Antypakiet: otworzyły się oczy

fot: ARC

Trybuna Górnicza akcję „Antypakiet klimatyczny” rozpoczęła w 2011 r.

fot: ARC

Minął już ponad rok, odkąd Trybuna Górnicza i portal górniczy nettg. pl zakończyły akcję "Nie dla tego pakietu". Na ręce władz śląsko-dąbrowskiej Solidarności przekazaliśmy wówczas blisko 5 tys. głosów poparcia od naszych czytelników, którzy sprzeciwiali się wprowadzeniu w Polsce zapisów pakietu energetyczno-klimatycznego, uderzających w przemysł oparty na węglu.

Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "S", nazwał wówczas naszą akcję "preludium" do tej, którą Solidarność, wraz z innymi związkami zawodowymi oraz Solidarną Polską, rozpoczynała na znacznie większej, międzynarodowej płaszczyźnie. Europejska Inicjatywa Obywatelska "Zawieszenie Pakietu Klimatyczno-Energetycznego UE" miała być ostatnią bronią w walce o interes branży. Potrzeba było miliona podpisów obywateli, domagających się zawieszenia pakietu w przynajmniej 7 krajach UE. Poskutkowałoby to tym, że Komisja Europejska byłaby zobowiązana do przeprowadzenia przynajmniej publicznej debaty na szczeblu europejskim. Dziś okazuje się, że pomysł poległ, bo wymaganej liczby nie udało się osiągnąć.

Kiepsko w Polsce, za granicą gorzej
- W Polsce w ciągu trwania akcji udało się zebrać ok. 200 tys. ważnych głosów poparcia. Z tego ok. 140 tys. zebrała Solidarność - wyjaśnia nam Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność, członek komitetu EIO.

Spośród innych krajów właściwie tylko zbiórka z Litwy może jeszcze (nieznacznie) powiększyć tę liczbę.

- Tam zbierała głównie Polonia, której przedstawiciele zapewniają nas, że wysłali już do Brukseli wymaganą liczbę głosów - dodaje Grajcarek.

Wymaganą? Niestety tak... minimalna liczba podpisów, którą należy zebrać w poszczególnych krajach, również jest określona i zależy od liczby posłów do Parlamentu Europejskiego wybieranych w danym państwie członkowskim, pomnożonej przez 750. Np. dla Polski wynosi ona 38250 podpisów, dla Wielkiej Brytanii 54 tys., a dla Portugalii 16,5 tys.

- Nie mamy jeszcze informacji z Anglii. Podpisy zbierali też m.in. Czesi, Włosi i wiemy, że nie zabrali tyle, ile trzeba. Wiemy już więc na pewno, że nic z tego nie będzie - mówi Grajcarek.

Całkowita porażka?
Czy tak określić można niepowodzenie EIO? Niekoniecznie. Cała branża górnicza i otaczające ją środowisko widzi bowiem, że mocno zmienia się klimat wokół węgla. Zmienia się na plus i nietrudno dopatrzyć się w tym wpływów kolejnych akcji wymierzonych przeciw absurdalnym unijnym narzuceniom.

- Nie spodziewaliśmy się, że tak mocno widoczne będzie w branży sektora węglowego to, co się teraz dzieje. Powiedzmy wprost: wszyscy liderzy życia politycznego, z różnych ugrupowań, jak jeden mąż mówią, że polska energetyka i gospodarka mają być oparte na węglu kamiennym - stwierdził w rozmowie z TG poseł na Sejm Grzegorz Tobiszowski.

To nie koniec?
Kazimierz Grajcarek potwierdza. - Atmosfera zdecydowanie się zmieniła. Niemal wszystkie kluby parlamentarne opowiadają się przeciw podwyższaniu wymogów dotyczących emisji CO2. Sprawa elektrowni atomowej stanęła na ostrzu noża. Przyczyniła się do tego m.in. zorganizowana przez nas wizyta w elektrowni Fukushima w Japonii.

Widząc, że w Polsce, a także w niektórych krajach Unii Europejskiej oczy obywateli coraz szerzej otwierają się na sprawy związane z bezpieczeństwem energetycznym, związkowcy wierzą, że da się jeszcze skutecznie obronić polski węgiel. Niekoniecznie narzędziami formalnymi, ale twardą obroną swojego stanowiska.

- Cały czas pracujemy z unijnymi politykami. Mieliśmy konferencję COP19 w Warszawie, podczas której uświadomiliśmy przybyłym politykom np. to, że Polska wypełniła wszystkie zobowiązania z Kioto, czego nie zrobiła np. Belgia. Potrzebne nam jest jednak silne wsparcie ze strony rządu oraz pracodawców - producentów energii - podsumowuje Grajcarek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.

To już pewne. Centrum kosmiczne nie na Śląsku, a w Warszawie

Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej będzie mieścić się w Warszawie. Dziś ogłoszono decyzję w tej sprawie. O lokalizację ośrodka starały się m. in. Katowice.

Górnicza spółka rozwija własne odnawialne źródła energii przy wsparciu NFOŚiGW

KGHM Polska Miedź S.A. podpisał umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na preferencyjne finansowanie projektów fotowoltaicznych realizowanych w ramach rozwoju własnych odnawialnych źródeł energii. Wsparcie obejmuje budowę pięciu instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 19,4 MW. Inwestycje zostaną zrealizowane na gruntach należących do KGHM, a wytwarzana energia będzie wykorzystywana na potrzeby procesów technologicznych Polskiej Miedzi.

Upały ugotowały atom we Francji. Przed blackoutem ratuje ją węgiel i gaz

Choć u nas za oknem temperatura znośna, to fala upałów od 2 tygodni przetacza się przez Europę zachodnią i po raz kolejny obnaża słabość systemu energetycznego. Największy problem jest we Francji. Z powodu zbyt ciepłej wody w rzekach operator EDF musiał ograniczyć lub zatrzymać pracę 12 reaktorów jądrowych! To 1/4 francuskiego atomu. Czy w sierpniu nie dojdzie do blackoutów? Póki co uruchomiono elektrownie gazowe i węglowe.