Ani słowa o piecu węglowym w trasie podziemnej

fot: Tomasz Rzeczycki

Podziemna trasa turystyczna w Przemyślu

fot: Tomasz Rzeczycki

Ciekawostki z najnowszej historii podziemnej trasy turystycznej w Przemyślu mają się pojawić na planowanej stronie internetowej obiektu. Na trasie brak jest informacji np. o tym, że w części pomieszczeń piwnicznych znajdował się skład węgla, czy też o tym, że dawny kolektor ściekowy będący częścią trasy badali fachowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Zamysł utworzenia podziemnej trasy turystycznej w Przemyślu powstał w 2001 r. Pomysłodawcą był Jerzy Krużel, wówczas pracownik Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Przemyślu. Prace ruszyły jesienią 2010 r., obejmując m. in. płytkie piwnice pod gmachem Rynek 1, w którym mieści się Urząd Miejski. W jednym z pomieszczeń włączonych do trasy znajdował się wcześniej składzik węgla. Obok funkcjonował piec węglowy, a potem piec gazowy. Jesienią 2012 r. zaczęto prace w celu włączenia do trasy dawnego kolektora ściekowego. Trasa w takim kształcie otwarta została 1 kwietni 2015 r. i funkcjonowała do 31 marca 2020 r. Potem rozpoczęła się rozbudowa, skutkująca włączeniem do trasy kolejnego odcinka kolektora oraz kilku pomieszczeń w budynku, który zajmuje Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej.

O tym wszystkim jednak nie dowiadują się turyści zwiedzający podziemia. Nie ma też wzmianki informującej, że naukowcy Janusz Chmura i Tadeusz Mikoś z Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie przebadali kolektor sanitarny, zanim został włączony do trasy. Multimedialna trasa podziemna przekazuje bowiem głównie informacje na temat czasów świetności Przemyśla w okresie I Rzeczpospolitej.

- Odnośnie informacji o początkach trasy podziemnej i pierwszych wykonawcach, faktycznie w obiekcie nie ma wzmianki na ten temat, dobra sugestia, żeby t wyeksponować. W niedalekiej przyszłości planujemy uruchomienie strony internetowej i tam umieścimy informację o pierwszych wykonawcach i obecnych - deklaruje Anna Gremska z Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Przemyska trasa podziemna po przebudowie i wydłużeniu udostępniona została 30 marca 2023 r. Od tego dnia do końca 2023 r. odwiedziło ją łącznie 20 589 osób. Zdecydowana większość bo 20 132 to turyści polscy, głównie z województwa podkarpackiego, mazowieckiego i lubelskiego a także z Dolnego i Górnego Śląska. Gości z zagranicy było w minionym roku 457, głównie z Ukrainy, Holandii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii. Ja wynika z informacji przedstawionych przez UM Przemyśl, dochody generowane przez trasę podziemną w 2023 r. nie pokryły niestety kosztów funkcjonowania obiektu. Na szczęście od strony technicznej trasa nie przysparza większych problemów. 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej