Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.54 PLN (+5.31%)

KGHM Polska Miedź S.A.

301.25 PLN (+1.02%)

ORLEN S.A.

144.26 PLN (+4.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.88 PLN (+2.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.44 PLN (+1.70%)

Enea S.A.

22.04 PLN (+1.75%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.15 PLN (+1.55%)

Złoto

4 572.81 USD (+0.88%)

Srebro

73.71 USD (+0.65%)

Ropa naftowa

109.76 USD (-3.58%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-2.39%)

Miedź

5.99 USD (+2.20%)

Węgiel kamienny

113.75 USD (+1.61%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.54 PLN (+5.31%)

KGHM Polska Miedź S.A.

301.25 PLN (+1.02%)

ORLEN S.A.

144.26 PLN (+4.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.88 PLN (+2.93%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.44 PLN (+1.70%)

Enea S.A.

22.04 PLN (+1.75%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

26.15 PLN (+1.55%)

Złoto

4 572.81 USD (+0.88%)

Srebro

73.71 USD (+0.65%)

Ropa naftowa

109.76 USD (-3.58%)

Gaz ziemny

2.78 USD (-2.39%)

Miedź

5.99 USD (+2.20%)

Węgiel kamienny

113.75 USD (+1.61%)

Andrzej Mazur: Do darta trafił przypadkiem

Mazur KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Andrzej Mazur zdobył tyle pucharów, że nie mieszczą mu się w rękach

fot: Kajetan Berezowski

Dart to wbrew pozorom bardzo stara gra. Jej kolebką była Anglia, a początki sięgają XV wieku. Do kraju nad Wisłą trafiła z górą dwadzieścia lat temu. Obecnie Polska Federacja Darta zrzesza ponad 1000 osób czynnie uprawiających ten sport.

 

Jeszcze nie tak dawno temu Andrzejowi Mazurowi, górnikowi z kopalni Bolesław Śmiały, nawet się nie śniło, że na stare lata będzie zdobywać puchary. Dziś sam nie może wyjść z podziwu, ile zdołał ich zebrać. Większe, mniejsze, złote, srebrne, jedne w kształcie kielichów, inne wazonów. Jak się okazuje, sukcesy te były dziełem przypadku.


– Pewnego dnia odwiedził mnie brat. Miał problem. Uszkodzeniu uległa elektroniczna tarcza do rzucania lotkami. „Sprawdź, co się dzieje, może uda się ją naprawić” – prosił. Wada nie okazała się wcale skomplikowana. Jakieś styki przestały działać. Naprawiłem usterkę, a tarczę postanowiłem wypróbować. Na rzucanie do celu poświęciłem cały wieczór, podobnie jak kolejne. W końcu brat się zdenerwował, grzecznie poprosił o oddanie tarczy, sugerując, żebym kupił sobie własną. I tak też uczyniłem – opowiada Mazur.


Rozegrane w ciągu kolejnych dni pojedynki braci Mazurów przyniosły niekwestionowany triumf Andrzeja, który rozochocony odkrytym w sobie talentem postanowił zaprezentować go szerszej publiczności jako zawodnik tyskiego klubu Jorgusie. I w taki oto sposób przypadkowe zetknięcie Andrzeja Mazura z dartem stało się początkiem jego niemalże profesjonalnej kariery.


Liczy się taktyka


Dziś przebrany w dres i obuwie sportowe rzuca do tarczy z wyjątkową precyzją. Sama zaś gra do łatwych nie należy. W momencie rozpoczęcia rozgrywki każdy z zawodników ma na swym koncie 501 punktów. Liczy się celne oko, sprawna ręka i umiejętność szybkiej oceny sytuacji. Trzeba zredukować posiadane punkty do zera, wykonując najmniejszą liczbę rzutów z odległości prawie 2,5 m.


– Tablica do darta składa się z dwudziestu pól, odpowiednio ponumerowanych od 1 do 20. Największa liczba punktów, którą można zdobyć w jednym rzucie, to 60. Staje się tak, gdy zawodnik trafi w potrójne pole dwudziestki – wyjaśnia Andrzej Mazur. W praktyce mało który zawodnik się na to decyduje. Górę bierze podejście taktyczne, czyli małymi krokami do przodu.
– Kiedyś zostało mi 170 punktów. Wyliczenie było proste, dwa razy po sześćdziesiąt i raz środek. Zaryzykowałem i zakończyłem rywalizację trzema rzutami – dodaje Mazur.


Chciałby do kadry


Jak w każdej grze, tak i w darcie zdarzają się sytuacje aż nadto emocjonujące. Nie tak dawno temu Andrzej Mazur rozgrywał pojedynek, w którym miał 16 punktów przy 370 przeciwnika. Wystarczyło rzucić podwójna ósemkę, co nie stanowi wielkiej filozofii, a jednak stało się inaczej...


– Nie udało mi się wygrać – ucina, przyznając, że długo nie zapomni tamtego pechowego dnia.


Na razie miłośnik darta z łaziskiego „Bolka” radzi sobie coraz lepiej, sięgając w tym roku po drugie miejsce w zawodach o Puchar Polski. Jego marzeniem jest teraz awans do kadry narodowej i wyjazd na mistrzostwa świata do Hiszpanii, w czerwcu br. Nosi się też z zamiarem zorganizowania sekcji darta w kopalni Bolesław Śmiały, a w przyszłości – kto wie – może nawet turnieju drużynowego w ramach Kompanii Węglowej?
 


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.

Plaża, która zachwyca i wypoczynek, który zostaje w pamięci – poznaj uroki Jarosławca

Są takie miejsca nad polskim morzem, do których chce się wracać. Pachną sosnowym lasem, szumią falami, kuszą spacerami o zachodzie słońca i dają to, czego w codziennym zabieganiu najbardziej nam brakuje, czyli prawdziwy odpoczynek. Jednym z takich miejsc jest Jarosławiec, malownicza nadbałtycka miejscowość, która od kilku lat zachwyca turystów nie tylko klimatem rodzinnego kurortu, ale też niezwykłą plażą znaną jako „polski Dubaj”.