Amerykanie wysłali sygnał, że w razie szantażu, wesprą Polskę

1510768312 krzysztof tchorzewski me

fot: ME

- Przed nami kolejne wyzwania i jeszcze więcej pracy. Jesteśmy na nią gotowi – podkreślił minister Tchórzewski

fot: ME

- Amerykanie są naszym najważniejszym sojusznikiem i wysyłają nam sygnał, że w razie próby szantażu Polski, możemy na nich polegać - powiedział w środę, 13 grudnia, wieczorem w TVP minister energii Krzysztof Tchórzewski poproszony o skomentowanie umowy terminowej na dostawy ropy naftowej dla Lotosu z USA.

W środę ogłoszono, że po raz pierwszy w historii Polska zawarła kontrakt roczny na dostawy surowca z USA. Prowadząca program dziennikarka zapytała ministra o warunki biznesowe umowy, cytując krytyki opozycji, która twierdzi, że przepłacamy za amerykańską ropę.

- Mogę zapewnić, że takiej bałamutnej polityki gospodarczej Polska nie prowadzi. Ceny są odpowiednie dla nas, niewiele niższe od dostawcy rosyjskiego i nawet dostawców arabskich - odpowiedział Krzysztof Tchórzewski.

Dodał, że dzięki dostawom droga morską już 20 proc. ropy naftowej w kraju pochodzi z innych źródeł niż rosyjskie.
- Nie jest jeszcze tak dobrze, jak z dostawami gazu ziemnego, ale USA - nasi sojusznicy w NATO - dbają, abyśmy mogli dywersyfikować źródła. Te surowce, których w Polsce brakuje, muszą być importowane. Staramy się o możliwość dywersyfikacji, żeby nie wisieć na jednym naftociągu - powiedział minister energii i przypomniał zakręcanie kurka gazowego przez Rosjan przed kilku laty, a także manipulowanie przez nich cenami gazu dla Polski.

- Z punktu widzenia wielkości kontrakt z USA jest nieduży. Natomiast Amerykanie jednoznacznie przesyłają wiadomość, że jeśli będzie próba szantażu Polski, to wesprą nas. Ameryka dostosowuje ceny do warunków europejskich i mając spore nadwyżki gazu myśli o eksporcie m.in. do Polski. Policzyli, że nie stracą na tym kontrakcie, a my nie będziemy dopłacać - stwierdził Krzysztof Tchórzewski.

Ujawnił, że planowana jest m.in. budowa przy gazoporcie LNG nowej elektrowni na gaz ziemny.

- Premier Morawiecki dba o to, by byli inwestorzy, by tworzone były miejsca pracy. Ja jestem po to, żeby nie było hamulców energetycznych. Bez energii elektrycznej, gazu i ropy nie ma przemysłu ani transportu - mówił Tchórzewski, przypominając, że od 2015 r. zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce wzrosło imponująco o 5 proc., co jest oznaką rozwoju i wzrostu zamożności.

Minister energii zwrócil uwagę, że w zakresie energetyki poprawiają się również ostatnio notowania naszego kraju:
- O pozycji Polski świadczy też m.in. notyfikacja programu dla górnictwa oraz de facto zgoda Komisji Europejskiej na to, że jeszcze przez lata będziemy korzystać z węgla - zaznaczył Krzysztof Tchórzewski.

Zastrzegł przy tym, że górnictwo podlega bardzo dynamicznej modernizacji, a stosunkowy udział węgla w energetyce będzie malał:
- Środowiska śląskie przyjmują do wiadomości pewne rzeczy. Chcę górników pozdrowić, bo dzięki ich postawie teraz udaje się bez konfliktów przeprowadzać zmiany, chociaż mamy niekiedy twarde, męskie rozmowy - ocenił minister energii.

Pytany o ryzyko podwyżek cen gazu od nowego roku odparł, że nie ma takich sygnałów.
- Ceny gazu i paliw nie są podnoszone w systemie politycznym, tylko rynkowym. Widzimy to np. po cenach paliw na stacjach benzynowych. Jesteśmy normalną gospodarką, która w moim przekonaniu jest coraz bliżej zapewnienia społeczeństwu godnego życia - mówił Tchórzewski.

Skomentował też niedawne exposé premiera Morawieckiego i międzynarodowy wydźwięk tego wystąpienia:

- Jesteśmy takim państwem, które chce grzecznie rozmawiać, ale czasem swoje interesy stawia stanowczo. Będziemy pomagać potrzebującym, dbać o dobrobyt obywateli, będziemy twardzi w obronie naszych interesów. Jest duża rywalizacja gospodarcza między państwami Unii Europejskiej i musimy o tym pamiętać. W demokrację wpisany jest stały spór. Niekiedy w jakichś krajach nabiera on ostrzejszego  tonu, w innych jest łagodniejszy, bardziej merytoryczny. My jesteśmy zwolennikami ostrego, ale merytorycznego sporu - podsumował minister energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Paliwa na stacjach podrożeją, benzyna 95 może kosztować 6,58 zł za litr

Paliwa na stacjach mogą w przyszłym tygodniu zdrożeć w związku z dalszym wzrostem cen hurtowych - wynika z prognozy biura Reflex. Średnia cena benzyny 95 ma wynieść 6,58 zł/l, benzyny 98 - 7,40 zł/l, a oleju napędowego - 7,60 zł/l. Autogaz może natomiast potanieć do 2,98 zł/l.

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej.