Amerykanie, jako udziałowcy ukraińskich złóż zainteresowani ich obroną

fot: Pixabay.com

Zasoby surowców mają wpływ na tempo rozwoju gospodarczego krajów

fot: Pixabay.com

Amerykanie, mając udziały w ukraińskich złożach cennych surowców, będą zainteresowani ich obroną - powiedział prof. prawa i ekonomii SGH Artur Nowak-Far. W jego ocenie pieniądze z wydobycia i sprzedaży minerałów pomogą w odbudowie zniszczonego wojną kraju, a także umocnią pozycję gospodarczą USA.

Prezydent USA Donald Trump przekazał w środę, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybędzie w piątek do Białego Domu, by podpisać umowę o partnerstwie w eksploatacji ukraińskich złóż naturalnych. Również w środę tekst porozumienia opublikowała Ukraińska Prawda. Umowa zakłada, że między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą zostanie utworzony specjalny fundusz inwestycyjny, do którego Ukraina wnosiłaby 50 procent wszystkich wpływów uzyskanych z przyszłej monetyzacji wszystkich odpowiednich aktywów“ związanych z zasobami naturalnymi stanowiących własność państwową. Zapisano też m.in. że “zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa Stanów Zjednoczonych, rząd USA będzie podtrzymywał długoterminowe zobowiązania finansowe na rzecz rozwoju stabilnej i prosperującej gospodarczo Ukrainy“.

Pytany o konsekwencje umowy prof. Nowak-Far ocenił, że najważniejszy jest jej aspekt polityczny.

- Amerykanie, mając poniekąd udziały w ukraińskich złożach, będą zainteresowani ich obroną - powiedział. - Z punktu widzenia Ukrainy, większe zaangażowanie Ameryki będzie miało znaczenie dla integralności terytorialnej kraju - dodał.

Uczony zwrócił też uwagę, że elementy umowy ustalającej formy odpłatności za amerykańską broń dostarczaną Ukrainie były już przygotowywane przez administrację prezydenta Joe Bidena. 

- Od początku było wiadomo, że Ukraina, przynajmniej częściowo, będzie musiała zapłacić za dostarczoną broń. Trump ujawnił po prostu coś, co istniało - wskazał.

Ocenił, że nagłaśniając kwestie odpłatności za pomoc, nowy prezydent USA spełnił oczekiwania swoich typowych wyborców, którzy wychodzą z założenia, że wszystko, co robi Ameryka powinno jej się opłacać i to “opłacanie się“ musi mieć zrozumiały dla nich wymiar pieniężny.

Jednocześnie - jak wskazał prof. Nowak-Far - umowa jednocześnie poprawia wizerunek Ukrainy w Ameryce, ponieważ Wołodymyr Zełenski dowiódł, że nie bierze niczego za darmo, że wszystko odbywa się w ramach kontraktu.

- To jest postawa na całym świecie szanowana - zauważył. Zwrócił też uwagę, że “jak coś się kupuje, to można mieć wymagania“ - pod warunkiem, że się tę relację prawidłowo ustawi.

- To oznacza, że Amerykanie - tak jak sprzedawca szynki w sklepie - będą musieli kroić szynkę tak, jak Ukraina chce, bo przecież nie będą niczego dawać, a właśnie sprzedawać - wyjaśnił.

Ekspert przyznał, że zasoby surowców, zwłaszcza ziem rzadkich, mają wpływ na tempo rozwoju gospodarczego krajów, które posiadają do nich dostęp. Przyznał, że umożliwienie Stanom Zjednoczonym możliwości eksploatacji ukraińskich złóż metali rzadkich oznacza, że w tym segmencie rynku będą one mogły skutecznie konkurować z Chinami i - co się z tym wiąże - umocnią swoją pozycję w światowej gospodarce.

Metale ziem rzadkich, zwane też pierwiastkami ziem rzadkich, to grupa 17 pierwiastków chemicznych, w skład której wchodzą: skand, itr, lantan, cer, prazeodym, neodym, promet, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb i lutet.

Analitycy przewidują, że zapotrzebowanie na metale ziem rzadkich do 2050 r. wzrośnie co najmniej kilkunastokrotnie. Nic dziwnego, że wzrastają również ceny. W 2020 r. tona neodymu (wykorzystywanego m.in. do magnesów stosowanych w turbinach wiatrowych i katalizatorów w rafineriach ropy naftowej) kosztowała pond 41 tys. dolarów. Według prognoz do roku 2025 trzeba będzie za nią zapłacić dwa razy więcej. Z danych Głównego Instytutu Górnictwa wynika, że w ciągu dwóch lat ceny dysprozu, który stosowany jest m.in. w żarówkach energooszczędnych czy laserach) wzrosły z 900 tys. zł do 3,5 mln zł za tonę, prazeodymu (stopy, magnesy, barwienie szkieł) ze 160 tys. zł do 980 tys. zł za tonę, a terbu (mikroelekronika, głośniki, barwienie szkła) z 2,8 mln zł do 16,9 mln zł za tonę.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.

Muszą opracować strategię. Chodzi o bezpieczeństwo energetyczne

Nowe obowiązki dla firm z branży energetycznej. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki publikuje wytyczne do strategii zabezpieczających.

Czyste powietrze na wyciągnięcie ręki

Reforma programu Czyste Powietrze uporządkowała zasady wsparcia i wprowadziła rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo beneficjentów.

Więcej pociągów, łatwiejsze podróże. PKP Intercity integruje się z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią

Od 1 sierpnia mieszkańcy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii mogą korzystać z dużych udogodnień w codziennych dojazdach. To efekt porozumienia pomiędzy GZM a PKP Intercity, w ramach którego 30-dniowe Metrobilety będą honorowane na pokładach pociągów krajowego przewoźnika.