Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 680.92 USD (-2.27%)

Srebro

72.11 USD (-4.14%)

Ropa naftowa

107.80 USD (+7.26%)

Gaz ziemny

2.80 USD (-0.32%)

Miedź

5.59 USD (-0.66%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 680.92 USD (-2.27%)

Srebro

72.11 USD (-4.14%)

Ropa naftowa

107.80 USD (+7.26%)

Gaz ziemny

2.80 USD (-0.32%)

Miedź

5.59 USD (-0.66%)

Węgiel kamienny

120.60 USD (-0.33%)

Apel: wicepremier Piechociński prosi związki o...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Janusz Piechociński zapowiedział, że w najbliższy wtorek przekaże ustalenia z rozmów rządowi

fot: Andrzej Bęben/ARC

26 marca w Śląskiem ma dojść do 4-godzinnego strajku generalnego. Wicepremier Janusz Piechociński ocenił, że mimo rozbieżności, w wielu kwestiach udało się porozumieć i apelował, by strajk nie był dotkliwy. Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy uważa, że w wielu zakładach może dojść do strajku czynnego. To oznaczałoby zakłócenia w komunikacji miejskiej.

Rozmowy MKPS z delegacją rządową trwały w czwartek (14 marca) w Katowicach ponad siedem godzin. Rozmawiano m.in. o formach pomocy dla firm dotkniętych kryzysem, wsparciu dla energochłonnego przemysłu, emeryturach pomostowych, oświacie i reformie systemu opieki zdrowotnej. Według związkowców pełna zbieżność była tylko w kwestii przyszłej likwidacji centrali NFZ. Przedstawiciele rządu deklarują natomiast, że w całości lub części przyjęli aż 6 z 9 postulatów służących utrzymaniu miejsc pracy w zagrożonych firmach.

Termin czterogodzinnego strajku, planowanego na przedświąteczny wtorek, ujawnił po rozmowach szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz. Ma to być generalny strajk solidarnościowy, czyli - formalnie - gest solidarności z tymi branżami, które nie mają prawa do strajku. Związkowcy skorzystali z tej formy prawnej, ponieważ przepisy nie dają im możliwości strajku przeciwko rządowi. By protest był legalny, przeprowadzili wcześniej referenda w ok. 600 firmach. Ponad 95 proc. spośród blisko 147 tys. głosujących poparło strajk. Ma do niego dojść między godz. 6 a 10 rano. Mają stanąć zakłady przemysłowe, m.in. kopalnie i huty, a także kolej i komunikacja miejska; protest ma też objąć niektóre szpitale.

- Wiemy o tym, że są takie działy w niektórych przedsiębiorstwach (...), gdzie strajk musi być ograniczony, by nie robić szkody w przedsiębiorstwie. Jestem jednak przekonany, że znakomita większość tych, którzy uczestniczyli w referendach, podejmie czynną akcję strajkową - powiedział szef regionalnej Solidarności.

Potwierdził, że strajk w takiej formie może oznaczać paraliż - także komunikacyjny - regionu.

Kolorz zadeklarował, że związkowcy gotowi są zawiesić strajk, jeżeli rząd wycofa się z nowelizacji Kodeksu pracy, przewidującej 12-miesięczny okres rozliczeniowy czasu pracy. W tym zakresie obecnie rozpatrywane są w Sejmie dwa projekty: poselski i rządowy.

Piechociński zapowiedział, że w najbliższy wtorek przekaże ustalenia z rozmów - także ten związkowy warunek - rządowi. Podkreślił jednak, że proponowane przez rząd rozwiązanie jest korzystne dla rynku pracy i nie narusza ani praw pracowniczych, ani związkowych. Zastrzegł, że nowe rozwiązania dotyczące rozliczania czasu pracy mają być możliwe tylko w tych zakładach, gdzie dojdzie do pełnego porozumienia pracodawcy i strony społecznej w tym zakresie.

Piechociński, który przewodniczył delegacji rządowej, zaapelował do związkowców, by ogłoszony przez nich protest nie był dotkliwy dla firm i nie prowadził do utraty miejsc pracy w tych zakładach. Prosił, by "potencjalna akcja protestacyjna nie utrudniała i nie uderzała w miejsca pracy i była najmniej bolesna dla zakładów pracy".

- Apelujemy o to, żeby wykorzystywać takie formy protestu - jeśliby do niego doszło, które nie powodują przerw w produkcji, nie pogarszają miejsc pracy - dodał.

Zadeklarował dalszy dialog ze związkowcami na Śląsku.

Wicepremier powiedział, że nie było możliwości porozumienia ze związkowcami np. w kwestii zniesienia lub obniżenia akcyzy na energię elektryczną, rekompensat dla przemysłu energochłonnego lub powrotu do starego systemu emerytur pomostowych. Dyskusja o zmianach w oświacie ma być kontynuowana np. w komisji wspólnej rządu i samorządu.

Sporne kwestie pozostały także w rozmowach o tzw. ustawie antykryzysowej, która ma pomóc przedsiębiorstwom w trudnej sytuacji, by utrzymały miejsca pracy. Strona rządowa zgodziła się m.in., by objąć pomocą firmy, których przychody spadły o 15 proc., a nie - jak zakładano początkowo - o 20 proc. Dla związkowców to i tak zbyt wygórowana wielkość. Jak mówił Kolorz, sytuacja dużej firmy przemysłu ciężkiego, która straciła 15 proc. przychodów, jest już naprawdę zła. Związki chcą, by z rozwiązań antykryzysowych mogło skorzystać więcej firm; argumentują, że z podobnych rozwiązań z 2009 r. skorzystało ich bardzo mało. Udało się natomiast ustalić, że z ustawy będą mogły skorzystać także te firmy, które wprawdzie zalegają np. z podatkami, ale prowadzą postępowanie układowe.

- W naszej dyskusji było wiele punktów wspólnych. Jeżeli mówimy o ustawie o ochronie miejsc pracy, która jest w konsultacjach społecznych i za tydzień stanie na Komisji Trójstronnej, na dziewięć zgłoszonych postulatów strona rządowa przyjmuje sześć. Na pewno nie można nas posądzić o brak dobrej woli - skomentował minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za koszyk wielkanocny zapłacimy 1,5 proc. więcej niż przed rokiem

W tym roku za typowy koszyk wielkanocny zapłacimy 1,5 proc. więcej niż przed rokiem - oszacowali ekonomiści Banku Pekao. Najbardziej podrożała czekolada, za którą trzeba zapłacić 19 proc. więcej niż przed rokiem. Za to masło staniało o ponad 20 proc.

Jajka droższe nawet o 22 proc. przed Wielkanocą

Ceny jaj w lutym 2026 r. były wyższe od 7,5 proc. do 22,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Obecnie za jedno jajko konsumenci płacą średnio od 1,05 zł do 1,28 zł wobec 0,93-1,17 zł rok wcześniej.

Jak dobrać wycieraczki do swojego samochodu?

Wycieraczki samochodowe to element, który często bywa niedoceniany, dopóki nie zacznie sprawiać problemów. Tymczasem ich stan ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Dobra widoczność podczas deszczu, śniegu czy jazdy nocą zależy właśnie od jakości i dopasowania tego niewielkiego, ale istotnego elementu. Właściwie dobrane wycieraczki pozwalają uniknąć smug, skrzypienia i niedokładnego oczyszczania szyby, co znacząco poprawia komfort prowadzenia pojazdu.

Na przygotowanie Wielkanocy statystyczny Polak wyda 527 zł

Na organizację nadchodzących świąt wielkanocnych co czwarty Polak przeznaczy więcej pieniędzy niż rok temu; największym wydatkiem będą mięsa i wędliny, jajka, nabiał, warzywa i owoce - wynika z badania BIG InfoMonitor. Jedna osoba wyda przeciętnie 527 zł.