Alarm na rzekach – coraz więcej podtopień

Burgrabice opolskie PAP

fot: PAP

Szczególnie niebezpiecznie przedstawia się stan rzek w dorzeczu górnej i środowej Odry <i>(na zdjęciu Burgrabice na Opolszczyźnie)</i>

fot: PAP

W 15 miejscach kraju rzeki przekroczyły stany alarmowe, a w 42 stany ostrzegawcze. Powodem są intensywne opady. W dwóch miejscach - w Małopolsce i na Opolszczyźnie doszło do niewielkich lokalnych podtopień. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że stany alarmowe rzek zostały przekroczone na stacjach wodowskazowych w województwach śląskim, opolskim, dolnośląskim, łódzkim, kujawsko - pomorskim i lubelskim.

W sobotę wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe w sześciu powiatach województwa śląskiego oraz w Opolu. Od piątku natomiast stan pogotowia obowiązuje w czterech powiatach województwa opolskiego, w jednym powiecie Małopolski i w jednym na Śląsku.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje, że sytuacja w dorzeczu górnej i środkowej Odry przedstawia się „szczególnie niebezpiecznie”.

W czterech województwach obowiązuje już trzeci stopień zagrożenia intensywnymi opadami deszczu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ogłosił go w Małopolsce, na Śląsku, Opolszczyźnie i w Dolnośląskiem. W pięciu województwach natomiast wprowadzono drugi stopień zagrożenia. Obowiązuje on w Wielkopolsce, w Łódzkiem, Świętokrzyskiem, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.

Śląskie

Pogotowie przeciwpowodziowe w powiatach bielskim, cieszyńskim, żywieckim oraz w Bielsku-Białej ogłosił wojewoda śląski – podało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.

Z informacji służby zarządzania kryzysowego wynika, że o 38 cm stan ostrzegawczy przekroczyła Wisła w Ustroniu.

Śląskie CZK przestrzegło, że przez najbliższą dobę synoptycy prognozują dalsze opady deszczu między innymi w zlewni Małej Wisły i Soły. Tym samym stany wód mogą wzrosnąć lokalnie przekraczając nawet alarmy.

Małopolska

Jak poinformowała rzeczniczka wojewody małopolskiego Joanna Sieradzka, stan ostrzegawczy jest przekroczony: na Wiśle w Jawiszowicach o 85 cm, na Sole w Oświęcimiu o 25 cm, na Stryszawce w Suchej Beskidzkiej o 21 cm, Skawince w Radziszowie o 62 cm, Stradomce w Stradomce o 22 cm, Lubieńce w Lubieniu o 4 cm, Niedziczance w Niedzicy o 7 cm, Czarnym Dunajcu w Nowym Targu o 38 cm, Łubince w Nowym Sączu o 11 cm.

Ulewy spowodowały lokalne drobne podtopienia i zalania piwnic.

Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez powiatowe centra zarządzania kryzysowego i Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego.

IMiGW ostrzega, że wody rzek mogą występować z koryt i zalewać przybrzeżne tereny. Przebywanie nad brzegami rzek może być niebezpieczne, będą występować utrudnienia w prowadzeniu prac w korytach rzek, a także podtopienia terenów bezodpływowych i obniżonych.

Również same opady deszczu mogą powodować liczne podtopienia, a także zniszczenia zabudowań, dróg i mostów, duże trudności komunikacyjne, a nawet stwarzać zagrożenie dla życia.

IMGW ostrzega, że w województwie małopolskim, lokalnie w rejonach górskich i podgórskich może spaść do 150 milimetrów deszczu. Na Opolszczyźnie, na Płaskowyżu Głubczyckim natomiast wielkość opadów może sięgać 110 milimetrów. Na Śląsku, w rejonach górskich i podgórskich może spaść do 100, a w Dolnośląskiem lokalnie do 90 milimetrów deszczu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.