Analitycy nie są zgodni w sprawie cen paliw przed Wielkanocą

fot: Krystian Krawczyk

Możliwy jest spadek cen benzyny 95-oktanowej, która może kosztować 5,02-5,13 zł za litr

fot: Krystian Krawczyk

Ceny na stacjach paliw powinny nieznacznie spać w tygodniu poprzedzającym święta Wielkiej Nocy - uważają analitycy e-petrol. Natomiast zdaniem BM Reflex wprowadzenie całkowitego lockdownu w Polsce nie spowoduje spadków cen paliw.

Według e-petrol powodem możliwych spadków jest korekta cen na rynku międzynarodowym i ograniczenie mobilności Polaków w związku z nałożonymi restrykcjami, mającymi spowolnić transmisję koronawirusa.

Analitycy e-petrol spodziewają się, że w najbliższym tygodniu, między 29 marca i 4 kwietnia 2021 r., średnie ceny benzyny 95-oktanowej powinny znaleźć się w widełkach 5,11-5,22 zł za litr, a benzyny Pb98 w przedziale 5,43-5,54 zł za litr. Ceny diesla zanotują obniżki do poziomu 5,10-5,21 zł za litr, a autogaz powinien w kolejnym tygodniu kosztować między 2,56 i 2,62 zł za litr.

Natomiast BM Reflex wskazuje, że z powodu taniejącej trzeci tydzień z rzędu ropy naftowej, podwyżki cen na stacjach wyhamowały. Zdaniem ekspertów wprowadzenie całkowitego lockdownu w Polsce nie spowoduje spadków cen paliw, gdyż obniżki cen na stacjach nie mają sensu w sytuacji, kiedy spadek konsumpcji wynika z innych czynników niż cenowych.

Jak podaje BM Reflex, benzyna Pb95 jest o 92 grosze na litrze droższa niż przed rokiem, a litr oleju napędowego podrożał już w skali roku o 81 groszy.

Według BM Reflex wpływ na poziom cen ropy naftowej będzie miało spotkanie OPEC+ zaplanowane na 1 kwietnia. Biorąc pod uwagę spadek cen ropy naftowej i przedłużające się ożywienie popytowej strony rynku ropy naftowej, bazowym scenariuszem wydaje się przedłużenie obecnej skali cięć produkcji (8 mln bbl/d) o kolejny miesiąc - do końca maja - twierdzą analitycy.

Wg obliczeń e-petrol.pl w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2021 roku marża detaliczna na litrze benzyny bezołowiowej 95 wynosiła średnio 15 groszy, w samym marcu było to jednak już tylko 11 groszy na litrze. W przypadku oleju napędowego średnia marża w pierwszym kwartale kształtowała się na poziomie 8 groszy na litrze, ale z miesiąca na miesiąc lekko się poprawiała i w marcu jej wielkość, identycznie jak w przypadku benzyny, wyniosła 11 groszy na litrze. Na alternatywnym wobec benzyny autogazie sprzedawcy zarabiali w pierwszym kwartale ok. 6 groszy na litrze i tutaj też, z każdym tygodniem marca, sytuacja marżowa się poprawiała, aby ostatecznie na koniec tego miesiąca ustabilizować się na poziomie 9 groszy na litrze.

Dla porównania w marcu 2019 r. marża detaliczna wynosiła 12 groszy dla benzyny, 7 groszy dla diesla i 16 groszy dla autogazu.

Rok 2020, z uwagi na początek epidemii koronawirusa w Europie, spowodował szybki spadek cen detalicznych i jednocześnie wysoki poziom marż detalicznych w Polsce, na poziomie 30 groszy dla benzyny i oleju napędowego oraz 14 groszy na LPG. Analitycy przypomnieli, że w ubiegłym roku popyt na paliwa w tym okresie był jednak bardzo niski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.