Apel: opracować zasady stawiania firm wiatrakowych!

fot: Krystian Krawczyk

Farma o mocy 40 MW powstanie w miejscowości Wicko w powiecie lęborskim w województwie pomorskim

fot: Krystian Krawczyk

Starostowie z Ełku, Olecka, Gołdapi, Sejn i Suwałk napisali wspólny apel do władz regionalnych i krajowych z prośbą o legislacyjne uregulowanie zasad stawiania w Polsce farm wiatrowych.

Apel w sprawie uregulowania zasad budowy farm wiatrowych podpisali starostowie: suwalski Szczepan Ołdakowski, ełcki Krzysztof Piłat, gołdapski Andrzej Ciołek, olecki Andrzej Stanisław Kisiel i sejneński Andrzej Szturglewski. Wysłano go m.in. do władz regionalnych w Warmińsko-mazurskiem i Podlaskiem oraz do kancelarii premiera i prezydenta, a także do parlamentarzystów.

"Apel nie jest ani formą wyrażenia sprzeciwu, ani też aprobatą dla planowanych farm wiatrowych. Jest to jedynie chęć wypracowania jednakowych wytycznych w kwestiach prawnych oscylujących wokół problematyki farm wiatrowych" - wyjaśnia na stronie powiatu gołdapskiego jego starosta Andrzej Ciołek.

Starosta ełcki Krzysztof Piłat powiedział, że starostowie pisząc wspólny apel, mieli nadzieję, że "ktoś wreszcie serio potraktuje sprawę budowy wiatraków".

- My nie jesteśmy wiatrakom przeciwni. Farmy wiatrowe dają przecież gminom dochody. Ale chcemy wiedzieć, gdzie i jak je stawiać, by uniknąć zagrożeń i niebezpieczeństw dla ludzi - powiedział Piłat. Dodał, że starostowie chcieliby przede wszystkim ustalenia, w jakiej odległości od domów mogłyby powstawać farmy wiatrowe.

- Ludzie, którzy mają mieć za miedzą wiatraki, protestują. Boją się, że to źle wpłynie na ich zdrowie. Musimy dbać i o środowisko biznesowe, i o naszych mieszkańców. Uregulowanie tej kwestii jest naprawdę ważną dla nas sprawą - podkreślił Piłat.

Również starosta gołdapski podkreśla konieczność wprowadzenia przepisów, które określiłby minimalną odległość między farmami wiatrowymi a siedliskami ludzkimi. Zaznacza, że chodzi o taką odległość, która pozwoli "całkowicie wyeliminować wszelkie wątpliwości dotyczące różnorodnego negatywnego oddziaływania farm wiatrowych na zdrowie mieszkańców".

Apel pięciu starostów jest kolejną tego typu inicjatywą w Polsce północno-wschodniej. Jesienią o uregulowanie zasad budowy farm wiatrowych apelowali do premiera działacze ponad 70 stowarzyszeń, którzy podpisali się pod listem stowarzyszenia z Giżycka "Kochajmy Mazury". Kancelaria premiera odpowiedziała, że list ten przekazano ministerstwu gospodarki.

Na Mazurach stoi obecnie ok. 100 wiatraków, na Suwalszczyźnie - ok. 80. W obu regionach planowana jest budowa kolejnych siłowni wiatrowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.