Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.26 PLN (-1.05%)

KGHM Polska Miedź S.A.

319.75 PLN (+3.15%)

ORLEN S.A.

142.20 PLN (-1.93%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.01 PLN (+0.50%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.55 PLN (+0.65%)

Enea S.A.

22.32 PLN (+0.36%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.30 PLN (-3.07%)

Złoto

4 688.56 USD (+2.74%)

Srebro

76.53 USD (+4.51%)

Ropa naftowa

106.29 USD (-1.34%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-0.04%)

Miedź

6.11 USD (+1.98%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.26 PLN (-1.05%)

KGHM Polska Miedź S.A.

319.75 PLN (+3.15%)

ORLEN S.A.

142.20 PLN (-1.93%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.01 PLN (+0.50%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.55 PLN (+0.65%)

Enea S.A.

22.32 PLN (+0.36%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.30 PLN (-3.07%)

Złoto

4 688.56 USD (+2.74%)

Srebro

76.53 USD (+4.51%)

Ropa naftowa

106.29 USD (-1.34%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-0.04%)

Miedź

6.11 USD (+1.98%)

Węgiel kamienny

115.85 USD (+2.48%)

Antoni Piechniczek: W RPA prochu nie wymyślą

Piechniczek ARC

fot: ARC

- Nasze miejsce jest na Mundialu w RPA, nie jesteśmy gorsi od wielu reprezentacji, które tam grają - mówi Antoni Piechniczek

fot: ARC

Rozmowa z Antonim Piechniczkiem, byłym trenerem reprezentacji Polski, wiceprezesem PZPN-u.

 

Był Pan autorem wielkiego sukcesu polskiej piłki, którym było trzecie miejsce na Mundialu w Hiszpanii. Po 28 latach nie tylko nie mamy reprezentacji na mistrzostwach świata w RPA, ale jeszcze bierzemy baty od Hiszpanów.

 

- Mógłbym z przekorą powiedzieć, że ludzie dopiero po czasie nabierają szacunku do tego, co wcześniej osiągnęliśmy na mistrzostwach świata w Hiszpanii. Jestem wiceprezesem PZPN-u i nie wypada mi się pastwić nad reprezentacją, cieszyć się z jej klęski. Wprost przeciwnie, staram się pomagać kolejnym selekcjonerom. Gdyby po remisach z Finlandią i Serbią udało się osiągnąć dobry wynik z Hiszpanią, wówczas odezwałyby się głosy, że trener Smuda powinien wcześniej objąć reprezentację. Mam nadzieję, że hiszpańska lekcja nie pójdzie na marne. Nasze miejsce jest na Mundialu w RPA, nie jesteśmy gorsi od wielu reprezentacji, które tam grają. Ale z drugiej strony – w grupie eliminacyjnej zajęliśmy przedostatnie miejsce. To zdarzyło się pierwszy raz w naszej historii. I to jest bardzo smutne.

 

Hiszpania, która uświadomiła nam bolesną prawdę o słabości polskiej piłki, jest Pana faworytem do złotego medalu w RPA?

 

- Dla mnie jest jednym z wielu faworytów. Wskazałbym również na Brazylię, która ma wspaniale wyszkolonych technicznie graczy, występujących w bardzo dobrych klubach europejskich. A są jeszcze bardzo mocni Holendrzy czy Anglicy. Nie lekceważyłbym obrońców tytułu Włochów, którzy w pamiętnych mistrzostwach w Hiszpanii zaczynali bardzo słabo, remisując z nami 0:0. A potem rozkręcali się fantastycznie i wygrali imprezę. Podobnie było cztery lata temu w Niemczech. No właśnie – mamy jeszcze Niemców, którzy są typowo turniejową drużyną i rzadko schodzą poniżej półfinału. W meczu z Australią pokazali świetny futbol.

 

Czy w trakcie mistrzostw świata w RPA pojawią się nowinki taktyczne, które zrewolucjonizują futbol? Kto dla Pana jest „czarnym koniem” mistrzostw?

 

- Liga Mistrzów dopiero się zakończyła i nie przyniosła nowych rozwiązań taktycznych. Jeśli nie liczyć taktycznych posunięć stosowanych w Interze przez genialnego Jose Mourinho. W RPA trudno dostrzec nowe rozwiązania taktyczne, w tych mistrzostwach prochu nikt nie wymyśli. Także w kwestii stylu gry nie oczekuję rewolucji. Moim zdaniem będą dominowały uznane firmy. Co do „czarnego konia”, to nie sądzę, by pojawił się ktoś taki, jak Grecy, którzy sensacyjnie wygrali 6 lat temu mistrzostwa Europy w Portugalii. Grecy ulegli Korei Południowej, co zapowiada kolejne niespodzianki. Nie uważam jednak, by ktoś z Afryki mógł wygrać ten turniej.

 

Czy Afryka to dobre miejsce na rozgrywanie Mundialu? Pierwsze sygnały płynące z RPA, a dotyczące zagrożeń związanych z bezpieczeństwem, nie są szczególnie optymistyczne...

 

- Znam kilka lepszych i bezpieczniejszych miejsc, ale z drugiej strony nie może być tak, by mistrzostwa odbywały się ciągle w tych samych krajach. Chodzi również o zdobywanie nowych rynków i kontynentów dla futbolu. W RPA jest poważny kłopot z bezpieczeństwem i to nas wszystkich martwi. Ja już w trzynastu krajach afrykańskich byłem, prowadziłem także reprezentację Tunezji i znam specyfikę tego kontynentu. Oryginalność i koloryt Afryki mają dobre strony, ale słabą jest bezpieczeństwo.

 

Antoni Piechniczek, urodzony 3 maja 1942 r. w Chorzowie. Jako piłkarz grał m.in. w Legii, Ruchu Chorzów i francuskim Chateauroux. Jako trener prowadził BKS Bielsko, Odrę Opole, Ruch Chorzów, reprezentację Polski (w latach 1981-86 i 1996-97), Górnika Zabrze (mistrzostwo Polski w 1987 r.), Tunezję, Zjednoczone Emiraty Arabskie i katarski Al. Rayyan. Z biało-czerwonymi na mundialu w Hiszpanii zajął 3. miejsce. Aktualnie jest senatorem RP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.