Analitycy: ceny paliw utrzymają się lub nieznacznie wzrosną

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach nie powinny się zmieniać. Analitycy biura Reflex i portalu e-petrol.pl nie wykluczają jednak niewielkich wzrostów, szczególnie cen oleju napędowego .

Jak poinformowało biuro Reflex, średnio za litr benzyny 95 trzeba zapłacić na stacji 4,56 zł, tj. o 1 gr mniej niż przed tygodniem i o 60 gr więcej niż przed rokiem.

Olej napędowy kosztuje średnio 4,13 zł za litr, tj. o 1 gr za litr mniej niż przed tygodniem i o 51 gr więcej niż przed rokiem. Litr autogazu kosztuje średnio 2,17 zł.

Portal e-petrol.pl poinformował, że w mijającym tygodniu na hurtowym rynku paliw odnotowano nieznaczną obniżkę cen benzyn, natomiast w przypadku oleju napędowego producenci zdecydowali się na wprowadzenie podwyżki cen hurtowych. Benzyna potaniała o 7-8 zł na 1000 litrów, podczas gdy olej napędowy podrożał średnio o 46,5 zł na 1000 litrów.

Według prognoz portalu benzyna bezołowiowa 95 powinna w przyszłym tygodniu kosztować przeciętnie od 4,57 do 4,72 zł za litr. Za diesel, w zależności od regionu i typu stacji, kierowcy będą płacić średnio 4,18-4,33 zł za litr. Nie powinna się za to zmienić cena autogazu. Cena litra LPG powinna kształtować się w przedziale 2,06-2,24 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.