Analitycy: po decyzji OPEC paliwa drożeją

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niższe ceny na polskich stacjach spowodowane są nadpodażą surowca na świecie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polscy kierowcy mogą mieć powody do zmartwienia. W grudniu, przynajmniej na niektórych stacjach, ceny paliw mogą się otrzeć o dawno niewidziane poziomy. Cena 5 zł za litr benzyny jest możliwa - uważają eksperci rynku paliw.

Wszystko to za sprawą decyzji Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), która zdecydowała o ograniczeniu produkcji o 1,2 mln baryłek dziennie.

Jak podkreślają analitycy BM Reflex, choć decyzja była oczekiwana od września, kiedy to OPEC wstępnie zadeklarowała konieczność cięcia wydobycia, by zatrzymać spadek cen ropy naftowej i zbilansować rynek, to jednak jeszcze we wtorek było wiele wątpliwości, czy Organizacja zdoła się porozumieć. Ostatecznie decyzja jednak zapadła, a to gwałtownie przełożyło się na ceny ropy na rynkach światowych i ceny paliw w kraju. Do tego minister energetyki Rosji poinformował, że począwszy od stycznia jego kraj zmniejszy produkcję łącznie o 300 tys. baryłek dziennie.

W Polsce decyzje te przełożyły się już na ceny hurtowe. O ile ceny benzyny wzrosły na koniec tygodnia już o około 14 groszy na litrze netto, to w przypadku diesla znaczące podwyżki cen w hurcie dopiero odnotujemy.

Zmiany te na stacjach paliw jeszcze nie znalazły odzwierciedlenia.

- Zmiany cen detalicznych odnotowane na stacjach w tym tygodniu to przełożenie wcześniejszych podwyżek z hurtu. Średnio ceny wzrosły o około 5 groszy na litrze. W kolejnym tygodniu czekają nas dalsze skokowe podwyżki cen, do co najmniej 10-15 groszy na litrze benzyny i 8-12 groszy na litrze oleju napędowego. W przyszłym tygodniu ceny na stacjach osiągną najwyższy poziom w tym roku i przekroczą maksimum z końca października tego roku - uważają analitycy Refleksu.

Jakub Bogucki oraz Grzegorz Maziak z e-petrol.pl nie maja wątpliwości, że ceny detaliczne także pójdą w górę.

- Niestety w tym roku św. Mikołaj nie przyniesie prezentu w postaci niższych kosztów tankowania. W okresie między 5 i 11 grudnia 2016 spodziewamy się, że Pb98 ulokuje się w przedziale 4,85-4,99 zł/l, a w przypadku zwykłej benzyny Pb95 - 4,51-4,65 zł/l. Olej napędowy również będzie drożeć. Jego średnia cena wyniesie 4,40-4,51 zł/l. Trudno w tej sytuacji oczekiwać innej zmiany także w przypadku autogazu. Paliwo to znajdzie się w przedziale 2,23-2,32 zł/l - napisali w piątkowym komentarzu.

Ich zdaniem możliwe jest, że przynajmniej na niektórych stacjach w grudniu - choć może jeszcze nie w nadchodzącym tygodniu - ceny będą mogły otrzeć się o dawno zapomniane poziomy, o ile sytuacja nie ulegnie zmianie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Oddadzą krew przy kopalnianym szybie. Ty też możesz wziąć udział w tej akcji

Krwi nie można ani kupić, ani wyprodukować. Można jednak podzielić się nią – najbliższa okazja w Kopalni Soli „Wieliczka” już 9 lipca. Zbiórka „Podaruj krew, podaruj życie” odbędzie się w nadszybiu szybu Regis w godzinach 9:00–16:00. Przedsięwzięcie jest częścią „Ogólnopolskiej Kampanii Honorowego Krwiodawstwa z okazji Powstania Warszawskiego. Twoja krew. Ich wolność. Nasza pamięć”.

Lato z ogniem i historią. Muzeum Hutnictwa zaprasza na wakacyjny cykl wydarzeń

Cykl spacerów tematycznych, rodzinnych warsztatów i pokazów prac młota oraz dwa wydarzenia specjalne – Muzeum Hutnictwa w Chorzowie zainaugurowało wakacyjną akcję „Rozpalamy lato”. 

Są wyniki matur. Które miasta w woj. śląskim wypadły najlepiej?

Centralna Komisja Egzaminacyjna podała wyniki egzaminu maturalnego. Sprawdzamy, jak wypadł w woj. śląskim. 

Węgiel ustąpi gazowi? Czy to pułapka? Rachunek za paliwa kopalne rośnie

Transformacja energetyczna w Polsce przyspiesza. W czerwcu 2025 r. OZE po raz pierwszy wyprodukowały więcej prądu niż węgiel, a udział źródeł odnawialnych w mocy systemu przekroczył 51 proc. Paradoksalnie jednak rachunek za import paliw kopalnych rośnie. W 2025 r. wyniósł 104 mld zł. Od 2016 r. wydaliśmy na ropę, gaz i węgiel z zagranicy już 1,3 bln zł. Węgiel odchodzi, ale jego miejsce zajmuje gaz. To główne wnioski z 9. edycji raportu Forum Energii „Transformacja energetyczna w Polsce. Rocznik 2026”. Czy „wchodzenie” gospodarki w gaz to dobra decyzja, czy też dobrowolne i świadome pakowanie się w pułapkę? Sytuacji geopolitycznej do stabilności daleko, a swojego gazu mamy jak na lekarstwo. Za to węgla i owszem, tyle że się go pozbywamy. Gdzie w tym logika?