Analitycy: ceny paliw na stacjach nadal powinny spadać

fot: ARC

"Realny dzisiaj wydaje się spadek średniego poziomu cen benzyny do poziomu 4,50-4,55 zł za litr, a oleju napędowego do poziomu 4,20-4,25 zł za litr" - prognozują analitycy

fot: ARC

Choć ceny paliw na stacjach są niższe niż na początku sezonu wakacyjnego, to kierowcy nie powinni się obawiać, że nagle za paliwa będą płacić więcej. Analitycy BM Reflex oraz e-petrol.pl prognozują bowiem dalszy spadek cen.

Jak wskazali eksperci BM Reflex mijający ostatni tydzień wakacji był najbardziej korzystnym momentem dla kierowców na powroty z wypoczynku.

"Ceny paliw spadły poniżej poziomów z początku wakacji, odpowiednio dla benzyny o 18 gr i dla oleju napędowego o 35 gr na litrze"- stwierdzili w komentarzu. "Na części stacji olej napędowy kupimy już w cenie poniżej 4,10 zł za litr, a benzynę bezołowiową Pb 95 poniżej 4,50 zł".

Na pierwszy tydzień września prognozują oni obniżki cen benzyn o 8-12 groszy na litrze, a w przypadku oleju napędowego, że ceny pójdą w dół o 8-10 groszy, a autogazu o 2-4 grosze.

"Natomiast w okresie do trzech tygodni spodziewamy się w sumie obniżek cen benzyn o około 20-30 groszy na litrze, oleju napędowego o około 15-20 groszy na litrze. Ceny autogazu mogą spaść w tym czasie o około 4-8 groszy na litrze" - czytamy.

"Realny dzisiaj wydaje się spadek średniego poziomu cen benzyny do poziomu 4,50-4,55 zł za litr, a oleju napędowego do poziomu 4,20-4,25 zł za litr" - prognozują analitycy.

O tym, że detaliczne ceny paliw będą spadały przekonani są również analitycy portalu branżowego e-petrol.pl. "Na polskich stacjach tankujemy coraz taniej i rozpędzone spadkami ceny jeszcze przez jakiś czas nie wyhamują. Gdyby właściciele stacji zechcieli bardziej powalczyć o kierowców, to z początkiem września mogliby zaproponować obniżki dla benzyn rzędu 15 a nawet 20 groszy".

Z analiz e-petrol.pl wynika, że choć od soboty ceny paliw w rafineriach wzrosną, to na stacjach powinno być taniej. "Z monitoringu cen stacji paliw w Polsce, przeprowadzonego w połowie tego tygodnia przez e-petrol.pl wynika, że najpopularniejsza benzyna 95 kosztuje średnio w kraju 4,79 zł, droższa odmiana - bezołowiowa 98 - 5,08 zł, olej napędowy 4,39 zł, a autogaz 1,89 zł" - czytamy w komunikacie portalu.

"To relatywnie niskie ceny, w porównaniu z tymi, w jakich kierowcy tankowali na początku wakacji, ale początek roku szkolnego powinien przynieść dalsze spadki cen paliw na stacjach paliw".

Prognozują oni, że w drugiej połowie zbliżającego się tygodnia popularna "95" może kosztować (w zależności od regionu i typu stacji) 4,75-4,88 zł za litr. Z kolei litr oleju napędowego, który od dłuższego czasu jest tańszy od benzyny i nadal będzie korzystniejszy cenowo - będzie to 4,38-4,48 zł.

"Minimalnym wahaniom może podlegać cena LPG, w pierwszym tygodniu po wakacjach autogaz powinien kosztować 1,84-1,92 zł za litr".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.