Analitycy: stabilizacja złotego na poziomie 4,35-4,45 za euro

Mamy do czynienia ze stabilizacją złotego w przedziale 4,35-4,45 za euro. Taki stan rzeczy powinien utrzymać się w najbliższych dniach - wskazują analitycy. Niewielkich zmian można spodziewać się na rynku obligacji.

Jacek Tomaszewicz z Kredyt Banku uważa, że ewentualne przebicie górnej bądź dolnej granicy może spowodować trwałe odejście złotego od tego przedziału. - Taka sytuacja raczej nie nastąpi jutro, chyba, że dane makro będą dalekie od rynkowego konsensusu - powiedział.

We wtorek GUS poda dane o bezrobociu w kwietniu. Tego dnia poznamy także dane o dynamice sprzedaży detalicznej w kwietniu.

- Rynek jest senny, nie pracują dziś inwestorzy w USA oraz Wielkiej Brytanii. Złoty wahał się dziś w granicach 4,39-4,42 za euro - dodał Tomaszewicz.

Niewielką aktywność inwestorzy przejawiali w poniedziałek także na rynku obligacji.

- Ceny były dziś stabilne. Brakowało graczy z USA, a inni inwestorzy byli mało aktywni - powiedział PAP analityk Raiffeisen Banku Marek Stypułkowski.

Jego zdaniem, w najbliższych dniach nie należy spodziewać się zmian cen obligacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.