Amazonia ma być otwarta dla górnictwa

1545551807 kopalnia potasu uralkali com

fot: uralkali.com

Kopalnia "Uralkalia" ma głębokość 500 m

fot: uralkali.com

Brazylijska Amazonia bezwzględnie dotychczas chroniona ze względów ekologicznych, widzianych w skali globalnej, jako rezerwuar i dostawca tlenu dla populacji obu Ameryk, ma być udostępniona dla potrzeb górnictwa.

Przygotowywane są dla tego celu akty prawne, które mają umożliwić eksploatację soli potasowych z zachowaniem dotychczasowej jej roli. Inaczej mówiąc górnictwo nie będzie naruszać podstawowej roli Amazonii, jako dżungli dzikich roślin.

Tego rodzaju inicjatywa przygotowywana jest przez prezydenta tego kraju. Uzasadnia on swoje stanowisko globalnym kryzysem surowcowym, jaki zaistniał w wyniku agresji rosyjskiej na Ukrainę. Twierdzi on, że fale rosyjskiej inwazji na Ukrainę mogą sięgnąć aż do amazońskich lasów deszczowych. Brazylia pragnie produkować więcej własnych nawozów w wyniku powstałych zakłóceń w ich dostawach spowodowanych tą wojną

Niewystarczające krajowe dostawy składników odżywczych dla roślin od dziesięcioleci są cierniem w żywnościowej gospodarce Brazylii, a rolnicza potęga importuje około 80 proc. jej potrzeb w tym zakresie. Wojna na Ukrainie sprawiła, że brazylijscy rolnicy mają kłopoty z nabyciem nawozów potasowych.

Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro napisał „Nasze bezpieczeństwo żywnościowe i agrobiznes wymagają od nas, wykonawców i prawodawców, środków, które pozwolą na niezależność od czegoś, czego mamy pod dostatkiem.”

Agencja Bloomberg twierdzi, że potencjał wydobycia soli potasowych w Amazonii jest podobny do Urakali w Rosji i Saskatchewan w Kanadzie, zgodnie z państwowym badaniem geologicznym Brazylii znanym jako CPRM (Służba Geologiczna Brazylii), zasoby złóż soli potasowych należące do Petrobras i Potassio do Brasil, firmy kontrolowanej przez kanadyjski Forbes & Manhattan, mają łącznie 3,2 miliarda ton. Prognozy przewidują, że zasoby te mogą ulec jeszcze podwojeniu..

- Nie możemy zrezygnować z eksploatacji soli potasowych w Amazonii” – powiedział dyrektor CPRM Marcio Remedio. - Mają one strategiczne znaczenie pod względem wzrostu gospodarczego i bezpieczeństwa żywnościowego.

Kanadyjskie firmy górnicze podjęły pierwsze kroki składając odpowiedni projekt w 2008 roku. Uzyskał on wstępną licencję, która została później zawieszona przez sąd federalny, co wymagało uprzednich konsultacji z rdzenną ludnością. Projekt ten o wartości 2,3 miliarda dolarów powinien być zrealizowany za około pięć lat, a roczna produkcja chlorku potasu przewidywana jest na 2,4 miliona ton.

Od strony szkód górniczych eksploatacja soli potasowych jest bardzo bezpieczna. Nie powoduje osiadania terenu, ani żadnych innych szkód na powierzchni. Ograniczone zniszczenia powoduje infrastruktura w postaci budynków, hal przesypowych i magazynowych oraz dróg i linii kolejowych.

Pomimo przeszkód Brazylia rozpatrzyła pozytywnie 535 wniosków o prawo do poszukiwania soli potasowych, chociaż nie wszystkie z nich znajdują się w Amazonii. Jest to 49 proc. ich wzrost w stosunku do 2020 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.