Analitycy: duże wahania CHF będą się utrzymywać

fot: ARC

Duże wahania franka mogą być w najbliższym czasie tendencją trwałą

fot: ARC

Nie należy wyciągać daleko idących wniosków z dużych wahań kursu franka wobec złotego i innych walut - to przejaw dostosowywania się rynku do sytuacji po uwolnieniu kursu franka i decyzji Europejskiego Banku Centralnego - mówią PAP analitycy.

Niektórzy z nich dopuszczają, że frank może nawet zejść poniżej 4 złotych, by za chwilę osiągnąć poziom 4,50.

We wtorek (27 stycznia) można było zaobserwować daleko idące wahania kursu franka. Około godziny 9 kosztował on 4,06 zł, by niedługo później sięgnąć poziomu 4,18 zł.

Jednak zdaniem analityków, z którymi rozmawiała PAP, tak duże wahania franka mogą być w najbliższym czasie tendencją trwałą.

Marcin Kiepas z Admiral Marketrs tłumaczy, że po 15 stycznia, gdy doszło do uwolnienia przez SNB sztywnego kursu franka wobec euro, a także po 22 stycznia, gdy zaczęły obowiązywać nowe ujemne stopy procentowe franka, a EBC podjął decyzje o wykupie rządowych obligacji krajów UE, rynek franka jest bardzo niestabilny i "każda informacja może wywołać ruch w jedną lub w drugą stronę". Analityk zwraca uwagę, że dotyczy to wszystkich par walutowych franka.

- Ten rynek cały czas poszukuje nowego poziomu równowagi, stąd tak duże wahania. Będziemy je obserwować jeszcze przez jakiś czas. Nie zdziwiłbym się, gdyby na chwilę frank zszedł poniżej 4 złotych, by za chwilę osiągnąć poziom 4,50.

Jego zdaniem taka niestabilna sytuacja może potrwać jeszcze kilka tygodni, choć z upływem czasu będzie się stabilizować.

- Para euro/frank (EUR/CHF) ustabilizuje się nieco powyżej parytetu, natomiast para frank/złoty (CHF/PLN) w pierwszej połowie tego roku osiągnie na trwale poziom powyżej 4 złotych - zaznacza Kiepas.

Jego zdaniem jednak dopiero w połowie lutego będzie można powiedzieć, jak dalej będzie się kształtowała sytuacja franka. Dziś "wyciąganie wniosków z tych wahań byłoby bezzasadne".

Podobny pogląd wyraża Szymon Zajkowski, analityk z Domu Maklerskiego mBanku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.