Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 666.25 USD (-0.49%)

Srebro

72.45 USD (-1.13%)

Ropa naftowa

111.34 USD (+1.03%)

Gaz ziemny

2.81 USD (+0.14%)

Miedź

5.62 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.60 PLN (-0.91%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.50 PLN (+4.10%)

ORLEN S.A.

133.94 PLN (+1.47%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.13 PLN (+6.00%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.80 PLN (+6.04%)

Enea S.A.

26.28 PLN (+5.12%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.70 PLN (-0.88%)

Złoto

4 666.25 USD (-0.49%)

Srebro

72.45 USD (-1.13%)

Ropa naftowa

111.34 USD (+1.03%)

Gaz ziemny

2.81 USD (+0.14%)

Miedź

5.62 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (0.00%)

Analitycy: w I połowie 2012 r. ropa nie będzie dobrą inwestycją

Nafta dnevnik ru

fot: denvig.ru

Spowolnienie gospodarcze będzie jak najbardziej wpływało na spadek popytu na ropę - uważa analityk TMS Brokers

fot: denvig.ru

W pierwszym półroczu 2012 r. gospodarka strefy euro może mocno zwolnić lub nawet otrzeć się o recesję - przewidują analitycy. W efekcie zmniejszy się popyt na ropę naftową, która nie będzie dobrą inwestycją. Zarobić dadzą natomiast m.in. złoto i srebro.

Analitycy i ekonomiści wskazują, że pierwsza połowa 2012 r. nie będzie najlepsza. Gospodarka strefy euro nadal będzie borykać się z kryzysem zadłużenia czego konsekwencją będzie mocne spowolnienie PKB, a być może nawet niewielka recesja. Odbicie przyniesie dopiero druga połowa przyszłego roku.

- Sądzę, że przyszły rok będzie miał dwie fazy: silnego spowolnienia gospodarczego, dalszych zawirowań na rynkach, niepewności związanych z kryzysem długu w Europie. To będzie trwało do końca pierwszej połowy roku. Natomiast druga połowa będzie okresem nadziei, odbijania w gospodarkach, głównie europejskiej. Za Europą zapewne podąży też polska gospodarka - ocenił analityk X-Trade Brokers Marcin Kiepas.

Jego zdaniem w pierwszej połowie roku nadal trzeba się wystrzegać akcji. - Można jednak próbować "podzielić włos na czworo" i przyjąć strategię kupowania na "dołkach" i sprzedawania na lokalnych szczytach. Sytuacja nie jest szczególnie dobra i wszyscy są świadomi spowolnienia gospodarczego w przyszłym roku. Szczególnie w dwóch pierwszych kwartałach. To nie jest jednak sytuacja, która powodowałaby jakieś gwałtowne, dynamiczne i wielomiesięczne wyprzedaże. Można postawić więc tezę, że rynki będą w szerokiej konsolidacji - powiedział Kiepas.

Dodał, że w pierwszej połowie 2012 r. może dojść do silniejszego spadku na rynkach surowcowych. - Na razie, zwłaszcza rynek ropy naftowej jeszcze w żaden sposób nie zdyskontował przyszłorocznego hamowania wzrostu gospodarczego. Tutaj zakładamy, że takie tąpnięcie może mieć miejsce, należałoby więc wystrzegać się spółek surowcowych bardziej niż innych - ocenił.

Jego zdaniem ostrożnie należy też podchodzić do spółek z sektora finansowego, m.in. banków, ze względu na ciągłe zawirowania w strefie euro. - Można jednak mieć nadzieję, że w drugiej połowie roku sektor bankowy może radzić sobie lepiej - powiedział Kiepas.

Analityk TMS Brokers Szymon Zajkowski też prognozuje, że banki nie będą dobrą inwestycją w przyszłym roku.

Wskazał, że pierwsza część 2012 r. upłynie pod znakiem obaw o kryzys zadłużenia w strefie euro. - Zyskiwać powinny więc bezpieczne aktywa, m.in. metale szlachetne takie jak złoto czy srebro - stwierdził analityk.

Zajkowski jest podobnego zdania co analityk XTB jeśli chodzi o rynek ropy naftowej. - Spowolnienie gospodarcze będzie jak najbardziej wpływało na spadek popytu na ropę - uważa analityk TMS Brokers.

Dodał, że jeśli chodzi o rynek walutowy, to w pierwszej połowie roku, która według prognoz będzie słabsza, dolar powinien się umacniać wobec euro nawet do 1,25 (obecnie jest to ponad 1,30 dolara za euro).

Skutkiem obaw inwestorów i ich odwrotu od ryzykownych aktywów, do których zalicza się polska waluta, byłby spadek wartości złotego do głównych walut. - Za dolara możemy płacić około 3,70 zł, za euro 4,60 zł, a za szwajcarskiego franka około 3,75 zł - stwierdził analityk. Podkreślił, że takie poziomy mogą się pojawić, gdyby Narodowy Banki Polski nie interweniował na rynku.

Obecnie za dolara trzeba zapłacić 3,36 zł, za euro 4,39 zł, a za franka 3,60 zł.

Analitycy podkreślają, że w drugiej połowie roku, kiedy sytuacja w europejskiej gospodarce zacznie się poprawiać, złoty powinien odrabiać straty wobec głównych walut.

Zajkowski podkreślił jednak, że oczekiwania dotyczące lepszej drugiej połowy roku nie muszą się sprawdzić. - Prognozy dotyczące tak długiego okresu nie muszą się sprawdzić. Mogą się bowiem pojawić nowe niekorzystne informacje - powiedział.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PGG prezentuje: Ostatni węgiel Europy - fotoreportaż o transformacji przemysłowej Górnego Śląska

"Ostatni węgiel Europy" (oryg. "Europe’s last coal") - to tytuł najnowszego fotoreportażu o przemysłowej transformacji Górnego Śląska. Jego autor - uznany włoski dziennikarz i fotograf Alessandro Gandolfi spędził niedawno w naszym regionie kilka pracowitych dni, fotografując m.in. w kopalniach Wujek i Staszic w Polskiej Grupie Górniczej. Efekty jego pracy można zobaczyć już na zdjęciach, które twórca opublikował w swym autorskim portalu internetowym.

1581694606 termomodernizacja

Ponad 1300 uwag do Czystego Powietrza. Pierwsze zmiany najpóźniej od lipca

Podczas konsultacji "Czystego Powietrza" zgłoszono ponad 1,3 tys. uwag, a pierwsze korekty programu będą najpóźniej od lipca - przekazał wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda. Pierwsze zmiany mają dotyczyć np. złagodzenia wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata, by ubiegać się o dotacje.

Co czwarta firma planuje zatrudnić do końca roku nowych pracowników

Co czwarta badana firma planuje zatrudnić do końca roku nowych pracowników - wynika z badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Z kolei 12 proc. ankietowanych przedsiębiorstw planuje zwolnienia.

Przydomowa retencja to przyszłość

Wkrótce w województwach ruszą programy na instalacje wyłapujące deszczówkę

Do czerwca poszczególne wojewódzkie fundusze ochrony środowiska uruchomią programy, w których właściciele domów będą mogli otrzymać do 8 tys. zł dotacji m.in. na instalacje wyłapujące deszczówkę - zapowiedział wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda. Najwięcej pieniędzy będzie na Śląsku.