Świat: Stany Zjednoczone stoją w obliczu najpoważniejszego kryzysu energetycznego

1617268588 lasvegas ak

fot: Antonina Krawczyk

Stan Nevada dotychczas był znany w USA i na świecie przede wszystkim z miasta hazardu, czyli Las Vegas

fot: Antonina Krawczyk

Prowadzona w Stanach Zjednoczonych aktywna dekarbonizacja energetyki napotykała dotąd na sprzeciw ze strony stanów, które dominowały w wydobyciu węgla kamiennego. Na czele tego protestu stał senator Joe Manchin reprezentujący najbardziej górniczy stan węglowy Wyoming. Uważano to za rzecz naturalną, że broni on swoich wyborców. Z tego powodu, jego argumenty wspierające górnictwo węglowe, były postrzegane jako interesowne i mało przekonujące w skali krajowej.

Prowadził on zręczną grę polityczną wykorzystując sytuację, kiedy jeden głos w senacie decydował o zwycięstwie republikanów lub demokratów, co doprowadziło do zablokowania ustaw federalnych związanych z zamykaniem wielu kopalń węgla kamiennego. Proces ten mimo wielu opóźnień jednak stale trwa.

Od strony medialnej, niezwykle rzadko zdarzało się, aby ktoś ze znaczących ekspertów wypowiadał się negatywnie w sprawie realizowanej polityki klimatycznej. Wywierana w ten sposób presja na opinię publiczną spowodowała, że każdy kto się ośmielił mieć inne zdanie w sprawie polityki klimatycznej, był ignorowany i w najlepszym wypadku unikał zabierania głosu na ten temat.

Trzeba odnotować, że sytuacja ta ulega zmianie, co prawda powolnej, ale jednak istotnej, bo w obronie paliw kopalnych wystąpiła znana ekonomistka, dziennikarka, pisarka i melomanka w jednej osobie, którą jest Nomi Prins. Jej kompetencje są niepodważalne. Przez wiele lat była ona jednym z dyrektorów największych banków na Wall Street, takich jak Goldman Sachs i Chase Manhattan Bank oraz wielu innych tego rodzaju instytucji. Zna je na wylot i po odejściu na własne żądanie z tej branży, postanowiła ujawnić finansowe machinacje, jakich dopuszczają się bankierzy na całym świecie.

Prezentuje ona swoje wypowiedzi na ten temat w codziennie wydawanym na Florydzie biuletynie Roque Economics z podtytułem Inside Wall Street with Nomi Prins, czyli Wall Street od wewnątrz z Nomi Prins. Tym razem pisze ona o amerykańskiej potrzebie energetyki opartej na paliwach kopalnych (America Still Needs Fossil Fuels to Supply Our Growing Energy Demand – 14.07.2023).

Ponieważ jest to postać w USA znana, wiele mediów przedrukowało jej wypowiedź na ten temat. Przede wszystkim zauważa ona podstawową niewydolność odnawialnych źródeł energii, które nie mają szans na pokrycie istniejącego zapotrzebowania. Na dodatek rozwój gospodarki związany jest z coraz większym zużyciem energii, a OZE po prostu nie nadąża za dostawami potrzebnej energii elektrycznej.

Twierdzi ona dalej, że kierunek ten nie ma nawet szans na to, aby temu podołać, bo przynajmniej w najbliższych dziesięcioleciach zapotrzebowanie na energię znacznie wyprzedza jej odnawialny przyrost i to niezależnie od jego zawodności, bo wiadomo, że słońce nie zawsze świeci, a wiatr nie zawsze wieje. Kiedy do tego dochodzi, powstają problemy. Wystarczy spojrzeć na Kalifornię. W 2020 r., podczas fali upałów, państwo stanęło w obliczu ciągłych przerw w dostawie prądu z powodu dużego uzależnienia od odnawialnych źródeł energii i ograniczonej obecności elektrowni gazowych. Zmniejszenie produkcji energii słonecznej wieczorami jeszcze bardziej pogłębiło te niedobory energii.

Uważa ona, że bez względu na to, co sądzi się o paliwach kopalnych, wyłączenie jednego z naszych głównych źródeł stałej mocy bez solidnego planu awaryjnego - nie jest po prostu mądrym posunięciem. Dlatego, niezależnie od tego, czy jest to węgiel, gaz ziemny czy ropa naftowa, moc obciążenia podstawowego ma być dostępna wtedy, gdy jest potrzebna. Dzień czy noc. Pada lub świeci słońce. Wietrznie lub spokojnie. Niezależnie od pogody jest ona zawsze gotowa do użycia.

W związku z tym Nomi Prins. powtarza wielokrotnie, że. w tej chwili Stany Zjednoczone stoją w obliczu najpoważniejszego kryzysu energetycznego od prawie pięciu dekad. Ceny rosną w zawrotnym tempie, a dostępność energii jest coraz bardziej ograniczona.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.

Uważaj, teraz na zakupach w Chinach możesz stracić podwójnie

Trzy euro od przesyłki z Chin, naliczane od każdej pozycji towarowej, nie wróci do kupującego, jeśli postanowi on odesłać produkty - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej". Dlatego nie dziwi dwucyfrowy spadek liczby paczek z Chin.

Nową windą pod ziemię. W Zabrzu zakończono ważną inwestycję

Zwiedzający Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu będą mogli zjechać pod ziemię nową windą Szybu Wilhelmina.

Bytom modernizuje ciepłownictwo. Nowa sieć, automatyka i monitoring

Stara i nieefektywna sieć ciepłownicza przy ul. Kilara w Bytomiu wkrótce zostanie gruntownie przebudowana – informują w bytomskim magistracie. Przestarzały rurociąg zostanie zdemontowany, a nowa sieć będzie ułożona pod ziemią. Przebudowana zostanie tam także komora ciepłownicza.