górników strzałowych

fot: Kajetan Berezowski

Obowiązujące przepisy w sprawie przechowywania i używania środków strzałowych nijak się mają do nowoczesnego górnictwa na miarę XXI wieku. Nasze kopalnie muszą być jednak innowacyjne także pod tym względem, bo strzelać trzeba bezpiecznie i skutecznie.

Skład materiałów wybuchowych kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice (wchodzi w skład Jastrzębskiej Spółki Węglowej) znajduje się na poziomie 650 m. Prowadzi tam labirynt chodników z licznymi wnękami. Jest tak skonstruowany, aby w wypadku eksplozji materiałów wybuchowych w składzie fala uderzeniowa została skutecznie wytłumiona i nie dotarła na podszybie.

Tylko osoby upoważnione
Podążam za moim przewodnikiem inż. Jarosławem Rzepką, kierownikiem Działu Techniki Strzałowej. Z początku droga wiedzie typowym ciemnym wyrobiskiem. Po kilkuset metrach intensywnego marszu stajemy przed metalową bramą. To wejście do składu materiałów wybuchowych. Wstęp mają tylko osoby upoważnione. Po przekroczeniu progu czarna górnicza rzeczywistość zamienia się nagle w... białą. Można odnieść wrażenie, jakby przed chwilą spadł świeży śnieg.

- To jest torkret wykonany techniką natryskowego nakładania betonu na ociosach wyrobiska i wylany na spągu beton. Wszystko zostało pomalowane na biało wapnem - wyjaśnia Rzepka.

Komorę wydawania materiałów wybuchowych wyposażono w dwa komputery, szczelnie zamknięte w obudowie przeciwwybuchowej ważącej 96 kg. Nad prawidłowością wydawania środków strzałowych czuwa system Tryton. Strzałowi upoważnieni do ich pobierania legitymują się specjalnymi dyskietkami, zawierającymi ich dane wraz z wizerunkiem. Informacje te są wprowadzane do pamięci komputera przy pomocy skanera kodów. Następnie wydawca materiałów wybuchowych przygotowuje środki strzałowe do wydania. Przed opuszczeniem składu górnicy strzałowi są zobowiązani sprawdzić zgodność pobranych środków strzałowych w specjalnie do tego celu wydzielonym pomieszczeniu. Zgodność potwierdzają własnym numerem PIN. A zatem każda operacja ze środkiem strzałowym jest rejestrowana z uwzględnieniem numeru środka strzałowego, jego pochodzenia, czasu operacji, osób biorących w niej udział oraz miejsca docelowego jego zużycia.

System rejestruje wszystko
Zanim informatyka wkroczyła do składu materiałów wybuchowych, każde pobranie było ewidencjonowanie w specjalnej książce. Błędów nie sposób było uniknąć, a numerów seryjnych zapalników nie trzeba było wpisywać w ogóle. Dziś system rejestruje wszystko, a zapisane w nim dane zostają zarchiwizowane na 10 kolejnych lat.

Najsłabszym ogniwem systemu pozostaje zatem człowiek. Mimo że uzyskanie uprawnień górnika strzałowego obwarowane jest surowymi wymaganiami, w tym niekaralnością i dobrą kondycją psychiczną potwierdzoną w toku badań psychologicznych i psychiatrycznych, w ostatnich latach odnotowano kilkanaście przypadków wyniesienia z kopalń materiałów wybuchowych.

Najgłośniejszy przypadek miał miejsce w Katowicach. W wybuchu spowodowanym przez górnika zatrudnionego w firmie zewnętrznej, zginął on sam i jego żona. Mężczyzna zdetonował ładunek wybuchowy używany do robót strzałowych w górnictwie. W Mikołowie z kolei policjanci znaleźli w jednej z piwnic cały arsenał środków wybuchowych pochodzących z kopalni.

- Przy dzisiejszych możliwościach jesteśmy w stanie w kilka sekund odpowiedzieć organom ścigania na pytanie, kto ostatni miał kontakt ze znalezionym środkiem wybuchowym o konkretnym numerze ewidencyjnym - zwraca uwagę inż. Jarosław Rzepka.

Urzędnicy znów zaspali
Zdaniem wielu ekspertów do przeprowadzenia serii zamachów terrorystycznych w Hiszpanii w 2004 r., w których zginęło 191 osób, użyto m.in. materiałów wybuchowych stosowanych w górnictwie. W efekcie Unia Europejska rozpoczęła prace nad przepisami, które obligują przedsiębiorców górniczych do większej kontroli nad środkami wybuchowymi. Dwukrotnie - w latach 2008 i 2012, uchwalono dyrektywy Komisji Europejskiej dotyczące ewidencji materiałów wybuchowych. Przepisy w nich zawarte obowiązują od 5 kwietnia br. To dobre i przejrzyste rozwiązania. Szkoda tylko, że rodzime Prawo górnicze i geologiczne, które weszło w życie 1 stycznia 2012 r., nie doczekało się do dziś dnia przepisów wykonawczych.

Obowiązują zatem stare z 2002 i 2003 r., które nijak się mają do obecnej rzeczywistości. Aby system informatyczny mógł rozpocząć pracę w śląskich kopalniach, nadzór górniczy musiał wydać zgodę na kilkanaście odstępstw od obowiązującego prawa, które na domiar złego wymienia rodzaje materiałów wybuchowych dawno już wyparte przez nowe, skuteczniejsze i bezpieczniejsze.

Zorganizowanie nowoczesnych składów materiałów wybuchowych m.in. w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, to kolejny efekt determinacji kierownictw zakładów górniczych i pracowników działów strzelniczych, dla których innowacyjność to nie tylko czcze słowo. A urzędniczej opieszałości nie da się w tym przypadku niczym usprawiedliwić.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.