Album: Drugie życie kopalń w serii Górnictwo 2_0

1381484961 okladka kopalnie

fot: tartakwyrazow.com.pl

Album warszawskiego wydawnictwa ze zdjęciami Tomasza Jodłowskiego i tekstami Karoliny Bacy-Pogorzelskiej stanowi pierwszą próbę inwentaryzacji zlikwidowanych kopalń w nowych rolach, do których przystosowuje się na Śląsku byłe zakłady górnicze (na okładce partyjka golfa 320 m pod ziemią w Guido).

fot: tartakwyrazow.com.pl

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

Były miejscami nieomal świętymi, niczym katedry - świadkowie pokoleń, archiwa zbiorowej pamięci. Dlatego kres kopalń zawsze nas boli i budzi pytania, co się stanie z ich mieniem, budynkami o niepospolitej często urodzie, maszynami i konstrukcjami - pisze socjolog Marek S. Szczepański w przedmowie do książki pt. "Drugie życie kopalń". Po raz pierwszy w Polsce jej autorzy - z obiektywem i reporterskim notesem - postanowili sprawdzić, jak wygląda kopalń życie po życiu. O ile w ogóle istnieje.

Do księgarń trafiła własnie nowa książka - album, który wyróżnia się w natłoku bibliofilskich atrakcji o Śląsku. Nie epatuje sentymentami i tanim postindustrialnym romantyzmem, wygrywa kompetencją autorów:  obserwacjami napisanymi lakonicznie acz z dziennikarskim nerwem, oraz  zdjęciami, które - jak to przedstawiające wieżę szybu przez dziurawą reklamę przy drodze - lokuja sie na granicy artyzmu i reportażu.

Karolina Baca-Pogorzelska (30-letnia dziennikarka Rzeczpospolitej pochodząca z Jaworzna) od kilku lat z warszawskiej perspektywy śledzi losy górnictwa, a Tomasz Jodłowski (fotografik rodem z Tychów) zdążył utrwalić wiele górniczych miejsc z ich dramatem przemian. - Co rusz docierały do nas newsy, że gdzieś pod szybem otwiera się centrum handlowe, gdzie indziej w cechowni będzie teatr, na nieużytkach pole do golfa, a jeszcze gdzieś sauny albo ścianki wspinaczkowe. Gdzieś po latach miłośnicy odmalowali i podświetlili ruinę, która nagle zaczęła tętnić życiem. A gdzie indziej kopalnia sypie się w gruzy i nie ma dla niej nadziei - Baca wspomina, że w pewnym momencie tych strzępów informacji zrobiło się tak dużo, że pomysł, by je zebrać i uporządkować, aż się narzucał.

22 kopalnie, których mogło już nie być
Tak - w ciągu kilku miesięcy - powstał album o 22 obiektach od Silesii w Czechowicach po Czeczotta w Miedźnej, od czeladzkiego Saturna po Kleofasa w Katowicach i kopalnię Ignacy w Rybniku. Niektóre kopalnie ciągle fedrują. Inne całkiem straciły pierwotną tożsamość, lecz widać, że - dzięki trafnym pomysłom lokalnych zapaleńców lub władz - ciągle służą społeczności, a niekiedy prawdziwym tłumom. Mamy już nawet nasze śląskie Zollverein - ikonę "udanego recyklingu przemysłowego skansenu" (prof. Szczepański tłumaczy w przedmowie, dlaczego oniemiał, odwiedzając niemieckie Essen). Ale nie zawsze z fotogramów emanują barwne widoki.

- Czasem docierało do nas, że jesteśmy może ostatnimi, którzy widzą fragment jakiejś kopalni przed wyburzeniem - wspomina Jodłowski. Do rzetelnych not o kopalniach autorka z dziennikarskim temperamentem dorzuciła mało znane ciekawostki, dzięki którym nie tylko oglądanie zdjęć, ale lektura mogą zafrapować.

Co po górnictwie zostało?
- Nie jesteśmy ze Śląska i odkrywaliśmy górnictwo, które dostarcza niesamowitych wrażeń. Śledząc dzieje kopalń, dochodziliśmy do prywatnych odkryć i intrygujących refleksji, np. nad istotą kapitalizmu w początkach XX w., nad powstawaniem ludzkich wspólnot, nawet nad zasługami przemysłu ciężkiego w PRL, który - jak się przekonaliśmy - zostawił po sobie niemal pomnikowe obiekty. Być może będzie to temat drugiej książki tego tandemu autorskiego? - mówi Magdalena Tokarska-Romańska z warszawskiego wydawnictwa Tartak Wyrazów, które pieczołowicie wydrukowało album w dwujęzycznej polsko-angielskiej wersji. Książka otwiera serię wydawniczą pod nazwą Górnictwo 2_0, która nie przypadkiem kojarzy się z ultranowoczesną postawą wobec realiów przemysłu.

W sfinansowaniu książki, która - dzięki walorom estetycznym i poznawczym - służyć może jako ładna pamiątka ze Śląska lub firmowej wizyty, ale też np. pomoc edukacyjna w szkole, pomogli m.in. Famur, Kopex, Katowicki Holding Węglowy, Jastrzębska Spółka Węglowa i prywatne kopalnie Silesia oraz Siltech, a konsultację merytoryczną zapewniły m.in. Wyższy Urząd Górniczy, Główny Instytut Górnictwa oraz zabrzański trójkąt dziedzictwa górniczego: Muzeum Górnictwa Weglowego, kopalnia Guido i sztolnia Królowa Luiza.

Cena: 69 zł, twarde oprawki, 2 x 100 stron.

W galerii: promocja książki w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu przy ul. 3 Maja, 4 paździenika 2013 r. (zdjęcia Witold Gałązka - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Elka park slaski

Siedem atrakcji i jeden bilet. TAURON Park Śląski rusza z ofertą Biletu Wspólnego 2026

Aktywny wypoczynek, rodzinna rodzinna rozrywka i obcowanie z naturą - jeden bilet daje dostęp do siedmiu wyjątkowych miejsc. TAURON Park Śląski rusza z ofertą „Biletu Wspólnego 2026”.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.