Wystąpienie: handel emisjami i ceny energii zagrażają hutnictwu

fot: ARC

Obecnie na terenie Chin działa 2700 hut, ale większość z nich to obiekty małe i przestarzałe

fot: ARC

Postulowane na szczeblu UE zmiany w systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2 oraz struktura kosztów nośników energii to zagrożenia dla przyszłości sektora hutniczego i stalowego - uważają przedstawiciele branży. We wtorek (31 stycznia) podpisali list w tej sprawie do premier Beaty Szydło.

Podczas wtorkowego posiedzenia krajowej sekcji hutnictwa Solidarności w Dąbrowie Górniczej wspólne wystąpienie do szefowej rządu sygnowali m.in. prezes CMC Poland Jerzy Kozicz, członek zarządu ArcelorMittal Poland Tomasz Ślęzak, prezes Stalprofilu Jerzy Bernhard, prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza oraz przewodniczący sekcji hutnictwa Solidarności Andrzej Karol.

"W imieniu pracowników i pracodawców branży hutniczej" wystąpili oni do szefowej rządu o podjęcie jak najszybszych i zdecydowanych działań w celu wyeliminowania zagrożeń dla polskiego sektora hutniczego i stalowego. Wyjaśnili, że zagrożenia te wynikają z procedowanych obecnie na forum Unii Europejskiej zmian w Europejskim Systemie Handlu Uprawnieniami do Emisji CO2 (EU ETS) oraz z "uderzającej w międzynarodową konkurencyjność polskiego hutnictwa" niekorzystnej krajowej struktury kosztów nośników energii, szczególnie energii elektrycznej.

Sygnatariusze listu zaakcentowali, że wejście w życie znowelizowanej dyrektywy dotyczącej zmian w EU ETS oraz dalsze ponoszenie przez polskie huty nadmiernie wysokich w porównaniu do zagranicznych hut, w tym w krajach UE, kosztów energii elektrycznej "może doprowadzić do upadku przemysłu hutniczego w Polsce, utraty dziesiątek tysięcy miejsc pracy w hutach, stalowniach i koksowniach oraz w sektorze okołohutniczym".

"Byłby to również potężny cios w polskie górnictwo węgla kamiennego, gdyż sektor hutniczy jest jednym z głównych odbiorców tego surowca" - podkreślono w liście.

Sygnatariusze wtorkowego wystąpienia przypomnieli, że w zakładach sektora stalowego w Polsce zatrudnionych jest ponad 20 tys. osób, a ogółem sektor stalowy wspiera istnienie ok. 146 tys. miejsc pracy. Upadek branży, który - ich zdaniem - jest "czarnym, ale realnym scenariuszem" miałby też "tragiczne skutki zarówno w wymiarze gospodarczym, jak również społecznym".

List akcentuje ponadto, że załamanie się sektora w Polsce oznaczałoby również katastrofalne skutki dla budżetu państwa. Przemysł stalowy wnosi bowiem bezpośrednio do budżetu ok. 7,7 mld zł (1,1 proc. dochodów ogółem) rocznie, a pośrednio - od firm współpracujących z sektorem - ok. 2,6 mld zł.

W liście przedstawiciele branży zaapelowali do szefowej rządu "o bezpośrednie zaangażowanie się w działania, które pozwolą zapobiec urzeczywistnieniu się katastrofalnych skutków, jakie niesie ze sobą planowana zmiana systemu EU ETS oraz nieodpowiadająca współczesnym międzynarodowym realiom polityka kształtowania przez Polskę kosztów energii dla hutnictwa".

To już kolejne w ostatnim czasie wspólne wystąpienie do rządu związków i pracodawców dotyczące hutnictwa stali. 7 kwietnia ub. roku szczegółową uchwałę nr 8 w tej sprawie przyjęła Rada Dialogu Społecznego. Podobne stanowisko było efektem dyskusji na forum Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach.

- Jesteśmy już zniecierpliwieni odwlekającym się czasem, kiedy pewne rozwiązania systemowe (...) będą wprowadzone przez rząd. To generuje zaniepokojenie pracodawców, to też powoduje, że pracodawcy powstrzymują niektóre inwestycje, bo nie mogą przewidzieć, jaki będzie rynek w przyszłości  - powiedział podczas wtorkowego briefingu w Dąbrowie Górniczej Andrzej Karol.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.