Apel: wicepremier Piechociński prosi związki o...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Janusz Piechociński zapowiedział, że w najbliższy wtorek przekaże ustalenia z rozmów rządowi

fot: Andrzej Bęben/ARC

26 marca w Śląskiem ma dojść do 4-godzinnego strajku generalnego. Wicepremier Janusz Piechociński ocenił, że mimo rozbieżności, w wielu kwestiach udało się porozumieć i apelował, by strajk nie był dotkliwy. Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy uważa, że w wielu zakładach może dojść do strajku czynnego. To oznaczałoby zakłócenia w komunikacji miejskiej.

Rozmowy MKPS z delegacją rządową trwały w czwartek (14 marca) w Katowicach ponad siedem godzin. Rozmawiano m.in. o formach pomocy dla firm dotkniętych kryzysem, wsparciu dla energochłonnego przemysłu, emeryturach pomostowych, oświacie i reformie systemu opieki zdrowotnej. Według związkowców pełna zbieżność była tylko w kwestii przyszłej likwidacji centrali NFZ. Przedstawiciele rządu deklarują natomiast, że w całości lub części przyjęli aż 6 z 9 postulatów służących utrzymaniu miejsc pracy w zagrożonych firmach.

Termin czterogodzinnego strajku, planowanego na przedświąteczny wtorek, ujawnił po rozmowach szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Ma to być generalny strajk solidarnościowy, czyli - formalnie - gest solidarności z tymi branżami, które nie mają prawa do strajku. Związkowcy skorzystali z tej formy prawnej, ponieważ przepisy nie dają im możliwości strajku przeciwko rządowi. By protest był legalny, przeprowadzili wcześniej referenda w ok. 600 firmach. Ponad 95 proc. spośród blisko 147 tys. głosujących poparło strajk. Ma do niego dojść między godz. 6 a 10 rano. Mają stanąć zakłady przemysłowe, m.in. kopalnie i huty, a także kolej i komunikacja miejska; protest ma też objąć niektóre szpitale.

- Wiemy o tym, że są takie działy w niektórych przedsiębiorstwach (...), gdzie strajk musi być ograniczony, by nie robić szkody w przedsiębiorstwie. Jestem jednak przekonany, że znakomita większość tych, którzy uczestniczyli w referendach, podejmie czynną akcję strajkową - powiedział szef regionalnej Solidarności.

Potwierdził, że strajk w takiej formie może oznaczać paraliż - także komunikacyjny - regionu.

Kolorz zadeklarował, że związkowcy gotowi są zawiesić strajk, jeżeli rząd wycofa się z nowelizacji Kodeksu pracy, przewidującej 12-miesięczny okres rozliczeniowy czasu pracy. W tym zakresie obecnie rozpatrywane są w Sejmie dwa projekty: poselski i rządowy.

Piechociński zapowiedział, że w najbliższy wtorek przekaże ustalenia z rozmów - także ten związkowy warunek - rządowi. Podkreślił jednak, że proponowane przez rząd rozwiązanie jest korzystne dla rynku pracy i nie narusza ani praw pracowniczych, ani związkowych. Zastrzegł, że nowe rozwiązania dotyczące rozliczania czasu pracy mają być możliwe tylko w tych zakładach, gdzie dojdzie do pełnego porozumienia pracodawcy i strony społecznej w tym zakresie.

Piechociński, który przewodniczył delegacji rządowej, zaapelował do związkowców, by ogłoszony przez nich protest nie był dotkliwy dla firm i nie prowadził do utraty miejsc pracy w tych zakładach. Prosił, by "potencjalna akcja protestacyjna nie utrudniała i nie uderzała w miejsca pracy i była najmniej bolesna dla zakładów pracy".

- Apelujemy o to, żeby wykorzystywać takie formy protestu - jeśliby do niego doszło, które nie powodują przerw w produkcji, nie pogarszają miejsc pracy - dodał.

Zadeklarował dalszy dialog ze związkowcami na Śląsku.

Wicepremier powiedział, że nie było możliwości porozumienia ze związkowcami np. w kwestii zniesienia lub obniżenia akcyzy na energię elektryczną, rekompensat dla przemysłu energochłonnego lub powrotu do starego systemu emerytur pomostowych. Dyskusja o zmianach w oświacie ma być kontynuowana np. w komisji wspólnej rządu i samorządu.

Sporne kwestie pozostały także w rozmowach o tzw. ustawie antykryzysowej, która ma pomóc przedsiębiorstwom w trudnej sytuacji, by utrzymały miejsca pracy. Strona rządowa zgodziła się m.in., by objąć pomocą firmy, których przychody spadły o 15 proc., a nie - jak zakładano początkowo - o 20 proc. Dla związkowców to i tak zbyt wygórowana wielkość. Jak mówił Kolorz, sytuacja dużej firmy przemysłu ciężkiego, która straciła 15 proc. przychodów, jest już naprawdę zła. Związki chcą, by z rozwiązań antykryzysowych mogło skorzystać więcej firm; argumentują, że z podobnych rozwiązań z 2009 r. skorzystało ich bardzo mało. Udało się natomiast ustalić, że z ustawy będą mogły skorzystać także te firmy, które wprawdzie zalegają np. z podatkami, ale prowadzą postępowanie układowe.

- W naszej dyskusji było wiele punktów wspólnych. Jeżeli mówimy o ustawie o ochronie miejsc pracy, która jest w konsultacjach społecznych i za tydzień stanie na Komisji Trójstronnej, na dziewięć zgłoszonych postulatów strona rządowa przyjmuje sześć. Na pewno nie można nas posądzić o brak dobrej woli - skomentował minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.