Aktywiści Greenpeace uniewinnieni
Wyrok uniewinniający w tej sprawie jest precedensem – po praz pierwszy ochrona mienia zagrożonego zmianami klimatycznymi została wykorzystana przez obronę w sądzie jako „prawnie uzasadniony powód” popełnienia czynu zabronionego.
Prawnicy Greenpeace oparli linię obrony na kwestii wpływu spalania węgla na zmiany klimatu, powołując się na „prawnie uzasadniony powód” czynu – działanie aktywistów Greenpeace zmierzało w kierunku ochrony własności o większej wartości przed wpływem globalnych zmian klimatycznych.
Po zbadaniu sprawy ławnicy poparli prawo do podejmowania bezpośrednich działań dla ochrony klimatu. Wyrok uniewinniający oznacza, że ławnicy uwierzyli, iż działanie aktywistów Greenpeace było usprawiedliwione w kontekście zniszczeń mienia spowodowanych na całym świecie przez emisje dwutlenku węgla z Kingsnorth.
Obrona powołała na świadka profesora Jamesa Hansena, dyrektora jednego z instytutów NASA i doradcy Ala Gore’a, który jest znany w świecie jako jeden z najlepszych ekspertów ds. klimatu. Hansen powiedział sądowi, że zmiany klimatyczne mogą doprowadzić do wymarcia ponad miliona gatunków oraz wyliczył, że elektrownia Kingsnorth byłaby proporcjonalnie odpowiedzialna za zniknięcie 400 z nich.
- Grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo” – powiedział ławnikom Hansen. Stwierdził też, że zgadza się ze stwierdzeniem Ala Gore’a, iż więcej ludzi powinno przykuwać się łańcuchami do elektrowni węglowych.
- Ktoś musi zrobić krok naprzód i powiedzieć, że konieczne jest moratorium, naznaczyć granicę i stwierdzić: koniec elektrowni węglowych - podkreśłał prof. Hansen.
Przypomnijmy, w październiku 2007 aktywiści Greenpeace wspięli się na komin elektrowni, gdzie namalowali imię premiera Wielkiej Brytanii, Gordona Browna, oraz zablokowali na krótko pas transmisyjny dostarczający węgiel do elektrowni.