ArcelorMittal: prąd i ciepło z gazów hutniczych

1482818079 huta krakow arcelormittal poland

fot: ArcelorMittal Poland

Mijający rok był szczególny dla krakowskiej huty ze względu na skalę i wartość projektów inwestycyjnych, których łączna wartość przekroczyła 500 mln zł. Oznacza to, że przeszło połowa środków inwestowanych przez koncern ArcelorMittal w tym roku w Polsce, trafiła do huty w Krakowie

fot: ArcelorMittal Poland

Wykorzystanie gazów hutniczych do wytwarzania energii to główne założenie modernizacji trwającej w elektrociepłowni TAMEH w krakowskiej hucie ArcelorMittal Poland. Inwestycja przekraczająca 300 mln zł to wspólny projekt grupy ArcelorMittal i spółki TAURON Polska Energia SA. 

Dwa kotły, które zostały zaprojektowane w Danii, będą opalane jedynie gazami wielkopiecowym, koksowniczym i ziemnym. W elektrociepłowni poza dwoma nowymi kotłami, które zostaną oddane do użytku w drugiej połowie roku, będzie pracował też trzeci - zmodernizowany kocioł nr 8. Ten już przeszedł zmianę z systemu węglowego na opalanie gazowe i został uruchomiony pod koniec lutego.  

W ramach modernizacji w elektrociepłowni zostanie zamontowany także nowy turbogenerator o mocy 55 MWe (megawatów elektrycznych) oraz kolektor pary, który połączy kotły z turbinami. Modernizacja układu chłodzenia ma zakończyć się do połowy 2019 roku.

Do produkcji ciepła, energii elektrycznej i dmuchu do wielkiego pieca w nowych kotłach będą używane głównie gazy, które są odpadem w procesach hutniczych: gaz wielkopiecowy i gaz koksowniczy. – Te produkty w innych gałęziach gospodarki są bezużyteczne, ale w TAMEH POLSKA nie zmarnujemy ich tylko uzyskamy z nich energię – mówi Dariusz Siudy, dyrektor krakowskiej elektrociepłowni.

Jak argumentują przedstawciele AMP decyzja o rezygnacji z węgla nie wynika nie tylko z nowych regulacji unijnej dyrektywy o emisjach przemysłowych, które wchodzą w życie w tym roku. Kosztowne i pracochłonne rozwiązania były konieczne, by zwiększyć efektywność urządzeń, sprawność wytwarzania energii elektrycznej i bezpieczeństwo pracowników.

Nowoczesne urządzenia wpłyną też na ograniczenie hałasu, a większa sprawność kotłów pozwoli zmniejszyć zużycie paliwa potrzebnego do produkcji. Rezygnacja z węgla oznacza także koniec składowania popiołu na hałdzie w Pleszowie (co roku trafiało tam ok. 36 tys. ton odpadu). Inwestycja zmniejszy też zużycie wody, która była potrzebna m.in. do transportu popiołu na hałdę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej