Analitycy: Nieznaczne spadki cen benzyny na stacjach

Według analityków z Biura "Reflex" i portalu e.petrol, w nadchodzącym tygodniu kierowcy za benzynę i olej napędowy mogą zapłacić nieco mniej. Najbardziej popularna benzyna E-95 będzie kosztowała 4,59-4,72 zł za litr.

Po kilkunastu tygodniach podwyżek, ceny paliw zaczęły nieznacznie spadać. Benzyna E-95 potaniała w ostatnim tygodniu maja średnio o 4 grosze do 4,71 zł za litr. O 3 grosze mniej kierowcy muszą zapłacić za olej napędowy, czyli 4,42 zł/l. Zaś autogaz kosztował 2,12 zł, czyli o 1 grosz mniej niż tydzień wcześniej i kosztował tyle, co w pierwszym tygodniu stycznie br. - informuje "Reflex".

W przyszłym tygodniu, w którym przypada kolejny długi weekend, zmotoryzowani mogą liczyć na dalsze obniżki cen paliw na stacjach. W opinii ekspertów z tego biura, jest szansa, że cena benzyny Eurosuper 95 spadnie poniżej 4,70 zł/l, a litr oleju napędowego może kosztować nawet mniej niż 4,40 zł.

Według analityków portalu e-pertol.pl, w najbliższym tygodniu nie będzie dużych obniżek cen paliwa. Cena litra benzyny bezołowiowej 95 w zależności od regionu Będzie kosztowała 4,59 - 4,72 zł. Za benzynę 98-oktanowa trzeba będzie zapłacić w granicach 4,78 a 5,00 zł. Cena paliwa do silników dieslowskich powinno ukształtować się na poziomie 4,31-4,43 zł za litr. Cena autogazu obniży się - do poziomu 2,05-2,16 zł.

W okresie kilku tygodni możliwe są wzrosty cen giełdowych ropy naftowej oraz oleju napędowego. Analitycy jednak są zdania, że nie musi się to przełożyć na podniesienie cen hurtowych paliw. Będzie to zależało od kursu złotego wobec dolara.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.