Amerykanie czekają na ustawę węglowodorową

fot: Andrzej Bęben/ARC

Należy mieć nadzieję, że NIK wyjaśni skąd wzięły się duże rozbieżności w szacowaniu zasobów gazu w łupkach...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sprzyjające prawo gwarantujące zwrot inwestycji pozwoliło na dokonanie się rewolucji łupkowej w Stanach Zjednoczonych. Polska ma szansę na powtórzenie tej drogi, o ile stworzy podobne warunki przedsiębiorcom. Dziś inwestorzy wstrzymują swoje plany czekając na tzw. ustawę węglowodorową.

- Regulacje muszą być przejrzyste i spójne. Jeśli przemysł wie, jakie obowiązują zasady, może podejmować racjonalne decyzje, jak lokować kapitał. To są kluczowe zagadnienia - podkreśla Michael Zanic, szef globalnej praktyki energetycznej międzynarodowej kancelarii K&L Gates.

Dzięki temu właśnie USA stały się największym producentem gazu na świecie. Zgodnie z danymi Departamentu Energii, w 2007 roku produkcja gazu z łupków wyniosła 1,29 bln stóp sześciennych (36,59 mld m sześc. - za: Ryszardem Gileckim, głównym specjalistą Agencji Rynku Energii), a trzy lata później wzrosła do 5,33 bln stóp sześciennych (151 mld m sześc.). To pozwala Amerykanom poważnie rozważać eksport gazu.

Uniezależnienie się od importu gazu ziemnego może być również realnym scenariuszem dla Polski. Wiele zależy od tego, jaki ostatecznie kształt przybierze ustawa o wydobywaniu węglowodorów, ich opodatkowaniu i Funduszu Pokoleń.

- Prace nad wprowadzeniem tej regulacji nie zostały jeszcze w Polsce zakończone, a ludzie nie znając zasad nie wiedzą, ile pieniędzy ryzykują. Inwestorzy są więc ostrożni. Jesteśmy we wczesnym stadium, w którym nie ma jeszcze produkcji. Podobną sytuację mieliśmy w USA, gdzie początki były powolne aż do testów odwiertów - przypomina Michael Zanic.

Wyjaśnia, że gdy prace nad ustawą oraz próbne odwierty zakończą się, możliwe będzie oszacowanie przez przedsiębiorców wartości inwestycji.

- Z wypowiedzi ministra Piotra Woźniaka wynika, że będzie powiązanie między licencją na prowadzenie poszukiwań z tą na wydobywanie gazu. To jest kluczowy element, ponieważ firmy ryzykują kapitał i dopiero, gdy będą wydobywać gaz, mogą czerpać zyski z tej inwestycji - zwraca uwagę ekspert z K&L Gates.

Dodaje, że zaangażowanie się w poszukiwania jest obarczone dużym ryzykiem i wymaga ogromnych nakładów inwestycyjnych bez gwarancji zwrotu kapitału.

- Dlaczego firmy miałyby ryzykować swój kapitał bez pewności, że będą miały możliwość sprzedania gazu? Zwłaszcza jeśli mogą to robić w Chinach, w Południowej Ameryce, Stanach Zjednoczonych. Właśnie ta perspektywa zysków w przyszłości powoduje, że wydobycie gazu łupkowego się rozwija - podkreśla ekspert.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.