Argument węgla przeważył w Tychach

fot: Tomasz Rzeczycki

Trolejbusy w Tychach zaczęły służbę w 1982 r.

fot: Tomasz Rzeczycki

W Polsce funkcjonują już tylko trzy systemy trolejbusowe. Najmłodszy z nich powstał za sprawą kalkulacji finansowej opartej o węgiel kamienny.

W 2023 r. przypadały dwie okrągłe rocznice: 80 lat gdyńskich trolejbusów i 70 lat trolejbusów w Lublinie. Najmłodszy zachowany system trolejbusowy w Tychach uruchomiony został w stanie wojennym, w 1982 r. W podjęciu decyzji o uruchomieniu tego rodzaju transportu zbiorowego pomogła bliskość kopalń węgla kamiennego.

- Argument węgla w wypadku Tych był poruszany w opisach budowy tego systemu z lat 80. Można dojść do materiałów źródłowych - zwraca uwagę Jacek Pudło, autor książki Trolejbusy w Polsce i znawca tematyki trolejbusowej.

Co ciekawe, inaczej było w przypadku innej linii trolejbusowej utworzonej po wprowadzeniu stanu wojennego, czyli linii nr 51 z Warszawy przez wieś Mysiadło do Piaseczna i funkcjonującej w latach 1983-1995. Decyzja w sprawie jej utworzenia zapadła w innych realiach, w dekadzie propagandy sukcesu, kiedy jeszcze o oszczędnościach tak nie myślano.

W przypadku Tychów zadecydowały ówczesne realia. Rozwijające się miasto potrzebowało sprawnego systemu transportu zbiorowego. Można było uruchomić więcej autobusów, ale ropa naftowa stawała się towarem deficytowym, sprowadzanym za twardą walutę z drugiego obszaru płatniczego. Za tańsze rozwiązanie uznano zbudowanie w Tychach sieci transportu elektrycznego. Prąd elektryczny był wówczas w zdecydowanej większości w Polsce wytwarzany przez elektrownie węglowe, a na Górnym Śląsku kopalń nie brakowało. Żeby wprowadzić do Tychów tramwaje, trzeba by było zbudować kilkunastokilometrową linię z Katowic. Stwierdzono, że byłoby to zbyt uciążliwe. Postawiono postawić na trolejbusy.

Warto przypomnieć, że Tychy do 1991 r. były piątym co do wielkości miastem w Polsce. W granicach administracyjnych miasta znajdowały się do 1991 r. m. in. Bieruń, Lędziny, Wyry, Bojszowy czy Kobiór, a więc także kopalnie Piast i Ziemowit. Perspektywiczny program rozwoju trakcji trolejbusowej przewidywał zbudowanie takich linii z centrum miasta m. in. do Kobióra, do Urbanowic czy do Cielmic. Nic z tych planów potem się nie ziściło. Uruchomiona 1 października 1982 r. komunikacja trolejbusowa objęła tylko rejon zabudowy wielorodzinnej, w tym blokowiska w miejskiej części Tychów. Pod koniec XX wieku tyskie trolejbusy cieszyły się dużą niezawodnością kursowania - przykładowo w 1998 r. wykonały plan wozokilometrów w 99,75 proc.

Jako ciekawostkę można dodać, że znacznie wcześniej rozważany był inny pomysł wykorzystania trolejbusów na potrzeby górników na Górnym Śląsku. Zachodnia Agencja Prasowa w lutym 1964 r. podała informację o tym, że jedna z kopalń węgla kamiennego, znajdująca się na terenie obecnych Mysłowic, otrzymała dwa trolejbusy. Miały one kursować na terenie kopalni przewożąc górników. Prawdopodobnie jednak pomysł nie został zrealizowany.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.

Węgiel wraca do łask. Polacy chcą się nim ogrzewać

Sprzedaż kotłów na węgiel wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 15-20 proc. – szacuje Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG). Branża wskazuje, że wpływ miały na to m.in. ceny pelletu, a węgiel jest obecnie łatwiej dostępny i tańszy.

Na zmianach podatkowych zyskają pracujący na etacie z pensją co najmniej 12 tys. zł brutto

Na proponowanych zmianach podatków zyskają osoby pracujące na etacie i zarabiające brutto 12 tys. zł i więcej, a najwięcej mogą stracić płacący podatek ryczałtowy z przychodami przekraczającymi w przeliczeniu 250 tys. euro rocznie - wskazał partner w kancelarii MDDP Rafał Sidorowicz.