Aleksander Grad: Brama do debiutów kolejnych spółek jest szeroko otwarta
fot: Jarosław Galusek
- Przełamaliśmy dzisiaj pewien mit, że sektor węglowy w Polsce jest mało atrakcyjny i nie kieruje się prawami ekonomii, że nie interesują się nim instytucje finansowe - powiedział minister Grad
fot: Jarosław Galusek
Swoimi refleksjami po debiucie giełdowym JSW podzielił się z portalem nettg.pl minister skarbu, Aleksander Grad.
Czy debiut Jastrzębia to jest dobra prognoza dla kolejnych spółek węglowych?
Przełamaliśmy dzisiaj pewien mit, że sektor węglowy w Polsce jest mało atrakcyjny i nie kieruje się prawami ekonomii, że nie interesują się nim instytucje finansowe. Ta oferta publiczna i debiut dobitnie pokazują, że zarówno inwestorzy finansowi krajowi jak i zagraniczni bardzo dobrze ocenili ten biznes, kupili akcje, a dzisiaj są wzrosty na debiucie. To daje nadzieję, że JSW ma duży potencjał, ale jest też otwarciem bardzo szeroko nie tylko furtki ale i bramy dla innych spółek węglowych. Pokazaliśmy, że można takie projekty realizować w krótkim okresie czasu. Jestem przeciwnikiem takich pomysłów, że za trzy lata jakaś spółka będzie debiutować na giełdzie. Myślę że JSW, a wcześniej Bogdanka, to dobry przykład dla firm z tego sektora.
Która ze spółek zadebiutuje jako pierwsza, Holding czy Węglokoks?
Nie wiem, nie nadzoruję tych firm, w związku z tym to bardziej pytanie do premiera Pawlaka. Ja uważam, że zarówno jedna jak i druga z nich powinna natychmiast uruchomić przygotowania, ale przygotowania nie werbalne lecz faktyczne. Musimy wiedzieć, jakie w spółkach następują zmiany, jak przebiegają procesy restrukturyzacji, obniżenia kosztów, optymalizacji biznesu i na końcu takiego procesu jest oferta publiczna, bo wtedy będzie ona atrakcyjna dla inwestorów.
4 tys. zł dla każdego pracownika JSW to była cena, jaką trzeba było zapłacić za spokojną prywatyzację?
Proszę tego tak nie traktować. Przy każdej prywatyzacji były różne bonusy dla załogi, przypomnę, że w Bogdance to było ponad 5 tys. zł. Jeżeli jest podział zysku i w jakieś części ten zysk przypada na premie dla załogi, to ja nie mam nic przeciwko temu, żeby załoga partycypowała w jego podziale.