Aleksander Grad: Jestem za tym, by rady nadzorcze były wolne od wszelkich nacisków

Grad jac K1

fot: Jacek Srokowski

Minister Skarbu propozycje podwyżek płac dla górników o 14 proc. jak chcą związki, nazwał skandalem

fot: Jacek Srokowski

Minister Aleksander Grad opracowuje już listę 20 spółek, które jako pierwsze wprowadzą nowe zasady ładu właścicielskiego - informuje w poniedziałek "Puls Biznesu".

 

PKO BP, PZU, PGNiG, Lotos, Orlen, PGE, Tauron i KGHM to spółki, w których może dojść do rewolucji w nadzorze właścicielskim. W ich obecnych radach nadzorczych, których członkowie zazwyczaj mogą się pochwalić solidnym wykształceniem, ze świecą trzeba szukać biznesowych praktyków. Większość przedstawicieli RN zawodowe szlify zdobywała na uczelniach, w urzędach, stowarzyszeniach, fundacjach, komitetach i… w licznych radach nadzorczych spółek z najróżniejszych branż - cenia gazeta.

 

Czy popiera pan plan Rady Gospodarczej odpolitycznienia i odbiurokratyzowania rad nadzorczych w spółkach skarbu państwa? - pyta ministra Skarbu Państwa Barbara Warpechowska.

 

Aleksander Grad: - Oczywiście. Współpracujemy z Radą Gospodarczą nad stworzeniem nowych zasad nadzoru. Jestem za tym, by rady nadzorcze były wolne od wszelkich nacisków. To właśnie prywatyzacja jest najlepszą drogą, aby uciąć podejrzenia i potencjalne wpływy polityków na spółki. Firmy, które grają kluczową rolę w naszej gospodarce, bez różnicy, giełdowe czy nie, powinny podlegać właśnie tym nowym procedurom nadzoru właścicielskiego. Co więcej - muszę pani powiedzieć, że w resorcie już przygotowujemy taką listę firm.

Sądzę, że będzie to około 20 spółek. Będą to spółki istotne z punktu widzenia polskiej gospodarki. Ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o konkretnych firmach - ujawnia Grad w rozmowie z "Pulsem Biznesu".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.