Anna Piechowska: Gospodarz pogórniczego miasteczka

Piechowska01 JECH

fot: Jerzy Chromik

- Jesteśmy w trakcie dalszej reorganizacji, która spowoduje przyłączenie do nas dwóch kolejnych spółek mieszkaniowych. Po sfinalizowaniu tego procesu powstanie Śląsko-Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa, czyli jeden z największych zarządców nieruchomościami w regionie - zapowiedziała Anna Piechowska, prezes Spółki Mieszkaniowej Kleofas

fot: Jerzy Chromik

Rozmowa z Anną Piechowską, prezes zarządu Spółki Mieszkaniowej Kleofas.


Kleofas. Już tylko to jedno słowo w nazwie spółki przejrzyście sugeruje górnicze koligacje.


To prawda. Jesteśmy spółką-córką Katowickiego Holdingu Węglowego, który obejmuje całość naszych udziałów. Kleofas wyrósł przed piętnastu laty – 1 czerwca 1996 roku to dokładna data rozpoczęcia jego działalności – z preferowanej przez naszego właściciela filozofii rozdzielania tego, co służy produkcji węgla, od tego, co jedynie pośrednio jest związane z tym głównym powołaniem górniczego przedsiębiorcy. Na starcie przejęliśmy nieruchomości połączonych kopalń Kleofas i Gottwald.


Z czasem to miasteczko wyraźnie się rozrastało. Jak po piętnastu latach wygląda jego dzisiejsza fotografia?


Po kolejnych przejęciach spółek mieszkaniowych Katowice, Murcki, Staszic, Wieczorek i Wujek, zarządzane przez nas obecnie zasoby obejmują 721 budynków z 11 625 mieszkaniami, 255 lokali użytkowych i 618 garaży. Dopełnieniem tej fotografii są niezabudowane tereny o łącznej powierzchni niespełna 682 tysięcy metrów kwadratowych Jesteśmy więc nietuzinkową firmą, której aktywność rozpościera się na większość katowickich dzielnic, czyli Dębu, Załęża, Wełnowca, Giszowca, Janowa, Murcek, Kostuchny, Brynowa, Ligoty i Piotrowic, a także fragmentów Chorzowa i Mysłowic. W tym gospodarstwie występują przy tym trzy postaci własności: część nieruchomości należy do naszej spółki, część nadal pozostaje własnością kopalń, a część należy do osób fizycznych, które wykupiły zajmowane lokale. Co ważne, spółka zarządza i obsługuje 180 wspólnot mieszkaniowych.


Już sama scenografia otoczenia siedziby spółki ilustruje kontrasty w tym gospodarstwie. Oto na tle pięknej, ceglanej architektury górują wielkopłytowe bloki.


To trafne spostrzeżenie. W naszych zasobach z jednej strony mamy budynki wzniesione jeszcze w XVIII wieku, zaś z drugiej te mniej urokliwe – bloki z wielkiej płyty. To zróżnicowanie ma swoje konsekwencje w ich standardzie. Wciąż jeszcze mamy więc lokale ogrzewane piecami węglowymi i ze wspólnymi toaletami, natomiast na drugim biegunie są te wyposażone w pełnię cywilizacyjnych wygód. Oczywiście, staramy się modernizować te najstarsze i przywracać je do dawnej świetności, choć zazwyczaj jest to kosztowne, między innymi dlatego, że każda ingerencja wymaga aprobaty konserwatora zabytków. Zarazem nie zaniedbujemy też, oczywiście, nowszej substancji. I nie mam na myśli jedynie ich bieżącego utrzymania, ale też możliwe – w granicach czynszowych wpływów i przychodów z lokali użytkowych – inwestycje. Nacisk kładziemy w nich zwłaszcza na ocieplanie budynków, bo to i oszczędność energii, i większy komfort dla lokatorów, i dbałość o ekologię.


Wspomniała Pani, że Kleofas obsługuje 180 wspólnot mieszkaniowych. Jak na co dzień układa się koegzystencja z tyloma partnerami?


Każda z tych wspólnot zachowuje się tak jak indywidualny lokator, który oczekuje, aby jego sprawy traktować jako najważniejsze. Każda jest jakby odrębnym przedsiębiorstwem, które trzeba indywidualnie rozliczać i układać się w dotyczących go sprawach. Rozumiem te ich oczekiwania, toteż nie mówię tego w jakimś negatywnym sensie. Doświadczenia płynące z dziewięcioletniej już współpracy ze wspólnotami mieszkaniowymi w połączeniu z kreatywnością i profesjonalizmem kilkudziesięciu pracowników SM Kleofas powodują, że to współistnienie przebiega harmonijnie, bez jakichś większych zgrzytów. Więcej: w tym roku planujemy powstanie 33 dalszych wspólnot, którym również zaproponujemy nasze usługi.


Zanosi się na ekspansję w jubileuszowym roku?


Tak. Jesteśmy w trakcie dalszej reorganizacji, która spowoduje przyłączenie do nas dwóch kolejnych spółek mieszkaniowych. Po sfinalizowaniu tego procesu powstanie Śląsko-Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa, czyli jeden z największych zarządców nieruchomościami w regionie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Instytut im. Wojciecha Korfantego przenosi się do zabytkowej willi w Katowicach

Willa, która pamięta dawne Katowice, otwiera nowy rozdział swojej historii. Od listopada 2026 roku Instytut im. Wojciecha Korfantego będzie mieć siedzibę przy ul. Sokolskiej 8 w Katowicach – w zabytkowym budynku zaprojektowanym przez architekta Louisa Damego. Na spotkania w nowym miejscu Instytut zaprosi już na początku 2027 roku.

Najtańsza benzyna w Wielkopolsce, a diesel - na Podlasiu

Najtańsza benzyna obecnie jest w Wielkopolsce, gdzie za jej litr płaci się średnio 6,92 zł; najtańszy diesel jest z kolei na Podlasiu, gdzie kosztuje on średnio 7,95 zł za litr - podał w środę e-petrol.pl. Z kolei najtańszy gaz jest na Górnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu i kosztuje średnio 3,33 zł.

Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Raport z badania RAISING: Kto powinien decydować o przyszłości regionów węglowych? Mieszkańcy małych gmin górniczych chcą pracy i realnego wpływu na decyzje

Nadzór górniczy o wypadkach w górnictwie i kadrach w branży

W Wyższym Urzędzie Górniczym odbyło się spotkanie z udziałem kierownictwa okręgowych urzędów górniczych. Tematem było cyberbezpieczeństwo i organizacja pracy w kopalniach. Spotkaniu przewodniczył dyrektor Departamentu Energomechanicznego i Infrastruktury Podstawowej Grzegorz Gogolok. Wydarzenie miało miejsce 12 października.