Antywęglową histerię czas kończyć

fot: ARC

Kopalnie można by z pewnością budować, ale pod warunkiem, że najpierw zbudujemy solidną energetykę, o dużej efektywności konwersji, nawet do 60 proc. Dużą szansą dla węgla jest także rozwijanie przemysłu chemicznego, który w znacznym stopniu chłonie ten surowiec - stwierdza eurodeputowany prof. Adam Gierek

fot: ARC

- W ciągu minionych pięciu lat Bruksela walczyła z węglem na wszelkie sposoby. W większości były to chwyty poniżej pasa. Niby węgiel jest przyczyną wszelkiego zła, ale importu surowca do Unii Europejskiej nigdy nie wstrzymano - zaznacza w rozmowie z Trybuną Górniczą prof. Adam Gierek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Zamykać kopalnie, czy wręcz przeciwnie - budować je? W tej kwestii od pewnego czasu panuje dość spore zamieszanie.
Kopalnie można by z pewnością budować, ale pod warunkiem, że najpierw zbudujemy solidną energetykę, o dużej efektywności konwersji, nawet do 60 proc. Dużą szansą dla węgla jest także rozwijanie przemysłu chemicznego, który w znacznym stopniu chłonie ten surowiec. Przekonali się o tym Niemcy. Szkoda też, że nie rozwijamy eksportu węgla. Sztuczne zawyżanie jego ceny przez łańcuch pośredników i windowanie kosztów transportu, czemu sprzyja porzucenie planów związanych ze spławianiem węgla Odrą ze Śląska do Szczecina, czynią go mało konkurencyjnym na światowym rynku. Nie potrafimy również bronić naszego węgla w Brukseli. Dziś okazuje się, że dyrektywy jak najbardziej dopuszczają pomoc państwa dla sektora wydobywczego do 2018 r., pod warunkiem że w grę wchodzi utrzymanie rentowności produkcji. Tak dziś interpretuje się unijne zapisy prawne, celowo niejasno sformułowane. Nikt jednak na to nie wpadł. W ciągu minionych pięciu lat Bruksela walczyła z węglem na wszelkie sposoby. W większości były to chwyty poniżej pasa. Niby węgiel jest przyczyną wszelkiego zła, ale importu surowca do Unii Europejskiej nigdy nie wstrzymano. Przeciwnie, nałożone cła nawet obniżono.

I dopiero teraz cała ta prawda wychodzi na jaw?
Tak. Powodem jest regularny spadek konkurencyjności europejskiej gospodarki. W USA cena energii jest już dwukrotnie niższa niż w Europie. Kolejnych pięć lat zmarnowano na tłumaczeniu Chińczykom, aby przyłączyli się do globalnych pomysłów walki z ociepleniem klimatycznym, a oni i tak z tego zaproszenia nie skorzystają, ponieważ wiedzą, że bez węgla nie ma rozwoju gospodarki. Kto na węgiel postawił, ten zyskał. To prócz Chin także Korea Południowa, Indie i państwa Ameryki Południowej. Kolejny powód - fiasko niemieckiej polityki energetycznej "Energiewende". Niemcy wycofali się z energetyki jądrowej i wycofują się także z ambitnej polityki klimatycznej, której sprzyjać miał rozwój energetyki odnawialnej, w tym wiatrowej. Okazała się ona mało wydajna i wyraźnie podwyższyła ceny energii elektrycznej - w ciągu 10 lat aż o 60 proc. Efekt? Dziś zamiast kolejnych farm wiatrowych Niemcy budują wysokosprawne elektrownie węglowe.

Sądzi Pan, że nowo wybrany Parlament Europejski łaskawszym okiem spojrzy na węgiel?
Jest na to duża szansa. Przykład Niemiec pokazuje, że w kwestii energetyki niektórzy decydenci zaczynają racjonalnie myśleć. Szkopuł jednak w tym, ilu obecnych deputowanych znajdzie się w nowym PE. Węglowi oponenci bowiem nie odpuszczą. Boją się przyznać do błędów i nie wezmą na siebie odpowiedzialności za obniżenie konkurencyjności europejskiej gospodarki. Będą nadal wzywać do likwidacji energetyki węglowej, a jednocześnie dawać ciche przyzwolenie na import taniego węgla spoza Unii Europejskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.