ARKA uświadamia o zagrożenia związanych z ociepleniem klimatycznym

Fundacja Ekologiczna ARKA rozpoczęła wczoraj, w Światowy Dzień Ziemi, pokazy ekspozycji Beskidzkiej Arki. W Sali Ratuszowej w Urzędu Miasta w Żywcu odbyła się oficjalna inauguracja programu. Swoje działania proekologiczne przedstawiły także: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach, Żywiecka Fundacja Rozwoju oraz sama Fundacja Ekologiczna ARKA.

 

Jej wolontariusze przygotowali na tę okazję konstrukcję o powierzchni 24 metrów kwadratowych w kształcie statku, wykonaną na bazie atestowanego namiotu wystawienniczego z atrakcyjnymi elementami graficznymi i ornamentami zwierząt. Beskidzka Arka zasilana modułem fotowoltanicznym. W jej wnętrzu zainteresowani mogą zobaczyć prezentację związaną ze zmianami klimatycznymi.


-Zmiany klimatyczne są faktem. W Polsce trudno wskazać oczywiste efekty jak topniejące lodowce czy wysychające jeziora. Projekty edukacyjne, które powinniśmy realizować, aby przeciwdziałać zmianom klimatycznym są u nas trudne do przeprowadzenia, stąd nasz pomysł, którego celem jest nagłośnienie problemu zmian klimatycznych, zamierania świerków w Beskidach, a także inicjowanie lokalnych działań proklimatycznych – wyjaśniają działacze Fundacji.


-Chcemy promować realizację projektu jako działania „zero emisyjnego”. Dlatego podsumowaniem projektu będzie akcja sadzenia lasu edukacyjnego. Posadzimy na terenie w wybranym beskidzkim nadleśnictwie 10 tysięcy drzew, aby zneutralizować emisje CO2, którą wytworzyliśmy podczas realizacji kampanii, chodzi o transport ekspozycji, druk wydawnictw itd. – dodają. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.